Dworzec w Trzebini miał być dumą regionu, a jednak pasażerowie wciąż muszą mierzyć się z prozaicznymi, by nie rzec „śmierdzącymi” problemami. Problemami, niestety, powodowanymi przez innych użytkowników. Nie będziemy jednak zgłębiać problemu nieczystych toalet, ale informacja o współczesnych kłopotach stanowi pretekst, by zajrzeć do archiwalnego numeru „Tygodnika Chrzanowskiego” z 1 listopada 1907 roku, który udowadnia, że „zapach” skandalu ciągnie się za trzebińską koleją od ponad wieku.
Wówczas, 119 lat temu, sytuacja była jednak o wiele poważniejsza. Ówczesna stacja w Trzebini była miejscem, gdzie ciasnota i niefortunne położenie „urągały wprost pojęciom bezpieczeństwa”. Warunki sanitarne i kwestie czystości opisano jako „wprost opłakane”, a rosnący z każdym dniem ruch pociągów sprawiał, że stawały się one niemożliwe do zniesienia.
Prawdziwa bomba wybuchła jednak, gdy Kolej Północna postanowiła wznieść zakład dezynfekcji wagonów tuż przy drodze wrocławskiej. Skandal był murowany: reprezentanci powiatu alarmowali, że z planowanego obiektu będą rozchodzić się na całą okolicę „wstrząsające odory”, a na drogę będą wylewały się rozmaite nieczystości. Był to, jak pisała ówczesna prasa, rażący przykład lekceważenia potrzeb lokalnej społeczności.
Sprawa była tak paląca, że do samego Wiednia, przed oblicze Ministerstwa Kolei, wysłano specjalną delegację pod wodzą hrabiego Edwarda Mycielskiego, w skład której weszli także panowie Kowarzyk, Damski i Keppler. Ich misja była jasna: domagać się budowy nowej, nowoczesnej stacji oraz powstrzymać „aromatyczną” inwestycję. Finał tej historii był iście zwycięski: w chwili składania numeru wspomnianej gazety nadeszła wiadomość, że protest wniesiony drogą telegraficzną odniósł pożądany skutek i budowę śmierdzącego zakładu wstrzymano.
Jak widać, Trzebinia ma długą tradycję walki o standardy sanitarne.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Zakazy fotografowania znów budzą emocje
"Łukasz Brzózka przyznaje, że wie o zmianie przepisów, ale - jak tłumaczy - tablice z zakazem fotografowania pozostawiono „prewencyjnie”." Ciekawe Panie Brzózka, czy wie Pan, że za takie "prewencyjne" pozostawienie znaku, ktoś może Pana prewencyjnie zgłosić do prokuratury i może Pan zostać prewencyjnie ukarany na tej podstawie za umyślną próbę doprowadzenia do zaniechania wykonywania legalnych czynności, a grozi Panu za to do trzech lat pozbawienia wolności. Więc zastanowił bym się dwa razy zanim palnął bym jakąś głupotę w internecie na Pana miejscu.....
Obywatelski
15:09, 2026-05-24
Rodzice gości rozpętali burzę na meczu dzieci
Czy to prawda, ze R Lewandowski byl na trybunach?
,
14:36, 2026-05-24
Rodzice gości rozpętali burzę na meczu dzieci
podkrakowska napływowa swołocz przyjechała do cywilizacji i się nie potrafi zachować. Niech se grają z zofipolem o puchar krakowskiego rolnika a nie tutaj. I na dodatek na pewno wyborcy pisu.
the real hotin
14:07, 2026-05-24
Zakazy fotografowania znów budzą emocje
Ja se juz som zablokowol google mapy bo sie boje o konsekwekcje
Alojzy
12:20, 2026-05-24
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz