::addons{"type":"only-here"}
Dane dotyczące urodzeń z ostatnich lat wskazują, że czasy, kiedy to rodzice walczyli o miejsce dla dziecka w przedszkolu czy żłobku, mamy za sobą. Dziś to placówki edukacyjne walczą o dzieci chcąc, aby uzbierała się grupa, oddział.
Spadająca liczba dzieci kojarzona jest zwykle z zamykaniem placówek, bo tak odbywało się to do tej pory. Teraz ma być inaczej. Najpierw spójrzmy jednak, jak demografia rzutuje na sytuację edukacyjną w poszczególnych gminach i jak próbują się one bronić przed spadkiem liczby dzieci.
Krzeszowice - jedna szkoła mniej
Rzutem na taśmę samorządowi udało się zlikwidować podstawówkę Paczółtowicach. Da to gminie 2 mln zł oszczędności rocznie. Pieniądze zasilą projekty edukacyjne. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej burmistrz Wacław Gregorczyk mówił, że szkoły nie będzie, ale kadra najpewniej znajdzie zatrudnienie. Gdzie? Niewykluczone, że w żłobku. Wbrew czasom i demografii gmina Krzeszowice za 6,3 mln zł (z dotacją 4 mln zł) buduje żłobek, który ma być oddany w czerwcu. W maju dowiemy się, kto nim pokieruje i kogo zatrudni.
Dane demograficzne dla Krzeszowic pokazują, że od 2020 r. z urodzeniami jest tylko gorzej. W 2020 r. w gminie urodziło się 303 dzieci, a w 2025 już tylko 185. Nadzieją samorządu na wzrost urodzeń są nowe osiedla mieszkaniowe i wspomniany żłobek.
Liczby są bezwzględne
W powiecie chrzanowskim demografia powoli staje się głównym reżyserem lokalnej polityki oświatowej. Na razie samorządowcy przyglądają się jej przez pryzmat drastycznie rosnących kosztów utrzymania edukacji analizowanych przy okazji uchwalania budżetów. Stawką są nie tylko miejsca pracy w samo odchudzających się placówkach, ale też przyszłość sieci szkół i przedszkoli.
Liczby nie pozostawiają złudzeń – w 2025 roku w całym powiecie chrzanowskim urodziło się zaledwie 545 dzieci (kiedyś tyle chodziło do jednej szkoły!)..
We wrześniu do przedszkoli pójdą trzylatki, roczniki 2022 i 2023. Są liczniejsze niż rocznik 2025 r. Jeśli spadkowy trend urodzeń się utrzyma, powstanie problem zagospodarowania pomieszczeń w pustoszejących placówkach i dramatyczna walka o każde dziecko.
Reasumując, dane demograficzne oznaczają początek zmian, które w najbliższych latach najmocniej odczują żłobki, przedszkola i szkoły podstawowe. Mniej dzieci oznacza mniej oddziałów, trudniejsze budżety i coraz ostrzejszą konkurencję między placówkami.
Jak podaje portal samorządowy.pl, w Polsce edukacją przedszkolną objętych jest prawie 1,1 mln dzieci. Około 330 tys. uczęszcza do 6 tys. przedszkoli niesamorządowych: niepublicznych oraz publicznych prowadzonych przez inne podmioty niż gmina. To ok. 40 proc. przedszkoli w Polsce.
Obecnie przedszkola niesamorządowe otrzymują dotacje w wysokości 75 proc. kosztów na jedno dziecko w przedszkolach publicznych. W przypadku przedszkoli publicznych niesamorządowych jest to 100 proc.
Chrzanów – największy gracz, największa presja
W największej gminie powiatu, po 2022 roku nastąpiło prawdziwe załamanie liczby rodzeń. Spójrzmy na liczby:
2022 - 263
2023 - 202
2024 - 207
2025 - 177
To oznacza coraz mniejsze roczniki żłobkowe, przedszkolne i szkolne. Dla miejskich placówek to podwójne wyzwanie. Z jednej strony konkurują między sobą, z drugiej – próbują przyciągać dzieci z sołectw. Mają też silną konkurencję w przedszkolnych plaówkach niesamorządowych. Mniejsza liczba uczniów może w następnych latach oznaczać mniej klas pierwszych i presję na reorganizację sieci przedszkoli i szkół.
W Chrzanowie w ostatnich latach przybyło bardzo dużo mieszkań. NA razie jednak nie ma to kompletnie wpływu na przyrost naturalny.
Trzebinia – duża gmina, coraz mniejsze roczniki
Trzebinia ma 30 481 mieszkańców (ciut mniej niż Krzeszowice 30 736), ale trend demograficzny jest w w obu gminach podobny.
Dyrektorzy widzą potrzebę przyciągania uczniów ofertą edukacyjną. Walczą nawet o parkingi przy placówkach dla wygody rodziców. Na tablicach ogłoszeń i w mediach społecznościowych widać, że placówki gminne z placówkami prowadzonymi przez osoby prywatne ostro konkurują.
Dyrektorka Trzebińskiego Centrum Administracyjnego Jolanta Różowska zapewnia, że w nadchodzącym roku gmina nie zlikwiduje żadnej placówki przedszkolnej, ale to jest deklaracja na teraz. Mówi otwarcie, że zagospodarowanie wolnej przestrzeni wielu placówek będzie nie lada wyzwaniem.
Ministerstwo edukacji daje zielone światło na urządzanie w pustoszejących szkołach placówek kulturalnych, miejsc spędzania wolnego czasu przez seniorów i miejsc służących integracji lokalnej, ale Trzebinia ma takich miejsc pod dostatkiem.
Libiąż, Alwernia Babice – niż uderza w finanse
W Libiążu mieszka dziś około 21 tysięcy osób, ale liczba ludności od lat spada. W 2025 roku urodziło się tylko 100 dzieci, podczas gdy jeszcze w 2019 - raz tyle (200).
Przy takiej skali każde kilkanaście dzieci mniej w roczniku ma znaczenie. Jeśli część rodziców wybierze placówkę prywatną lub szkołę w sąsiedniej gminie, może to przesądzić o liczbie oddziałów. Dla samorządu oznacza to trudne decyzje – utrzymywać małe klasy czy szukać oszczędności. Na razie jednak o żadnym odchudzaniu sieci nie słychać.
Podobnie jest w w gminie Alwernia mającej 11 930 mieszkańców. W 2020 roku urodziło się w tej gminie 114 dzieci. W roku minionym - 70. Gmina Alwernia rzuca sobie koło ratunkowe. Po 40 latach od powstania os. Chemików, chce zbudować w ramach SIM nowy blok jako zachętę dla młodych ludzi do osiedlania się w Alwerni.
Gmina Babice jako jedyna w powiecie odnotowała w ostatnich latach niewielki wzrost liczby mieszkańców. Liczy dziś 8790 mieszkańców. Nie oznacza to jednak demograficznego komfortu. Liczba urodzeń pozostaje niewielka, a stabilność szkół zależy od tego, czy młode rodziny będą chciały tu zostać. Nawet kilka przeprowadzek rocznie potrafi zmienić sytuację całego rocznika. Babice poważne cięcie w sieci szkolnej mają już za sobą. Zamknęły samorządową szkołę w Rozkochowie. Na jej miejsce powstała popularna szkoła prowadzona przez osobę prywatną. Problemem stała się tylko dotacja dla placówki przekazywana przez gminę, którą rozstrzyga sąd. Finansowe napięcie miedzy organami prowadzącymi powoli więc daje znać o sobie.
Nowa rzeczywistość rekrutacji
Niż demograficzny sprawia, że gminy zmuszone będą patrzeć na edukację jak na rynek. W grze są konkretne pieniądze – finansowanie zależy od liczby uczniów i wychowanków. Gdy roczniki maleją, placówki muszą przekonywać rodziców ofertą: zajęciami dodatkowymi, opieką specjalistyczną, nową infrastrukturą, a to kosztuje.
W powiecie chrzanowskim i Krzeszowcach, gdzie społeczeństwo się starzeje, a młode rodziny coraz częściej migrują, rekrutacja przestaje być formalnością. Powoli staje się prawdziwą walką o przyszłość placówki. I ta walka właśnie się rozpoczyna. I gminy i placówki niesamorządowe rozpoczynają nabory. Wybór placówki należy do rodziców.
Podsumowanie
Niż demograficzny na pewno zmusi gminy do zmiany lokalnej polityki edukacyjnej. Na razie radni nieśmiało pytają o koszty utrzymania szkół, a rodzice obawiają się łączenia klas i ograniczenia zajęć. Na pytaniach i obawach na razie się kończy.
Najbliższe lata pokażą, czy wobec zjawisk demograficznych samorządy zdecydują się na utrzymanie rozproszonej sieci placówek, czy zdecydują na jej stopniową konsolidację. Jedno jest pewne, era walki rodziców o miejsce w przedszkolu czy żłobku się kończy. O miejsca w szkołach walczyć już nie trzeba.
Co ciekawe, na przekór demografii, w wielu szkołach trwają kosztowne modernizacje i rozbudowy. Głównie dzięki dotacjom państwowym. Mniej zadbane wydają się być niektóre publiczne przedszkola. Na poważniejsze remonty w tych placówkach zaczyna brakować pieniędzy.
RAMKA
Ministerstwo widzi to tak:
Prognozy GUS pokazują systematyczny spadek liczby dzieci, nawet o 30 proc. do 2060 roku, co szczególnie dotknie szkoły w małych miejscowościach. Nowe przepisy pomogą gminom racjonalnie planować sieć szkół, przy jednoczesnym uwzględnieniu potrzeb mieszkańców.
1. Samorządy będą mogły wykorzystać wolne pomieszczenia w szkołach, przedszkolach i innych placówkach edukacyjnych na potrzeby lokalnej społeczności. Chodzi np. o organizację opieki nad dziećmi do lat 3, prowadzenie zajęć dla seniorów oraz działania związane z kulturą, zdrowiem czy aktywnością obywatelską. Rozwiązanie będzie alternatywą dla likwidacji szkół, szczególnie w miejscach zagrożonych wyludnieniem. Dodatkowa działalność prowadzona w szkole nie będzie mogła pogorszyć warunków nauki i bezpieczeństwa uczniów.
2. Zwiększy się elastyczność w organizacji szkół podstawowych.
Gminy będą miały więcej możliwości dostosowania szkół do liczby uczniów. W uzasadnionych sytuacjach (oceny będzie dokonywał kurator oświaty) możliwe będzie tworzenie:
nie tylko szkół podstawowych obejmujących klasy I–III, I–IV, ale także szkół podstawowych obejmujących klasy IV–VIII (w tym ostatnim przypadku szkole obowiązkowo będzie podporządkowana co najmniej jedna szkoła filialna), szkół filialnych, czyli małych szkół podlegających większej szkole, obejmujących klasy I–III lub I–IV.
Dzięki temu najmłodsze dzieci będą mogły uczyć się blisko domu, a starsi uczniowie w dobrze wyposażonych szkołach z pełnoetatowymi nauczycielami.
3. Ułatwienia w organizowaniu klas łączonych.
W bardzo małych szkołach, w których do klas I–III uczęszcza łącznie nie więcej niż 12 uczniów, będzie można łączyć wszystkie zajęcia edukacyjne. To rozwiązanie ma pomóc uniknąć likwidacji najmniejszych szkół, ale powinno być stosowane za zgodą rodziców, nauczycieli i gminy.
4. Ułatwienia w tworzeniu zespołów szkół.
Gminy będą mogły łączyć w jeden zespół kilka szkół podstawowych. Pozwoli to lepiej wykorzystać kadrę nauczycielską, wyrówna jakość nauczania oraz uprości zarządzanie placówkami. Nauczyciele nie będą musieli pracować w wielu szkołach naraz, co poprawi stabilność zatrudnienia i jakość pracy z uczniami.
5. Wsparcie dla świetlic i żywienia w małych szkołach.
Szkoły podstawowe do 70 uczniów będą mogły organizować zajęcia świetlicowe również dla dzieci z oddziałów przedszkolnych, które działają w tej samej szkole. Dodatkowo umożliwiono zapewnienie dzieciom podwieczorku, aby zadbać o zdrowe żywienie.
6. Nastąpi wzmocnienie roli Kuratora w przypadku kluczowych - w okresie niżu demograficznego – sytuacji: zmiany obwodu szkoły lub jej likwidacji albo przekształcenia.
7. Uporządkowanie procedury likwidacji szkoły.
Procedura likwidacji szkoły będzie bardziej przejrzysta, a rodzice otrzymają pełną informację o planach samorządu. Wprowadzony zostanie obowiązek przeprowadzenia konsultacji społecznych oraz jasne zasady informowania mieszkańców. Skargi na opinię kuratora w sprawie likwidacji szkoły będą trafiały bezpośrednio do właściwego sądu administracyjnego, co przyspieszy postępowanie.
(źródło: gov.pl)
STRUKTURA KOSZTÓW OŚWIATY na przykładzie gminy Trzebinia
89,31% całego budżetu oświaty to wynagrodzenia i pochodne (64 795 926,76 zł)
9% to bieżące funkcjonowanie szkół (energia, wyposażenie, usługi)
Tak wysoki udział kosztów kadrowych oznacza, że możliwości inwestowania w rozwój infrastruktury czy nowe programy edukacyjne są ograniczone. Sytuację, na razie, jak wszędzie, ratują dotacje do różnorakich inwestycji.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Najpierw urzędnicy, potem PSZOK
trzeba szybko otworzyć bo butelkomaty to nie wypał, a tak to podstawią hasioka i gitara
kiki
21:19, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Bo pYlicja przechodzi Nadzwyczajne Szkolenie w zakresie mamdatow za nienoszenie maseczek na wypadek gdy pififizer zechce jeszcze zarobic .......... pisywnia cylowa dla jajec
petrus
19:46, 2026-05-21
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
9 1
Naiwnym trzeba być, żeby wierzyć w nie zamykanie szkół szkół skoro nawet szpitale dostają pieniądze za zamykanie oddziałów.
16 5
Zapytajcie Maciaszka czy zamierza coś zmienić w swoim zarządzaniu miastem czy dalej zamierza tak rządzić żeby młodzi się tylko wyprowadzali z Chrzanowa. Jest połowa II kadencji a ciągle brak działań, które zatrzymałyby tutaj młodych nie wspominając o zachęceniu do mieszkania w Chrzanowie ludzi z zewnątrz. Tylko nie mówcie proszę, że jeden blok SIM na Zielonej ma uzdrowić sytuację. Dobrze wiemy, że dosyć opornie szło kompletowanie przyszłych lokatorów, czyli warunki wynajmu nie są wcale atrakcyjne. I nie mówcie o kilku blokach wybudowanych przez prywatnych deweloperów bo tu Maciaszek nie miał żadnych zasług. Poza miejscem do mieszkania potrzebne są miejsca pracy ale nie za głodowe pensje na śmieciówkach. Ile można jechać na samym VALEO, w którym jak wiadomo nie jest kolorowe? Także ogólnie podsumowałbym to tak: Ch(rzanów), doop@ i kamieni 💩 Ale uśmiechamy się, wyludniamy się ale żyjemy w najlepszym miejscu do życia 🙂
8 1
na razie jedyne co dostajemy to kolejne parkometry i mamy najlepsze miasto do życia na fajzbuczku tak bida same ogłoszenia na wynajem 😐ale mamy park dla piesków za pięć baniek 😮
7 0
Zgadza się, przede wszystkim brakuje tu miejsc pracy. Codzienne dojazdy po kilkadziesiąt kilometrów to nic przyjemnego.
Pozostałe komentarze
9 2
Ciemność. Widzę ciemność, żeby nie powiedzieć czarno!
5 7
Płacz, żal, utyskiwania- co proponujecie zatem Internauci? Można przychodzić na sesje RM, można zabrać głos. Ale nie- tylko lamentować na forum.
5 0
Jakby był burmistrz z peace ludzie by love; a tak 💩 i wina burmistrza jak zawsze; Bez ironii; ludzie zmądrzeli i wiedzą z jakimi się dziecko obowiązkami wiąże; trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność. 🤣
2 0
o to ranne wstawanie chodzi !🙂
6 2
Niby tak dużo żłobków ma puste miejsca ? To czemu po przeprowadzce do nowego miasta, nie ma nawet jednego we wszystkich 6 przedszkolach w mieście? Zero możliwości przeniesienia dziecka gdziekolwek, a dzieci w miasteczku tle co kot napłakał. Z takimi utrudnieniami przy niżu demograficznym ? Ze nie ma możliwości dziecka zapisać dosłownie nigdzie przez pół roku ? Przenieśliśmy się w październiku zaraz po rozpoczęciu roku, jest luty a miejsca nie znaleźliśmy nadal. Na prywatny mnie nie stać bo sama wychowuje i wynajmuje mieszkanie za 3500 z rachunkami. Nic dziwnego że nikomu się dzieci nie chce rodzic, skoro ci co je mają napotkają same problemy.
0 0
To wszystko przez urzędników państwowych, których jest za dużo w Chrzanowie w stosunku do liczby mieszkańców i w stosunku do tej samej wielkości miast w Polsce.
Ci urzędnicy państwowi w Chrzanowie własnych dzieci nie mają, nudzą się i robią specjalnie pod górkę nie tylko nowym przyjezdnym mieszkańcą, ale także stałym mieszkańcą.
Ludzi w Chrzanowie nie będzie, ale ci sami Urzędnicy Plecaki od lat siedzący zostaną.
4 2
Ostatni gasi światło...
0 1
zabrali obcokrajowców pienset plus ,bo nie chcieli dawac dzieci do przedszkola , tylko przepili,
2 0
djjd
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz