Nie masz konta? Zarejestruj się

Cuchnące ścieki płyną przez Trzebinię - 6.07.2019

06.07.2019 16:48

Film powiązany z Cuchnące ścieki płyną przez Trzebinię. Ktoś powinien za to słono zapłacić (WIDEO)

Komentarze

zapoznaj się z Regulaminem
zaloguj się lub załóż konto, żeby zarezerwować nicka [po co?].

Tych pól nie wypełniaj:

19 komentarzy

jendrek 09.07.2019 13:43 zgłoś nadużycie

Żadna tajemnica, Rybna to teren moich chłopięcych wycieczek. Ten pierwszy staw od centrum był największy, potem trzy kolejne mniejsze. Nieżyjący już Swaczyna rozkopał wał ziemny między drugim a trzecim stawem i obecnie byłby to największy staw - gdyby była tam czysta woda. Ten pierwszy staw był wspaniały do kąpieli dla dzieci, latem była tam ciepła woda i niegłęboki. Zimą jako znakomite lodowisko, także do jazdy na łyżwach. Skąd w tych stawach była czysta woda? Była już przed ostatnią wojną św., zasilane poprzez ten niedawno nazwany potoczek Pstrużnik - do którego cyklicznie pompowano wody głębinowe ze sztolni kopalni Zbyszek. Częściowo także przez naturalne źródła w tej dolince przy obecnej ulicy Parkowej. Naturalne źródła zniknęły za przyczyną kopalni Siersza, po zaprzestaniu wydobycia węgla na Zbyszku kilka lat jeszcze pompowano czystą wodę do tego Pstrużnika. A potem tylko wody burzowe i z zimowych roztopów oraz ścieki - jak to poniżej. napisałem. Tak sporo to ja nie wiem - np. nie wiem, kto i dlaczego nazwał Pstrużnikiem ten potoczek w dolince przy ul.Parkowej (dawniej Płocki).

bosman 09.07.2019 12:26 zgłoś nadużycie

Widzę, jendrek, że sporo wiesz na ten temat. Może wiesz również skąd była w stawach na Rybnej czysta woda. Pamiętam jak pierwszy staw zamienił się w basen z czystą wodą o głębokości ponad 1m.

jendrek 09.07.2019 09:16 zgłoś nadużycie

anko: nie ma sprawy. Nawet korzystnie, bo w bardziej gorącej dyskusji zawsze coś nowego się dowiemy. Bosman: tak, ten Pstrużnik przepływający przez Rybną miał różna kolory. Kiedyś w nim były raki - pewnie nie uwierzysz i to za wczesnego PRL-u. Potem czarny kolor, bo KWK Siersza wykorzystała sztolnie Zbyszka do przepompowania osadów ze swojej płuczki węgla.A początek tego Pstrużnika to właśnie teren b.kopalni Zbyszek. Dalej potem kolor czerwony, bo b,ZSO Górka zrzucała ścieki poboksytowe do swojego kanału burzowego od strony Zbyszka. Wtedy kamieniołomy Górka i ten przedbalatonowy były eksploatowane i ścieków tam nie kierowano. A na końcu ten początkowy Pstrużnik służył do zrzutu ścieków sanitarnych z prywatnych posesji i tychże ścieków z osiedlowych bloków Górka-Dwór. Swego czasu te osady czarnego mułu powęglowego jak i te czerwone ścieki sodowe rozlały się po terenie przy posesjach na Rybnej. Bo zatkała się ta kratka ściekowa przy połączeniu z częścią podziemną Pstrużnika. Był to nieco późny PRL i larum było wielkie. Nie powiem, bo ówczesne władze Trzebini stanęły na wysokości zadania i i była natychmiastowa interwencja. Siersza jak i Górka zaprzestały tego niecnego procederu. To znaczy znalazły inne dojścia do zrzutu tychże ścieków. Podobnie, jak to obecnie na terenie d.Huty Trzebinia.

bosman 09.07.2019 08:28 zgłoś nadużycie

Pamiętam, jak w latach 80-tych ciecz w rzeczce na Rybnej miewała różne kolory

anko 09.07.2019 07:48 zgłoś nadużycie

Jendrek: może niepotrzebnie zaadresowałem "do Jendrek", nie miałem zamiaru posądzać, oskarżać, imputować czego nadal nie czynię, jeżeli uraziłem przepraszam. Chciałem tylko sprecyzować/uzupełnić Twoją wypowiedź bo niestety bywają osoby "czytające a następnie interpretujące inaczej".

jendrek 08.07.2019 20:19 zgłoś nadużycie

anko: absolutnie nigdzie nie sugerowałem, że te ścieki mogą być z Rafinerii. Zaznaczyłem tylko dla jasności, że teren dawnej "Dwójki" jest od strony Rafinerii (od wschodniej strony RT). Niesłusznie mi imputujesz że coś nie piszę wprost. Zresztą Rafineria ma gdzie zrzucić ścieki, gdyby zechciała. Ma od tego tę Ropkę. Lata temu faktycznie tak robiła, Ropką płynęły palne ścieki, a okoliczne urwisy podpalały tę Ropkę. Jak sama nazwa wskazuje, płynęły tam frakcje z ropy naftowej. Na terenie byłej "Dwójki" także są firmy, mniejsze i większe. Prawdopodobnie niektóre z nich zrzucają swoje ścieki do kolektora burzowego połączonego z Pstrużnikiem. Podobnie, jak przez te liczne firmy na terenie dawnej "Jedynki". Czy się jasno wyraziłem? Co do Pstrużnika, to masz rację. Pstrużnikiem także był nazwany ten potoczek, co płynął przez Rybną i dalszy jego bieg był ( i jest) pod centrum Trzebini.i w kierunku b.ZM. Ten ciek swoich naturalnych źródeł nie miał, zasilany był wodą pompowaną ze sztolni kopalni Zbyszek. Potem zasilany wodami burzowymi i nawet ściekami poprodukcyjnymi z b.ZSO Górka. Także ściekami sanitarnymi z pobliskich prywatnych posesji.

joga 08.07.2019 15:24 zgłoś nadużycie

..Dokładnie jak pisze anko...Z informacji WIOŚ wiem że dziś miała się odbywać kontrola w jednym z zakładów na terenie huty..Niestety pomimo całej weekendowej zadymy woda w Pstrużniku nadal jest spieniona i mętna..

anko 08.07.2019 14:58 zgłoś nadużycie

do Jendrek Ale do Pstrużnika nijak nie mogą trafić ścieki z rafinerii (nie piszesz tego wprost że płyną z rafinerii tylko od strony ale temat łatwo podjąć bo zakład funkcjonuje :) i tam szukać problemu), nie ta "zlewnia" wód.Teren "dwójki" to zlewnia Rowu 1A obecnie Ropy. Jedynie część terenu tak gdzieś od kina w kierunku północnym czyli w kierunku Balatonu (po wschodniej linii podziału m.in przychodnia) to zlewnia Pstrużnika Pstrużnik kiedyś zasilały wody m.in. ze stawów przy Balatonie, przepływał pod "końskim targiem", hutą. W latach 70'tych śmierdział serwatką z byłych "tłuszczowych". Teren źródliskowy poprzez kopalnie i zakłady górnicze zanikł.

jendrek 08.07.2019 13:19 zgłoś nadużycie

To dobrze, że Ci determinacji nie brakuje. Zmaganie się z machiną urzędniczą to ciężkie zadanie, często bez widocznego rezultatu. Ale tak nie do końca, można tych urzędasów doprowadzić przed oblicze Temidy. Przykład: Stowarzyszenie Zielona Trzebinia toczyło nierówną walkę z urzędnikami samorządowymi na swoim terenie, włącznie z WIOŚ Kraków. I wygrali, zmuszając ten zachowawczy aparat urzędniczy do likwidacji dużego składowiska odpadów w samym centrum miasta. Około 10 osób z tego aparatu urzędniczego obecnie ma sprawę w Prokuraturze Rejonowej w Chrzanowie. Wprawdzie wyjdą z tego obronną ręką, bo dowody już się "rozmyły" - jednakże jak widać, że urzędnik samorządowy czy też instytucjonalny nie może być bezkarny. Anka pisze konkretnie, źródło wypływu tych ścieków nie jest trudne do zlokalizowania. Spróbuj tym faktem zainteresować Greenpeace Kraków, skoro WIOŚ Kraków zastosował spychotechnikę. A tak na marginesie: czy jesteś w stanie stwierdzić odczyn tych ścieków? To jest zasadowy czy kwasowy. Prostym testerem lakmusowym (papierki lakmusowe). Ten Pstrużnik może być zatruwany ściekami zarówno z tej strefy przemysłowej od strony Lidla, jak i od firm na dawnym terenie "dwójki" ZM. To jest tam od strony Rafinerii.

joga 08.07.2019 11:54 zgłoś nadużycie

Jendrek..w ty ciele o którym piszesz (wydz ochr środ) znają mnie jak zły pieniądz..Oni uważają że przesyłając sprawę do Wód Polskich zrobili wszystko co do nich należało. To że sam nic nie wskóram to wiem dlatego uruchomiłem Zarząd Ogrodu Działkowego Kolejarz przez który przepływa Pstrużnik. .Oni też interweniują ale z takimi samymi wynikami jak ja..Jestem zainteresowany między innymi dlatego że jestem działkowcem i kiedyś tej wody można było używać do podlewania..Przestałem kiedy wszystko zaczęło mi padać..Sprawa zanieczyszczenia ciągnie się nie od roku ale od kilku lat.Ten rok wziął się stąd ze w czerwcu ubiegłego roku zgłosiłem to do Wydz och Środ w Gminie..poprosiłem też o interwencję redakcję Przełomu..Podobna sytuacja miała już miejsce jakieś trzy lata temu kiedy to ktoś?.."zrzucił" do studzienki ściekowej zieloną śmierdzącą substancję..również zgłosiłem na Policję a pan dyżurny podszedł do sprawy konkretnie..ściągnął wszystkich..wodociągi,sanepid,ochron środowiska straż pożarną...po dochodzeniu stwierdzono że wiadomo gdzie ..natomiast nie wiadomo kto..to zrobił bo było to poza zasięgiem monitoringu..w ostatni piątek też zgłosiłem na Policję..Dyżurny przysłał radiowóz który akurat był w pobliżu..czyli z oddziałów prewencji..zostałem wylegitymowany..spisany o rozmowie z funkcjonariuszem nie chcę pisać..To wszystko co piszecie o "dojściu do źródła"..znam doskonale..ale według urzędników z którymi się użeram..nie jest to takie proste.. ..no...troszkę się rozpisałem..pewnie nikt tego nawet nie przeczyta...

anko 08.07.2019 10:20 zgłoś nadużycie

Szanowni Pstrużnik od 2-3 lat jest systematycznie zanieczyszczany. Najpierw pojawiły się glony. To z czym mamy obecnie do czynienia to apogeum. To nie ciek tylko ściek. To nie jest tak że nie da się stwierdzić kto to zanieczyszcza. Niestety Państwo jako zbiór instytucji jest bezradne co widać ze składowiskiem opon itp. Przecież udając się w górę biegu Pstrużnika dojdziemy do miejsca gdzie wprowadzane są ścieki - tylko kto ma to zrobić a następnie w jaki sposób i od kogo wyciągnąć konsekwencje? :) Co do nazw cieków naturalnych w tym rejonie to: >Pstrużnik wypływa w rejonie byłych ZMT i wpada do Ropy w rejonie ulicy Waryńskiego >Ropa "wchłonęła" Rów 1A - wypływa z Balatonu i wpada do Chechła >Ropka to oddzielny ciek który powstaje w rejonie szybu Andrzej na terenie byłych ZGT i wpada do Ropy w rejonie ulicy Długiej

jendrek 07.07.2019 21:44 zgłoś nadużycie

joga: sam, czyli w pojedynkę nic nie zdziałasz w tym temacie. Musi być was co najmniej kilka osób. Problem zgłosić Radzie Osiedla Salwator oraz radnemu z Salwatora. W Radzie Miejskiej jest takie "ciało", jak komisja ochrony środowiska. Będąc pojedynczym zgłaszającym ten fakt, zostaniesz potraktowany jako pieniacz i oszołom - przepraszam za te skojarzenia. Owszem, możesz zgłosić do prokuratury rejonowej, jednakże bez konkretnych dowodów sprawa będzie bez tzw.biegu. To znaczy musiałbyś wskazać sprawcę, który produkuje tego rodzaju ścieki i zrzuca je do otwartych cieków wodnych. A to w Twoim przypadku raczej jest niewykonalne. Chyba, że jesteś mocno zdeterminowany. Redaktor z Przełomu zrobił swoje i chwała mu za to. Także więcej nie jest w stanie uczynić.

joga 07.07.2019 21:01 zgłoś nadużycie

Myślę że te wszystkie instytucje nie są w stanie sobie z tym poradzić i sprawą powinna zająć się prokuratura..

joga 07.07.2019 20:51 zgłoś nadużycie

W sobotę po raz któryś zgłosiłem sprawę zanieczyszczenia na Policji..Przyjechał patrol (niestety nie miejscowy)..wylegitymowali mnie ,s pisali jakbym to ja był sprawcą zanieczyszczenia..o dyskusji z funkcjonariuszem wolę nie pisać..po jakimś czasie przyjechała Straż Pożarna..popatrzyli stwierdzili..i odjechali..a syf jaki płyną tak płynie..Od roku próbuję z tym walczyć..to ja rok temu zgłosiłem sprawę do Wydz Ochr Środowiska UMiG..oni przesłali zgodnie z kompetencjami do Wód Polskich ..te do WIOŚ i od roku słucham tłumaczeń tych instytucji..(wszystkich) ..a to o braku możliwości,kompetencji,narzędzi,środków,ludzi i powoli zaczynam wątpić w celowość moich wysiłków..Po prostu chyba nikt nie jest zainteresowany ukróceniem tego procederu..

jendrek 07.07.2019 18:29 zgłoś nadużycie

Przypomniała mi się taka stara sprawa z pewną krakowską firmą od utylizacji chemicznych ścieków, co to składowała je w beczkach na terenie po byłych Zakładach Metalurgicznych w Trzebini. Wygląda na to, z tą utylizacja było tak - jak z tym recyklingiem zużytych opon przy ul.Słowackiego. To znaczy pewnie te trefna beczki są tam do chwili obecnej i ich zawartość pomału i nielegalnie jest "utylizowana". Czyli jest rozcieńczana wodą pitną i zrzucana do kanalizacji burzowej na tymże terenie. A dalej do tej odnogi Pstrużnika i do Ropy, a potem do Chechła. Trop JO7 jest jak najbardziej słuszny, a lokalizacja tych "gnid" nie powinna nastręczać większego problemu. Vitku Sprytku - same zaklęcia nie pomogą, chyba że ich zmusisz do wypicia kilku szklanek tych ścieków. Wtedy będzie tak, jak, jak to im życzysz. Nieco starawy link, dający jednak wiele do myślenia: https://przelom.pl/10492-bomba-w-centrum.html

VitekSprytek 07.07.2019 10:06 zgłoś nadużycie

Gnida odpowiedzialna za to pewnie dzisiaj popyla z rodzinką do kościoła i wysuwa jęzor po opłatek... a może nie. Ja takim życzę powolnej i bolesnej śmierci. Taki jestem.

VitekSprytek 07.07.2019 10:06 zgłoś nadużycie

Gnida odpowiedzialna za to pewnie dzisiaj popyla z rodzinką do kościoła i wysuwa jęzor po opłatek... a może nie. Ja takim życzę powolnej i bolesnej śmierci. Taki jestem.

J07 06.07.2019 23:05 zgłoś nadużycie

Idąc w górę strumienia i szukając źródła zanieczyszczenia dojdzie się do linii kolejowej. Źródło jest dopiero gdzieś po drugiej stronie torów, w okolicy strefy przemysłowej na terenie po Zakładach Metalurgicznych. Dodam jeszcze uwagę co do materiału. Strumień, który jest zanieczyszczony to nie odnoga Pstrużnika, lecz sam Pstrużnik. Większy strumień (do którego wpada Pstrużnik) to Ropa, zwana też zdrobniale Ropką.

Tooomek 06.07.2019 17:13 zgłoś nadużycie

Moim skromnym zdaniem Pan nagrywajacy powinien pójść w górę strumienia i może dało by się odkryć przyczynę tego zanieczyszczenia. Miejsce gdzie są wylewane te ścieki czy chemikalia