Widok na zamek w Sandomierzu od strony zespołu klasztornego dominikanów i kościoła św. Józefa - najstarszej świątyni w mieście
Z ARCHIWUM TYGODNIKA "PRZEŁOM". W ostatniej części tej serii artykułów chciałbym zaprosić Was nie tylko do konkretnego zamku, ale do zwiedzenia całej sandomierskiej starówki. Nie jest to duże miasto, nie jest to duży rynek, ale jest to na pewno magiczne miejsce i w dzień, i w nocy.
Powstał, jak nazwa wskazuje, w miejscu, gdzie rzeka San wpada do Wisły. Historycznie miasto przeszło wiele najazdów tatarskich i litewskich. Było wielokrotnie niszczone i palone, ale za każdym razem powstawało z ruin i na nowo zachwycało mieszkańców oraz podróżnych z różnych stron świata.
Za panowania Kazimierza Wielkiego drewniana zabudowa miasta została zastąpiona ceglaną i kamienną, co miało zapobiec szerzeniu się pożarów. Od tego czasu Sandomierz przeżywał rozkwit handlowy i gospodarczy. Miasto rosło i bogaciło się. Powstał w nim duży zamek. Niestety, nie przetrwał potopu szwedzkiego, podczas którego większość budowli została wysadzona w powietrze. Ocalało tylko jedno ze skrzydeł zamku. Możemy je podziwiać do dzisiaj.
Architektura starego miasta zachęca do spacerów. Do zwiedzenia jest wiele kościołów, np. bazylika katedralna czy kościół św. Jakuba (najstarsza budowla w mieście). Najbardziej charakterystyczny zabytek to sandomierski ratusz. Jest też Brama Opatowska, jedyna jaka przetrwała do dnia dzisiejszego z wszystkich wiodących do miasta, a będąca częścią murów obronnych. No i przede wszystkim zabytkowe kamienice stojące wokół rynku, tworzące jego niepowtarzalny klimat.
Miasto można zwiedzać pieszo, co gorąco polecam, albo pojazdami, które obwożą turystów po najciekawszych miejscach. Jednak wszystkie większe zabytki są w tak niewielkiej odległości od siebie, że spacer jest chyba najlepszym sposobem na poznanie uroku Sandomierza.
Niedaleko od starówki możemy się przejść wyżłobionym przez wodę lessowym wąwozem, noszącym nazwę Wąwozu Królowej Jadwigi. Jak głosi legenda, utknęła ona w nim zimą ze swoimi saniami i dopiero z pomocą okolicznej ludności udało jej się z niego wydostać. Ściany wąwozu sięgają miejscami 10 metrów, tworząc jego malowniczą budowę. Widoczne są na nich korzenie porastających drzew.
Bardzo ciekawą opcją jest podziemna trasa turystyczna korytarzami, które dawniej służyły kupcom do bezpiecznego przechowywania towarów.
Miasto bardzo mocno nastawione jest na turystykę. Jest w nim wiele małych muzeów i wystaw, np. zbrojownia rycerska, Muzeum Okręgowe w kamienicy Oleśnickich, wystawy na Zamku Królewskim, punkt widokowy na Bramie Opatowskiej z panoramą miasta czy małe muzeum figur woskowych, ze znanego chyba wszystkim serialu "Ojciec Mateusz", oraz wiele innych atrakcji.
Archiwum Przełomu nr 46/2020

02.06.2026
KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

31.05.2026
WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

13.05.2026
REMONTY łazienek, kuchni, itp. od podstaw-20 lat p...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Zniszczył radiowóz i obrażał policjantów. Teraz czeka g
Co ci imigranci wyprawiają kto to był, Nigeryjczyk, Żyd czy Ukrainiec. Aaaaj to Polak, katolik. Sorki. Nie doczytałem.
Kamilek666
09:17, 2026-06-10
Na 800 metrach drogi będzie nowy asfalt
U wójta czy prezesa taki dobrobyt? Pewnie obaj z dobrej zmiany.
@hotin
08:10, 2026-06-10
Krwawy atak w gminie Krzeszowice – 18-latek cudem uszed
Chyba trochę duzi jak na podstawówkę albo długo żywił urazę.
coldin
07:57, 2026-06-10
Symboliczna złotówka za parkowanie
Połowa tych "inwalidów" jest zdrowa jak koń . Kartę inwalidy traktują jak darmowe miejsce parkingowe.
oIo
07:48, 2026-06-10
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz