Nie masz konta? Zarejestruj się

Libiąż

Dlaczego joga jest dobra dla wszystkich

29.04.2021 15:00 | 1 komentarz | 1 184 odsłona | Łukasz Dulowski
Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM".
Bo w dzisiejszym świecie prawie wszyscy narzekają na stres i kręgosłup. Rozmawiamy z Justyną Szopą z Libiąża, instruktorką jogi i terapeutką.
1
Dlaczego joga jest dobra dla wszystkich
Justyna Szopa prowadzi w Chrzanowie szkołę jogi
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Łukasz Dulowski: Jak zacząć przygodę z jogą, żeby się nie uszkodzić?
Justyna Szopa: Jeśli mamy jakąś kontuzję albo problemy z kręgosłupem, to najlepiej zacząć ćwiczyć jogę pod okiem instruktora.

A jeżeli chcemy, mimo wszystko, sami spróbować?
- Wtedy albo kupujemy odpowiednią książkę o jodze, albo sięgamy do internetu, gdzie jest mnóstwo profesjonalnych porad na ten temat. Zawsze jednak ćwiczymy tak, żeby nie wywoływać bólu w ciele. Nie robimy niczego na siłę.

Gdy zatem odczuwamy ból podczas ćwiczeń, to tego samego dnia dajemy już sobie spokój.
- Nie. Wystarczy, jak to się fachowo nazywa, „łagodniej wejść w pozycję". Nie musimy od razu wykonywać pełnego szpagatu. Lepiej dawkować sobie trudności. Joga to nie tylko rozciąganie mięśni, ale też ich wzmacnianie. Mimo tych wszystkich cennych wskazówek uważam, że nie jest łatwo samemu zacząć przygodę z jogą.

Kąt rozciągnięty. Fot. LALA

Można powiedzieć, że bieganie albo jazda na rowerze są dobre dla wszystkich. A dla kogo joga?
- Absolutnie dla każdego. Zarówno dla osób prowadzących siedzący tryb życia, jak również dla sportowców.

Mówi pani o dwóch skrajnościach.
- No tak, ale w obu przypadkach joga działa tak samo - wprowadza harmonię do ciała. Jeśli ktoś mało się rusza, to mięśnie są zastane i osłabione, za to napięcia duże. Ćwicząc jogę, rozluźnimy i jednocześnie wzmocnimy mięśnie. Z kolei, gdy uprawiamy dużo sportu, to robią się przykurcze mięśni, czyli musimy je również rozluźnić. Trzecią grupą są osoby odczuwające stres.

Czyli prawie wszyscy w dzisiejszym świecie.
- Dlatego, jak wspomniałam wcześniej, joga jest dla każdego. Nie pracujemy tylko z ciałem, ale także z umysłem. Zawsze po ćwiczeniach prowadzę głęboką relaksację, żeby głowa trochę odpoczęła.

Mostek z nogą w górze. Fot. LALA

Na jakie dolegliwości joga jest szczególnie dobra?
- Na wszelkie problemy z kręgosłupem, również po jego rehabilitacji, jako swego rodzaju kontynuacja leczenia. Dzięki jodze zregenerujemy kręgosłup. Gdy systematycznie rozciągamy się, z czasem zaczynają znikać napięcia mięśniowe, związane ze zwyrodnieniami kręgosłupa.

Gdy zatem doskwiera nam kręgosłup, na przykład przy myciu naczyń, to robimy sobie przerwę na jogę.
- W ramach ćwiczeń jogi pokazuję nieraz, jaką prawidłową postawę przyjąć podczas mycia naczyń. Stojąc przy zlewie, nie wypychamy brzucha do przodu i nie opieramy się o blat, tylko staramy się bardziej naciskać piętami na podłogę. Wtedy brzuch jest napięty, a kręgosłup wyprostowany.

Na co jeszcze, oprócz kręgosłupa, joga jest dobra?
- Mężczyznom, wraz z wiekiem, zapadają się do przodu ramiona. Pod tym względem joga idealnie koryguje sylwetkę. W przypadku kobiet mamy jogę hormonalną, gdy nie mogą zajść w ciążę albo przy menopauzie. Joga służy też dzieciom, jeśli chodzi o dbałość o prawidłową postawę, ale też uczenie się koncentracji. Ponadto joga uodparnia organizm na przeziębienia i pomaga walczyć z bezsennością.

Jak często trzeba ćwiczyć jogę, żeby poczuć efekty?
- Minimum dwa razy w tygodniu.

Na zajęciach prowadzonych przez panią w Libiążu nie widziałem ani jednego mężczyzny ćwiczącego jogę. To jest jakaś prawidłowość?
- 90 procent moich klientów to kobiety.

Półksiężyc. Fot. LALA

Dlaczego tak jest?
- Niektórzy panowie pewnie myślą, że rozciąganie nie jest dla nich. Nie są rozciągnięci, więc nie pójdą na jogę. A joga jest właśnie dla nierozciągniętych. Czasem żona przyprowadzi męża na zajęcia. Po 15 minutach rozgląda się spocony, jak to możliwe, że tak się z niego leje... Wydawało mu się, że joga to tylko takie tam przeciąganie się. Tymczasem wymaga włożenia sporego wysiłku.

A jak zaczęła się pani przygoda z jogą?
- 15 lat temu, gdy pojawiły się u mnie problemy z kręgosłupem. Jestem żywym przykładem na to, że joga pomaga.

Archiwum Przełomu nr 32/2020