Średniowieczna zemsta tłumu. Tak zginął Andrzej Tęczyński - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Historyczny mord na Andrzeju Tęczyńskim

Tadeusz Jachnicki Tadeusz Jachnicki 14:00, 08.03.2026 Aktualizacja: 11:15, 08.03.2026
2 Historyczny mord na Andrzeju Tęczyńskim

Krwawą historię mordu na Andrzeju Tęczyńskim przypomniał w 1932 roku poczytny tygodnik „Tajny Detektyw”. Najwyraźniej nie działo się nic godnego uwagi w okolicy, bo historia gościła na łamach przez trzy numery, od 40 do 42. Zobaczmy, jak prawie sto lat temu ta przedwojenna „bulwarówka” serwowała czytelnikom mroczne dzieje dziedzica z Tenczyna.

Wszystko zaczęło się od błahego sporu o pieniądze, który w 1461 roku podpalił całe miasto. Andrzej Tęczyński, brat potężnego kasztelana krakowskiego, przygotowując się do wyprawy pruskiej, oddał swą zbroję płatnerzowi Klemensowi do wyczyszczenia. Gdy rzemieślnik zażądał zapłaty 2 florenów, szlachcic, oferujący zaledwie 10 groszy, spoliczkował go w jego własnym domu, a skargę rzemieślnika uznał za ujmę na honorze. Gdy Klemens publicznie wypomniał mu zniewagę, Tęczyński wraz z synem i służbą rzucił się nań na ulicy Brackiej, „siekąc gołymi mieczami i kijami tak, że leżącego na ulicy dopiero jacyś mieszczanie do domu zanieśli”.

Ta buta dziedzica z Tenczyna wyprowadziła tłum na ulice. Gdy na wieży Mariackiej zahuczał dzwon na gwałt, wzburzone i „trunkiem podniecone” pospólstwo ruszyło pod ratusz, domagając się sprawiedliwości. Tęczyński, którego nagle ogarnął „niewymowny lęk”, szukał ratunku u Franciszkanów, a potem w kościele Dominikanów. Lecz rozjuszone mieszczaństwo nie znało litości dla „urodzonego pana”. „Już w skoku bowiem ktoś z tłumu uderzył go w głowę tak szkaradnie, że złupił mu cały wierzch wraz z włosami od przodu ku tyłowi, a skrwawiony skalp zwieszał się z tyłu na kształt kapiszona”. Dobito go bez litości na schodach zakrystii, nie zważając na obecność księdza ani na Przenajświętszy Sakrament.

Dla krakowskiej ulicy sama śmierć to było za mało. Zmasakrowane zwłoki, z których „mózg wytrysnął”, obdarto z szat i „kanałem ulicznym wleczone do ratusza”. W cieniu tej makabry rozegrał się inny sensacyjny wątek: syn zamordowanego, Jan Rabsztyński, widząc śmierć ojca, zdołał uciec z kościelnej wieży i „chroni się w piecu u pewnej wdowy”, dzięki czemu jako jedyny uniknął linczu i potajemnie opuścił miasto.

Finał był równie srogi. Rycerstwo na sejmie w Nowym Mieście Korczynie domagało się krwi za krew. Pod naciskiem króla Kazimierza Jagiellończyka zapadł surowy wyrok. 15 stycznia 1462 roku sześciu rajców i urzędników krakowskich, oskarżonych o dopuszczenie do świętokradczego mordu, skrócono o głowę pod „nową wieżą” na zamku wawelskim. Płatnerz Klemens umknął za granicę, Ostatecznie zmarł w Żaganiu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

decimusdecimus

0 1

Wiadomo , krewcy Polacy.😮

14:25, 08.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanJan

0 0

No i super kara dla zlodzieja i krwiopijcy, szkoda że teraz tak nie robimy z polskojęzycznymi zdrajcami zwanymi politykami

12:18, 08.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • Angielski

    10.06.2026

    KOREPETYCJE z angielskiego dla ósmoklasistów i mat...

  • KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

  • wynajmę

    31.05.2026

    WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

  • MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...

OSTATNIE KOMENTARZE

0%