Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Miasto widmo na Diabelskich Pustaciach

10.03.2021 18:00 | 3 komentarze | 1 638 odsłona | Agnieszka Filipowicz
Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM".
Założone przez hitlerowskie Niemcy, a potem na 47 lat zaanektowane przez Sowietów. Miasto-widmo na Pomorzu Zachodnim. Zatopione wśród lasów i największych w Europie wrzosowisk Kłomino, jest dziś opustoszałe i w większości - zrównane z ziemią.
3
Miasto widmo na Diabelskich Pustaciach
Krzyże w pobliskich lasach przypominają o pogmatwanej i tragicznej historii Kłomina
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Kłomino odwiedziłam po raz pierwszy 4 lata temu, eksplorując Pomorze Zachodnie. Już wtedy trwało tam wyburzanie opustoszałych budynków po radzieckich wojskach. Do dziś zachowało się zaledwie kilka z nich, w tym jeden prywatny, w którym wciąż żyje kilkunastu mieszkańców. Las jednak coraz bardziej wdziera się do opustoszałego miasteczka.

Niemiecki Westfalenhof
Dzieje wymarłego dziś Kłomina nierozerwalnie związane są z historią Bornego Sulinowa położonego kilkanaście kilometrów dalej w kierunku Szczecinka. Obie osady powstały w latach 30. XX w. jako miasteczka garnizonowe, założone przez III Rzeszę. Pierwsze nosiło nazwę Westfalenhof, drugie - Gross Born. Nadeszła II wojna światowa. W tym mrocznym okresie okupant tworzy obozy jenieckie. Jesienią 2019 roku pasjonaci i badacze lokalnej historii odkryli tu najdłuższy 162-metrowy tunel ucieczkowy z okresu II wojny światowej, którym z obozu jenieckiego Oflag IID Gross Born Westfalenhof w czasie okupacji uciekli francuscy jeńcy. O Kłominie, za sprawą odkrycia, znów stało się głośno. Media przypomniały burzliwą historię tego miejsca.

Wrzosowiska Kłomińskie należą do największych w Europie

Rosyjski Grodek
Gdy Niemcy uciekli po przegranych walkach o Wał Pomorski, Rosjanie przemianowali Westfalenhof na Grodek. Rozebrali 50 budynków poniemieckich. Pochodzącą z nich cegłę użyto do budowy Pałacu Kultury w Warszawie. Miejscowość, tak jak sąsiednie Borne Sulinowo (dawny Gross Born), zniknęła z oficjalnych map Polski. Osoby postronne nie mogły wjechać bez przepustek na teren wojskowego garnizonu, w którym stacjonował 82. Gwardyjski Pułk Strzelców Zmotoryzowanych. Sowieci zaprowadzili tu własne rządy, wybudowali bloki, punkt medyczny, garaże, sklepy i kino.

Polskie Kłomino
Gdy w 1992 roku wojska radzieckie opuściły Polskę, w historii miasteczka rozpoczął się nowy rozdział. W przeciwieństwie do Bornego Sulinowa, Kłomino nie zostało zamieszkane, choć oba miasteczka włączono w tym samym czasie do polskiej administracji. Poradzieckie budynki, tzw. leningrady niszczały coraz bardziej. Osada zaczęła obracać się w ruinę. Do dzisiaj ocalało tylko kilka zabudowań - resztę wyburzono.

W dzisiejszym Kłominie pozostało tylko kilka budynków

Diabelskie Pustacie
Po opustoszałym terenie pozostały piękne wrzosowiska, najrozleglejsze w Europie. Wrzosy rosły tu od wieków. Już na niemieckiej mapie z 1875 roku w tym miejscu oznaczono Czarcie Wrzosowiska. Stąd nazwa dzisiejszego rezerwatu - Diabelskie Pustacie. Zajmuje on ponad 900 hektarów, a to tylko część wrzosowisk, na których wcześniej przez kilkadziesiąt lat był poligon. Ich urodę najlepiej widać w drugiej połowie sierpnia i we wrześniu. Bezkres fioletowego, wrzosowego dywanu zachwyci każdego podróżnika.

 

Archiwum Przełomu nr 29/2020