Te dwa światy raczej nigdy się nie zrozumieją. Jeden to świat ludzi, którym las daje spokój i wytchnienie, drugi to świat ludzi, którym las daje pieniądze. Jedni idą do lasu wypoczywać, drudzy pracować. Obydwa mają swoje racje i swoje interesy, których bronią. I raz jedni, raz drudzy biorą górę.
W bieżącym numerze tygodnika "Przełom" znów jest interwencja czytelnicza związana z wycinką drzew. Kilka tygodni temu pisaliśmy o mieszkańcach, którzy stanęli w obronie lasu w Libiążu. Tym razem chodzi o drzewa w Puszczy Dulowskiej.
Rozbieżności w postrzeganiu rzeczywistości i jej opisywaniu przez leśników i nie-leśników są zwykle ogromne. To, co ci pierwsi tłumaczą cięciami pielęgnacyjnymi, dla drugich bywa dewastacją krajobrazu. Trudno nie zauważyć, zresztą takie są też dane, że drzew wycina się obecnie w Polsce dużo więcej niż w poprzednich dekadach. Ludzie to słyszą, widzą i protestują, z różnym skutkiem.
Obejrzałam niedawno dwa filmy (jeden dokumentalny, drugi fabularny) o Simonie Kossak, znanej naukowczyni, która całe dorosłe życie spędziła w Puszczy Białowieskiej, badając tamtejsze zwierzęta. Kochała i te zwierzęta, i puszczę miłością ogromną i bezkompromisową. I ta miłość też miała okazję skonfrontować się z interesami zarządzającego polskimi lasami przedsiębiorstwa państwowego, na bazie którego w latach 90. powstały Lasy Państwowe.
Przy okazji przytoczę jeden z bardziej znanych cytatów Simony Kossak, który, moim zdaniem, wytycza kierunek, jaki my, ludzie, powinniśmy obrać: „Wreszcie powinniśmy przyjąć do wiadomości, że Ziemia nie jest naszą własnością. My jesteśmy współlokatorami na Ziemi i możemy w sposób nie bardzo kosztowny dla nas samych ograniczyć nasze apetyty i pozwolić tym innym istotom żyć”.
I na koniec jeszcze jeden cytat, już z naszego podwórka, z mojej rozmowy sprzed pięciu lat z Eweliną Boruń, obecnie nadleśniczą Nadleśnictwa Chrzanów. Kiedy zapytałam ją, co by się stało, gdyby zostawić las samemu sobie, bez tych wszystkich zabiegów wykonywanych przez leśników, odpowiedziała: „Las bez ludzi będzie istniał. Na sto procent. Tylko czy człowiek jest w stanie funkcjonować bez lasu? Otóż nie jest w stanie. Bo potrzebny jest papier, musimy na czymś siedzieć, z czegoś budować. Czy jako społeczeństwo jesteśmy w stanie odmówić sobie tego wszystkiego? Czy jesteśmy w stanie zastąpić to materiałami sztucznymi?”
Zostawiam Państwa z tymi pytaniami.
Mądry12:43, 29.03.2025
Każdy rozgarnięty wie, że za tym stoi suwerena polska czyli PiS. Dobra kasa za sprzedaż drewna.Zobaczyć to można po wyrębie lasu pod izere w Jaworznie, tylko nikt nie wie gdzie poszło drewno i kasa ;-)
Nina19:30, 29.03.2025
Ja widzę coraz więcej lasu u nas na wsi, wszystko zarośnięte.
Olga16:49, 02.04.2025
Za tzw. Komuny realizowano wielkie inwestycje-Hute Katowice,Port Północny, osiedla mieszkaniowe ale nie było tak wielkiej degradacji lasów. Obecnie nasze lasy są degradowane jak w krajach trzeciego świata.
wieśMoczydło11:41, 03.04.2025
Lasy dzielą, ponieważ ludzie są karmieni przekazem medialnym skłócającym społeczeństwo. PIS wycinał - PO chroni. PIS zły - PO dobre. Jest to przekaz nieprawdziwy. Przedstawiciele obecnego rządu kłamią bezczelnie fałszując rzeczywistość. "Według danych Krajowej Administracji Skarbowej, na które powołuje się Money pl, eksport drewna z Polski w 2024 roku wzrósł o ponad 23 procent w porównaniu do 2023 roku. Do samych Chin wzrósł o ponad 25 procent". Źródło: wnp pl rynki ochrona polskiego drewna to fikcja Wniosek jest taki: PIS wycinał i jest zły, ale PO wycina więcej i jest jeszcze gorsza. No, ale lepiej zamieść fakty pod dywan i udawać, że dać sobie wcisnąć każde bezczelne kłamstwo.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
2 5
drewno do Chin i Niemiec , kasa do PiSu.