Szpital w Chrzanowie rośnie w oczach. Powstają nowe oddziały, trwa modernizacja budynków. Rozmach godny miasta wojewódzkiego. A jednocześnie placówka tonie w długach i ma coraz większe problemy z bieżącym funkcjonowaniem. Jak to możliwe, że milionowe inwestycje idą w parze z brakiem pieniędzy na leczenie pacjentów?
Szpital Powiatowy w Chrzanowie potrafi skutecznie sięgać po dotacje na rozbudowę i modernizację swojej bazy. Powstaje nowa psychiatria, hospicjum, remontowane są istniejące bloki i oddziały. Z zewnątrz wygląda to imponująco, jak w dużym mieście wojewódzkim.
Problem w tym, że równocześnie brakuje pieniędzy na bieżące leczenie. Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokrywa w pełni kosztów świadczeń, a szpitale – także chrzanowski – muszą się zadłużać, by przetrwać. Nie starcza na zapłacenie kontrahentom za leki, żywienie i inne podstawowe usługi.
Obie sfery – inwestycje i leczenie – finansowane są z różnych źródeł. Są jak dwa światy pod jednym dachem. Dlatego przeciętnemu mieszkańcowi trudno zrozumieć, jak to możliwe, że na nowe budynki pieniądze się znajdują, a na lekarstwa i personel już nie.
Patrząc z nadzieją na kolejne etapy rozbudowy szpitala, warto pamiętać, że te nowoczesne gabinety i sale chorych mogą kiedyś stać puste. Bo co z tego, że będą piękne, skoro nie będzie za co opłacić lekarzy i pielęgniarek? Starsi mieszkańcy pamiętają przecież już jedną zapaść w służbie zdrowia i dwudziestoletnie oczekiwanie na uruchomienie nowego szpitala w Chrzanowie.
Na razie przestoje w Chrzanowie wynikały głównie z braków kadrowych. Za miedzą, w Jaworznie, sytuacja jest odwrotna – personel jest, ale zabrakło pieniędzy na wykonywanie zabiegów, więc część z nich trzeba było wstrzymać.
Czarnowidztwo? Być może. Ale trudno wyobrazić sobie firmę, która inwestuje w nowe budynki, gdy brakuje jej środków na codzienne funkcjonowanie. W żadnej restauracji nie podadzą nam obiadu, jeśli mamy w kieszeni tylko na połowę rachunku.
Przyczyną coraz gorszej sytuacji w służbie zdrowia jest rosnąca luka między rzeczywistymi kosztami leczenia a tym, co płaci NFZ. Szpitale wykonują świadczenia, za które nie otrzymują pełnej zapłaty. Zadłużają się, by przetrwać – a to rozwiązanie doraźne i niebezpieczne.
Dyrekcja chrzanowskiego szpitala zapewnia, że sytuacja jest stabilna – ale tylko w perspektywie trzech miesięcy. Co potem? Czy istnieje plan awaryjny na wypadek kolejnych opóźnień płatności z NFZ? Czy stać nas na rozmach inwestycyjny, który pociąga za sobą wzrost kosztów utrzymania? I które inwestycje naprawdę są priorytetowe?
Podziwiam spokój władz powiatu i brak jakiejkolwiek debaty na ten temat. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy za kilka miesięcy nadal będą mieli gdzie się leczyć. Byłoby gorzko patrzeć na rozpoczęte budowy, gdyby zabrakło środków na ich dokończenie. To już przerabialiśmy.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Poprosimy o zestawienie z każdej z gmin naszego powiatu, bo w małej Alwerni skala zdecydowania mniejsza niż w Trzebini i Chrzanowie, a ponoć jest tam co czytać
Jerry
17:09, 2026-05-21
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
6 1
A czy mozna prosic o przedstawienie wyceny uslug medycznych, tzn. ile NFZ płaci za konkretne operacje, zabiegi, wizyty? Gdzie mozna znaleźć takie informacje?
6 0
No ale przecież tak działa cała nasza gospodarka i nie tylko gospodarka; "wykombinować", wszystko jedno skąd pieniądze, najlepiej bezzwrotną (??? czyżby; wcześniej czy później odda podatnik w jakiejś tam formie) dotację i wydawać, wydawać, wydawać. Za co i kto będzie utrzymywał? To przecież będzie problem tych z następnej kadencji. Stary jestem to pamiętam że już tak było; za Gierka. Przez pierwsze lata nawet fajnie było. Później byliśmy przerażeni, że trzeba będzie oddawać długi; z czego i kto to zrobi. Kilkadziesiąt miliardów dolarów to było. Dużo, a przynajmniej tak się wydawało. Przez ładnych kilka lat czkawką się to nam odbijało.
Pozostałe komentarze
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz