Dwa dni święta miasta to cały rok przygotowań - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Dwa dni święta miasta to cały rok przygotowań

Klaudia Remsak Klaudia Remsak 13:29, 04.06.2026 Aktualizacja: 13:29, 04.06.2026
1 Dwa dni święta miasta to cały rok przygotowań

Dni Chrzanowa to dwa dni zabawy dla mieszkańców, których przygotowanie trwa niemal cały rok. Za ich organizacją stoją miesiące pracy, setki dokumentów i dziesiątki osób dbających o to, by wszystko przebiegło bezpiecznie i zgodnie z planem. Zapraszamy za kulisy największej miejskiej imprezy.

::video{"type":"single","item":"12526"}

Choć Dni Chrzanowa odbywają się pod koniec maja, to przygotowania do kolejnej edycji rozpoczynają się zaledwie miesiąc po zakończeniu poprzedniej.

– Gdy mieszkańcy jeszcze wspominają ostatnie koncerty, my już myślimy o kolejnych Dniach Chrzanowa. Jeśli impreza odbywa się w ostatni weekend maja, to już w lipcu analizujemy, co zrobić za rok – mówi Aneta Drzewiecka, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury i Sztuki w Chrzanowie.

Elementy układanki 

Jesienią pracownicy zastanawiają się nad wyborem artystów. Jak podkreśla dyrektor MCKiS, decyzje dotyczące gwiazd nie są przypadkowe.

– Mamy zespół projektowy złożony z pracowników MCKiS i urzędu miejskiego. W zespole pracuje oczywiście także pan burmistrz. Każdy z nas ma inny gust muzyczny, dlatego wspólnie analizujemy różne propozycje. Wsłuchujemy się również w głosy mieszkańców, z którymi rozmawiamy podczas organizowanych przez nas wydarzeń, takich jak na przykład Wędrujące Podwórko – wyjaśnia.

Jednak oczekiwania publiczności to tylko jeden z elementów układanki.

– Zawsze musimy brać pod uwagę dostępność artystów, budżet i kwestie organizacyjne. Bywa, że chcemy zaprosić konkretną gwiazdę, a okazuje się, że ma roczną przerwę od koncertów, bo nagrywa płytę. Z trzydziestu propozycji zostaje piętnaście, potem dziesięć i dopiero wtedy dochodzimy do ostatecznych decyzji – dodaje.

Samo kontaktowanie się z menedżerami, zbieranie ofert i rezerwowanie terminów zajmuje od trzech do czterech miesięcy. Później przychodzi czas na organizację zaplecza technicznego, przetargi, dokumentację oraz wszystkie formalności związane z organizacją imprezy masowej.

 

Skok cen po pandemii 

Koszt tegorocznych Dni Chrzanowa wyniósł około pół miliona złotych. Wydarzenie jest finansowane z dotacji celowej gminy Chrzanów.

–  Szczególnie wzrosły koszty obsługi technicznej. Po pandemii ceny usług scenicznych wzrosły nawet o ponad sto procent w porównaniu z tym, co płaciliśmy kilka lat temu – podkreśla dyrektor Drzewiecka.

Przygotowania na miejscu rozpoczynają się już kilka dni przed wydarzeniem. Od czwartku trwa zmiana organizacji ruchu, rozstawianie barierek i przygotowywanie przestrzeni pod imprezę masową. W tym roku montaż dużej sceny rozpoczął się już w piątek. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwają służby porządkowe, policja, straż pożarna oraz ratownicy medyczni.

– Jesteśmy w stałym kontakcie z policją, która doskonale wie, ilu uczestników można spodziewać się na koncertach poszczególnych wykonawców. Mówimy o kilku tysiącach osób każdego dnia – zaznacza Aneta Drzewiecka.

Organizatorzy zawsze liczą się z nieprzewidzianymi sytuacjami. Najbardziej obawiają się zdarzeń, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu uczestników. Przez lata zdarzały się różne sytuacje – od zagubionych dzieci po niespodziewane wizyty kibiców wracających z meczu. 

Praca organizatorów nie kończy się wraz z ostatnim koncertem. Gdy mieszkańcy wracają do domów, rozpoczyna się demontaż infrastruktury i wielkie sprzątanie miasta.

– Kiedy uczestnicy imprezy odpoczywają, my nadal jesteśmy na nogach. Składane są barierki, zabezpieczany sprzęt, trwa demontaż sceny, a służby porządkowe sprzątają nie tylko plac Tysiąclecia, ale również okoliczne ulice, pasaże i tereny zielone – mówi dyrektor.

Największym marzeniem organizatorów jest spokojny przebieg wydarzenia.

– Zawsze drżymy o to, żeby nikomu nic się nie stało. Żeby nikt się nie poślizgnął, nikt nikomu nic nie ukradł, nikt niczego nie zgubił i by wszyscy bezpiecznie wrócili do domów. Dopiero po ostatniej odprawie policji możemy odetchnąć z ulgą – podsumowuje Aneta Drzewiecka.

 

---------------------

Dni Chrzanowa z przymrużeniem oka

Czy chrzanowskie dziki lubią Łzy? 

Okazuje się, że tak! 

Podczas koncertów Dni Chrzanowa wielu mieszkańców zastanawiało się, czy i tym razem w okolicy pojawią się dziki. Odpowiedź przyszła szybko. Pierwszego dnia święta miasta, podczas koncertu zespołu Łzy, nieopodal placu Tysiąclecia, przy ul. Sienkiewicza, pojawiła się spora rodzina – trzy dorosłe osobniki i kilkanaście warchlaków.

Mieszkańców ten widok nie zdziwił, za to przyjezdni uczestnicy zabawy byli pod wrażeniem liczebności tej gromadki. Robili zdjęcia, kręcili filmiki. Dziki, nie zwracając uwagi na ciekawskich obserwatorów, szły gęsiego w dalszą drogę. W kierunku centrum miasta. 

"I fajnie, dni Chrzanowa mają łączyć, a nie dzielić. Ciekawe czy dostały rabat na "zakręconego ziemniaka". Przy takiej ilości locha musiała wydać majątek" - żartował na naszym fanpage Johnny Wąski. 

 

Ale bigos!

Burzę w internecie wywołało nagranie, na którym sprzedawca co jakiś czas zajadał prosto z naczynia bigos, który był przeznaczony na sprzedaż. Część internautów twierdziła, że bardziej od smakosza winny jest autor nagrania, bo zamiast zwrócić uwagę, wolał kręcić film. Inni bronili sprzedawcy argumentem nie do podważenia: skoro tak chętnie konsumował własny towar, to znaczy, że dobry.

A co jeszcze jedzono podczas Dni Chrzanowa? Z tradycyjnie polskich akcentów były kiełbasy, szaszłyki, golonka, góralskie sery, pieczywo, miody, smalec i klasyka polskich festynów - wata cukrowa. A dalej już belgijskie frytki, włoskie i tajskie lody, hot dogi, popcorn, zapiekanki. Wśród zagranicznych gości kulinarnych pojawiły się także greckie souvlaki.

Ale hitem okazał się „kołacz dubajski”. Brzmi egzotycznie? I słusznie. To tradycyjny węgierski kołacz wzbogacony kremem pistacjowym oraz chrupiącym ciastem kataifi, znanym z popularnej ostatnio czekolady dubajskiej.

 

A gdzie Ania Wyszkoni? 

„Ludzie przyszli, bo myśleli, że będzie Ania Wyszkoni (...)” – zauważyła na naszym fanpage'u Anna Wandor komentując krótkie video z koncertu zespołu Łzy podczas Dni Chrzanowa.

Choć od rozstania Anny Wyszkoni z zespołem Łzy minęło już 16 lat, dla wielu osób nazwa grupy nadal automatycznie przywołuje nazwisko artystki. 

Najwyraźniej niektóre muzyczne skojarzenia są trwalsze niż niejedno małżeństwo. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%