Chwalebny koniec nauki w szkole ludowej - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Chwalebny koniec nauki w szkole ludowej

red 08:57, 05.07.2018
Skomentuj Chwalebny koniec nauki w szkole ludowej

Sto lat temu, 28 czerwca 1918 roku, Rozalia Nowakówna odebrała świadectwo końcowe Czteroklasowej Szkoły Ludowej w Trzebini Wsi. Pewnie nie przypuszczała, że należy do ostatniego pokolenia, kończącego szkołę stworzoną przez zaborców.

Dokument wypisał profesor Jan Ceremuga, który był gospodarzem klasy, czyli wychowawcą Rozalii. Był również nauczycielem prowadzącym szkoły, czyli po prostu jej kierownikiem. Zajmował to stanowisko od 1911 roku, kiedy utworzono placówkę.

Świadectwo Nowakównej przed wiekiem mogło być powodem do dumy dla trzynastolatki i jej rodziców, a obecnie wzbudza ciekawość, bo różni się bardzo od współczesnych.

Na austro-węgierskich drukach oceniano nie tylko zachowanie, jak obecnie, ale także pilność. Zachowanie mogło być chwalebne, zadowalające, odpowiednie, mniej odpowiednie a nawet nieodpowiednie. Na określenie pilności przygotowano równie spory zestaw określeń: wytrwała, zadowalająca, dostateczna, niejednostajna lub mała. W latach trzydziestych ubiegłego wieku wszystkie te aspekty uczniowskiej aktywności określano już łącznie mianem zachowania.

Oceniano także porządek zewnętrzny, który mógł być bardzo staranny, staranny, mniej staranny, niestaranny lub niedbały. Nie była to oczywiście ocena staranności w doborze odzieży, tylko umiejętności w zakresie kaligrafii.

Najważniejsze były jednak oceny przedmiotowe, czyli ,,postęp w poszczególnych przedmiotach naukowych". Mógł być: bardzo dobry, dobry, dostateczny, mierny lub niedostateczny. Rodzice Rozalii, czytając świadectwo, mogli się przekonać jakie postępy uczyniła ich córka w języku polskim, niemieckim, rachunkach, wiadomościach z dziejów i przyrody, rysunkach, śpiewie i robotach ręcznych. Na jednym druku zawiadomienia szkolnego oceniano dwa semestry. Pod ocenami podpisywali się: nauczyciel kierujący, nauczyciel religii i gospodarz klasy. Swój podpis powinien na druku złożyć także któryś z rodziców.

Formularze świadectw, drukowane specjalnie dla Galicji, były używane jeszcze po odzyskaniu niepodległości, ale na austriackim orle nadrukowywano polskie godło.

 

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%