Nie masz konta? Zarejestruj się

Dulowa

Fablokowcy awansowali do półfinału Pucharu Polski

14.08.2016 13:56 | 0 komentarzy | 3 231 odsłony | Michał Koryczan

Piłkarze MKS Fablok Chrzanów pokonali po emocjonującym pojedynku UKS Dulowa w drugiej rundzie Pucharu Polski na szczeblu PPN Chrzanów.

0
Fablokowcy awansowali do półfinału Pucharu Polski
Jan Bogucki (przy piłce), strzelec zwycięskiego dla Fabloku gola w meczu z Dulową
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Puchar Polski na szczeblu PPN Chrzanów - druga runda

UKS Dulowa - Fablok Chrzanów 2-3 (0-1)

0-1 Mateusz Wiśniewski (21-karny), 0-2 Kamil Dzikowski (47), 1-2 Daniel Prokop (53), 2-2 Michał Cząstka (60), 2-3 Jan Bogucki (78)

Dulowa: Wilk - Filipek (81. Drozdek), K. Kowalik, Piotrowski, Bobak, Prokop (75. Burdalski), Gąsior, Nowak, Wallentin, Kurzański (67. Piwowar), Cząstka

Chrzanów: P. Fudali - Oczkowski, Przepiórka, Dzikowski, M. Domurat (68. Pieczara), Dzierwa (69. Skórzewski), W. Domurat, M. Fudali, Wiśniewski, Bogucki, Krupnik

Spotkanie w Dulowej przyniosło sporo emocji i zwrotów boiskowych wydarzeń, szczególnie w drugiej połowie.
Po pierwszej odsłonie w lepszych nastrojach byli przyjezdni. Prowadzili 1-0 po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym przez Mateusza Wiśniewskiego.
Zaraz po przerwie sytuacja chrzanowian była jeszcze lepsza. Do prostopadłej piłki wystartował Kamil Dzikowski i w sytuacji sam na sam z Jakubem Wilkiem podwyższył prowadzenie swojej drużyny.
Chwilę później mogło być już praktycznie po meczu, ale z próbą lobu Jana Boguckiego poradził sobie golkiper UKS.
Miejscowi nie złożyli broni i po 60. minutach meczu doprowadzili do wyrównania. Najpierw do siatki trafił Daniel Prokop, a następnie asystujący przy golu na 1-2 Michał Cząstka.
UKS starał się pójść za ciosem. Jakub Wallentin i Michał Cząstka zmarnowali jednak kapitalne okazje do strzelenia następnych bramek dla swojego zespołu.
Gola zdobyli za to zawodnicy Fabloku. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła futbolówka spadła pod nogi Jana Boguckiego, a ten precyzyjnym uderzeniem strzelił zwycięską bramkę.
W końcówce miejscowi byli jeszcze bliscy doprowadzenia do serii rzutu karnych. Po centrze Jakuba Wallentina piłka odbiła się jednak od słupka, a przy dobitce rywale wybili futbolówkę z samej linii.
- Jestem bardzo rozczarowany po tym spotkaniu, bo byliśmy lepsi. Wiem, że przeciwnik nie zagrał w najmocniejszym składzie, ale mi też brakowało paru zawodników, a niektórzy grali na nietypowych dla siebie pozycjach. Szkoda, bo naszym celem był awans do kolejnej rundy - mówi Kacper Ślusarek, trener UKS.
- Prowadzimy 2-0 i mamy sytuację do zdobycia trzeciej bramki. Gdybyśmy ją strzelili byłoby po meczu. Tymczasem straciliśmy kontaktowego gola, który dodał skrzydeł przeciwnikom. Dzięki Bogu zdobyliśmy zwycięską bramkę, bo rzuty karne są loterią - mówi Artur Oczkowski, grający szkoleniowiec Fabloku.