O sztucznej inteligencji, jej wpływie na twórczość oraz o inspiracjach artystki i nowej wystawie w Galerii Kamienny Kwiatek w Nawojowej Górze rozmawiamy z Dagmarą Kwiatek-Kamińską i Krzysztofem Kamińskim
W obecnych czasach, gdy AI wkracza we wszystkie dziedziny życia, praca twórcy - artysty ma jeszcze sens?
Dagmara: Dla mnie ma, bo to całe moje życie. Mocno wierzę w to, że zawsze znajdą się ludzie, którzy docenią pracę człowieka - twórcy.
Krzysztof: Ja spoglądam na ten temat z boku – obserwując zarówno twórcę w procesie tworzenia, jak i sam będąc użytkownikiem dobrodziejstw, jakie dają nam różne silniki opierające się na tzw. sztucznej inteligencji. Trudno uznać mnie za obiektywnego w tej kwestii, ale uważam, że praca twórcy ma sens. Sztuczna inteligencja w zakresie „tworzenia” ma podobne znaczenie dla rynku, jak reprodukcje obrazów albo podrasowanych fotografii sprzedawane w znanych sieciach marketów budowlanych. Takie prace (często wydrukowane na płótnie!) znajdują swoich licznych odbiorców, ponieważ do ich wnętrz takie prace pasują. Zawsze jednak będzie grono odbiorców, którzy na ścianie będą chcieli zawiesić coś, co będzie wisiało tylko na ich ścianie – ponieważ jest tylko w jednym egzemplarzu. Oczywiście taka praca musi kosztować - średnio tyle, ile ok. 4 tygodni pracy artysty. Niemniej jej trwałość jest bardzo wysoka, a ponieważ jest w jednym egzemplarzu, to może tylko zyskiwać na wartości. Kilka lat temu co prawda podjęte zostały próby zarabiania na cyfrowych „dziełach” oraz rozszerzenia tego zakresu na niemal wszystko za pomocą tokenów nft, ale po krótkim zachłyśnięciu się tą technologią, która rozwinęła finansowo kilka karier, a kilkaset osób pozbawiła oszczędności, rynek wrócił do normy i prace „analogowe”, tworzone przez konkretnych twórców, odzyskały swoją pozycję.
Jakie zagrożenia i jakie szanse stoją przed artystami malarzami czy fotografikami w kwestii AI?
Dagmara: Czy AI będzie, dla takich ludzi jak ja, zagrożeniem? Tego nie wiem. To zależy przede wszystkim od odbiorców. Na pewno wielu ludzi zachwyca się możliwościami jakie daje AI – pytanie czy ta grupa ludzi to ta sama, która wiesza na ścianach obrazy.
Krzysztof: Prawdopodobnie będziemy świadkami jakiejś fuzji świata cyfrowego i analogowego. AI potrafi stymulować wyobraźnię i dzięki właściwie sformułowanymi poleceniami zwanymi promptami, może wspomagać w tworzeniu szkiców do obrazów czy nawet szkiców do pomysłów na fotografie. Ważne jednak, żeby używać AI do stymulowania, a nie symulowania - bo wtedy regres gotowy i twórca się po prostu kończy. Dagę jednak świat AI nie pociąga, u niej cały proces – od emocji i pomysłu do podpisu na gotowym obrazie – przebiega całkowicie analogowo, więc o jej wyobraźnię jestem spokojny.
Inspiracją pani Dagmary do malowania są zwykle podróże. Co było tym razem?
Dagmara: Tak, zazwyczaj tematy, inspiracje czerpałam z podróży - bardziej i mniej egzotycznych. Nigdy nie dążyłam jednak do wiernego odtwarzania rzeczywistości, ale w moich pracach zawsze można było odnaleźć rozpoznawalny detal, charakterystyczny kolor albo – trudniejszy do uchwycenia klimat danego miejsca. Tym razem jest podobnie, bo inspiracją była podróż. Jednak kierunek był inny, bo to podróż do wnętrza. Do wnętrza siebie.
Skąd pomysł?
Dagmara: Pomysł urodził się sam, z potrzeby malowania, potrzeby wyrzucenia zgromadzonych emocji - tych dobrych i tych niekoniecznie przyjemnych. I w konsekwencji z potrzeby skonfrontowania tego co robię z szerszą publicznością. Na wystawę wybrałam 16 obrazów. Namalowałam ich więcej, ale nie wszystkie się na niej znalazły. Motywem przewodnim jest koło. Czasem nawiązuje ono do wcześniejszych malarskich cykli, ale częściej pojawia się w zupełnie nowych, abstrakcyjnych kompozycjach. Niemniej prace są zapisem fragmentu mojego wewnętrznego kosmosu – orbitowania wokół własnych myśli i emocji. Na nich skupiam uwagę i przeniosłam na płótno, tworząc kompozycje przenikające się na różnych płaszczyznach.
A tytuł wystawy? Skąd się wziął?
„Tkane olejem”. Tytuł nawiązuje on do moich studenckich doświadczeń w pracowni tkaniny artystycznej krakowskiej ASP. Określenie to opisuje sposób malowania: wymagający cierpliwości i precyzji, w którym grubsze faktury farby układają się na płótnie jak splot włókien. Obrazy nie są więc tylko malowane – one są tkane. Tkane olejem. Większość jest oczywiście na sprzedaż - oprócz trzech, które przedwystawowo znalazły się już w prywatnej kolekcji, ale będzie można je zobaczyć na tej wystawie. Zostały wypożyczone, tworzą całość z innymi.
Od lat prowadzicie państwo warsztaty w galerii.
Dagmara: Organizujemy warsztaty dla szkół powiatu krakowskiego pod nazwą „Z nosem w sztaludze” - w tym roku odbyły się po raz dziesiąty. W tym roku również, dzięki dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego, prowadziliśmy warsztaty „ Przy sztaludze” dla wybranych szkół z całej Małopolski.
Krzysztof: Daga również prowadzi warsztaty komercyjne dla dorosłych oraz młodzieży. To dobra okazja do podciągnięcia warsztatu, rozpoczęcia przygody z tworzeniem, ale także, z tego, co wiemy od wszystkich dorosłych uczestników – znakomita okazja do resetu i oderwania się rzeczywistości.
Macie jakieś plany?
Dagmara: W przyszłym roku nasza galeria będzie obchodzić 10-lecie działalności, więc planujemy wystawy, może koncert, ale jeszcze jest za wcześnie, żeby mówić o konkretach.
Krzysztof: Na przełomie października i listopada wybieramy się na zasłużony urlop, a później planowanie przyszłego roku.
Wernisaż wystawy „Tkane olejem” w Galerii Kamienny Kwiatek w Nawojowej Górze odbędzie się w niedzielę 5 października o godz. 16.00. Wystawę można oglądać do 19 października.
Wszystkie wydarzenia w galerii są bezpłatne
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=yADzPNGnhF8"}

02.06.2026
KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

31.05.2026
WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

13.05.2026
REMONTY łazienek, kuchni, itp. od podstaw-20 lat p...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta
Zauważyłem że,kiedy pojawia się w tekście....gdziekolwiek dwa słowa Koalicja Obywatelska...pojawia się Pani z artykułem informacjami...natomiast jednocześnie NIGDZIE Pani nie napiszę złych chwilach tejże partii politycznej,o pomysłach i jeśli nawet przyjdzie...taki moment obiera lub obierze Pani w słowa, które przykryją cały ten bajzel...i to nie są już wolne Media,a człowiek myśląc:"Przełom się sprzedał"...dlatego jeśli nie będzie dzików,nie będzie kiedyś Ukrainy, będzie zgoda...to gwarantuje, że być może kiedyś dziennikarze zaczną pisać o poważnych problemach i jak Je rozwiązać...lub napiszę o tych zaniedbaniach (jak to miało miejsce na PKP-ie w Libiążu)bo tego nikt nie roztrząsał,ale temat o kładce był... PRZYPADEK? Nie sądzę,po prostu LEWACTWO kupuję MEDIA WSZĘDZIE MASAKRA... KIEDYŚ LUDZIE BĘDĄ ZAŁĄCZAĆ TV TYLKO PO TO ABY SŁYSZEĆ TO PiS albo to Wina Tuska...TAKI MAMY CHORY KLIMAT
Szczery
02:28, 2026-06-10
Strzelanie dla sportu, mieszkańcy się boją zabłąkanej k
Gdzie jest ta strzelnica na tym Wapienniki? Bo szukam w internecie i nic znaleźć nie potrafię. Z okolic Wolbromia bym się na nią wybrał z moim sprzętem i amunicją. Postrzelał bym na długim dystansie 100 - 200m.
Ludwik
00:43, 2026-06-10
Na 800 metrach drogi będzie nowy asfalt
To zdjecie jest zabiste
Photo loto
23:54, 2026-06-09
Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta
To doradza radzie czy burmistrzowi?
Peter
22:47, 2026-06-09
1 1
Przestańcie używać tych paskudnych grafik AI do ilustrowania artykułów - nie trudno poszukać porządnego grafika czy ściągać obrazy ze stocka
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz