Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Czy w tym domu rzeczywiście straszy?

29.07.2022 15:00 | 5 komentarzy | 13 353 odsłon | Tadeusz Jachnicki

Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM". Czy został ktoś tutaj brutalnie zamordowany? Czy odebrał sobie życie? Czy kogoś go pozbawił? Takie pytania padają podczas badania paranormalnych zjawisk. Wszystko w jednym z domów w Chrzanowie.

5
Czy w tym domu rzeczywiście straszy?
Nawiedzony dom w Chrzanowie przy Kroczymiechu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Badacze nie po raz pierwszy pojawili się w tej nieruchomości. Pewnie i nie ostatni. Rzeczony dom obrasta w legendy od dziesiątków lat. Zyskał miano nawiedzonego.

Stare fundamenty
Chrzanów. Kroczymiech. Dom stoi na uboczu, przy lesie. Stare drzewo w pobliżu wzmaga klimat grozy. Podobnie jak ruiny dawnych zabudowań gospodarczych.
Niedokończony budynek wcale nie jest wiekowy, choć może właśnie tego oczekiwalibyśmy słysząc o „zamieszkujących" w nim duchach. Wspiera się jednak na starych fundamentach, piwnice są więc znacznie starsze niż cała reszta.

- Byłby całkiem zwyczajny, gdyby właśnie nie ten szczegół, nie te fundamenty - stwierdza Maciej Kazana, założyciel Grupy Eksploracyjnej NŚ KAZAN z Jaworzna, która odwiedziła nieruchomość kilka miesięcy temu.
Legendy związane z budynkiem zrobiły na członkach grupy i miłośnikach ich wypraw (wszystkie relacjonują w Internecie) takie wrażenie, że eksploratorzy postanowili wrócić do nawiedzonego domu nocą. W dodatku nie sami. Zaprosili specjalistów od zjawisk paranormalnych - grupę Kryptonim GHOST. Ci zdecydowali się bez mrugnięcia okiem.

Napisy potęgują uczucie grozy we wnętrzach opuszczonego obiektu. Na fotografii Maciej Kazana

 

- Dom w Chrzanowie jest jedną z najbardziej tajemniczych i znanych budowli w Polsce. Skrywa wiele tajemnic, a historie, które krążą wokół niego, zdają się być prawdziwe! Czy jest naprawdę nawiedzany przez duchy? Czemu nikt nie ukończył jego budowy? Dlaczego poprzedni właściciel trafił do zakładu psychiatrycznego? Próbowaliśmy wyjaśnić tajemnicę. Efekt badań naprawdę mrozi krew w żyłach! - stwierdzają badacze.

Obrastanie w legendy
11 lat temu, w 2010 roku, w nawiedzonym domu pojawili się przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych. Jak później donosili w swoim raporcie, podczas seansu w budynku nawiązali kontakt z niegroźnym duchem starszej kobiety.

- To mnie zachęciło do odwiedzenia budynku w Kroczymiechu - przyznaje Łukasz Zmarzły, lider eksploratorów grupy NŚ KAZAN, i zaczyna opowiadać:
- Pewnego dnia, w czasie II wojny światowej, pociągiem z Krakowa do Oświęcimia przewożono dzieci żydowskie do hitlerowskiego obozu Auschwitz. Z nieznanych przyczyn pociąg zatrzymał się w okolicach Kroczymiecha w Chrzanowie. Dzieci, wykorzystując okazję, uciekły z transportu. Ukryły się w zabudowaniach przy domu, dziś zwanego nawiedzonym. Nie udało im się jednak wyprowadzić w pole ścigających ich Niemców. Zostały odnalezione i rozstrzelane, a dom został zniszczony do wysokości fundamentów. Po wojnie nowy właściciel zaczął na nich budować nowy budynek. Nigdy go jednak nie ukończył, bo ponoć słyszał w tym miejscu różne głosy, płacz dzieci, a może i widział postaci. Trafił do zakładu psychiatrycznego.
Inna legenda głosi, że mieszkający w domu mężczyzna wymordował całą swoją rodzinę, a następnie sam popełnił samobójstwo.

A może to była kobieta? Kobieta przecież pojawia się w raporcie wspomnianego Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych. Do kobiety w pewnym momencie zaczynają się też zwracać podczas swoich niedawnych badań członkowie grupy Kryptonim GHOST.

Aktywność jest
Do tajemniczego domu eksploratorzy i badacze weszli za zgodą obecnej właścicielki, Katarzyny Paweli. Nieruchomość należy do niej od pięciu lat.

Piwnica i stare fundamenty budynku

 

- Ten dom rzeczywiście jest owiany legendą. Nie wiem, ile jest w niej prawdy, ale właśnie ze względu na nią nigdy nie odważyłam się tam wejść w pojedynkę. Trzeba przyznać, że już sama sceneria wnętrza obiektu jest upiorna, a różne napisy na ścianach jeszcze potęgują wrażenie. Sama nigdy jednak nie odczułam niczego, co można określić mianem nadprzyrodzonego. Oczywiście znałam tę legendę przed kupnem. Pomyśleliśmy, że coś tam stworzymy. Tak powstała baza paintballa - mówi Katarzyna Pawela, właścicielka Paintball-Kroczymiech.

Podczas ostatniej nocnej eksploracji grup Kryptonim GHOST oraz NŚ KAZAN, których członkowie pojawili się na miejscu z urządzeniami nagrywającymi i siatką laserową, badacze zarejestrowali tajemniczy wrzask, hałas...

Zrzut ekranu zarejestrowanego przez kamerę grup Kryptonim GHOST. Widoczna na ekranie postać to wektorowe odbicie człowieka przeprowadzającego badanie

 

- Faktycznie ta aktywność jest. Uchwyciliśmy ją. Rzut kamieniem, krok, ruch foliowego worka po pytaniu „czy kobieta zabiła swoją córkę". Ogromne emocje - mówił zaraz po zakończeniu działań Łukasz Zmarzły z Grupy Eksploracyjnej NŚ KAZAN.

Efekt prac wspomnianych grup można obejrzeć w Internecie, na kanałach YT grup Kryptonim GHOST oraz NŚ KAZAN.

Archiwum Przełomu nr 19/2021