Najpierw byli solidarni sąsiedzi, potem straże ochotnicze - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Najpierw byli solidarni sąsiedzi, potem straże ochotnicze

red 12:03, 15.02.2017
2 Najpierw byli solidarni sąsiedzi, potem straże ochotnicze Hrabia Andrzej Potocki w mundurze strażackim. Od 1890 roku był prezesem ochotniczej straży pożarnej w Krzeszowicach

Ochotnicza straż pożarna z Chrzanow szuka swoich początków w 1872 roku, strażacy z mniejszych miejscowości w naszym powiecie też mają ponadstuletnie tradycje. Wcześniej w czasie pożaru mieszkańcy po prostu pomagali sobie wzajemnie. Ci, którzy w akcji gaśnieczej wykazali się pomysłowością czy odwagą, czasem byli zapamiętani i wyróżnieni.

,,Dziennik Rządowy Miasta Krakowa i Jego Okręgu" z 10 czerwca 1850 roku przynosił wśród sporej ilości ogłoszeń urzędowych komunikat Rady Administracyjnej dotyczący akcji ratowniczej w czasie pożaru w Kościelcu. Ta obecna dzielnica Chrzanowa była wówczas wsią. 23 kwietnia 1850 roku wybuchł tam pożar, w którego gaszeniu ofiarnie uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Ich zaangażowanie i odwaga musiały zrobić wrażenie, bo sam prezes Piotr Michałowski podpisał się pod tekstem pochwalnym.

Bardzo możliwe, że pożar wydarzył się gdzieś w rejonie dzisiejszej ulicy Głównej, niedaleko kościoła pw. św. Jana Chrzciciela i pałacu. Jak wielka musiała być to akcja gaśnicza świadczy lista ,,szczególnie odznaczonych", których wymieniono 26. Na pewno dużo więcej niewymienionych z nazwiska osób pomagało mieszkańcom Kościelca w nieszczęściu.

Listę ofiarnych ratowników otwierali: nadstrażnik finansowy Juliusz Hajda, podinspektor Antoni Egli i majster kominiarski Jakób Janikowski, któremu towarzyszyło trzech czeladników z jego zakładu. Potem na liście pojawili się mieszkańcy Chrzanowa: Leon Rosencweig, Felix Jaczmirski, Lewek Kurschner, Judka Kunreich, Szymon Gutter, Michał Reinhold, Graner Groner, Anczel Sznejder, Jakób Felczer, Eliasz Kunreich, Herszla Wiener i Józef Richter. Dalej wśród wyróżnionych były osoby zatrudnione albo goszczące w pałacu w Kościelcu: zarządca ekonomiczny Tomasz Szurowski, leśniczy Michał Czaplicki, lokaje: Jan Sowiński, Ignacy Holopup i Maciej Cipura, kucharz Jan Gorgul, stangret Bartłomiej Urbański oraz fornale Jan Komala i i Kazimierz Bębenek. Wymieniono także Andrzeja Baranowskiego, urzędnika z Trzebini oraz urzędnika z Krakowa Józefa Szulca.

Publiczna pochwała dla nich wszystkich była wielkim powodem do dumy, bo udzielił jej nie jakiś zwykły urzędnik, tylko wybitny malarz i wielki patriota, jakim był Piotr Michałowski.

Zbiegiem okoliczności miesiąc później wybuchł kolejny duży pożar na ziemi chrzanowskiej. Tym razem paliło się w Dulowej. Także tam znaleźli się ludzie ofiarnie spieszący z pomocą. Na publiczną pochwałę zasłużyli sobie: sołtys Młoszowej Jędrzej Szklarczyk, sołtys Dulowej Szczepan Piwowarczyk oraz Franciszek Stawarz z Karniowic.

Ochroną przed pożarami, w parę lat po wydarzeniach w Kościelcu i Dulowej, zajęło się założone w 1860 roku Towarzystwo Ubezpieczenia od Ognia. Działało ono najpierw w Krakowie, a jednym z jego ważniejszych prac było utworzenie tam ochotniczej straży pożarnej. Prezesem towarzystwa był Adam Potocki z Krzeszowic a szefem strażaków został Wincenty Eminowicz. Wśród krakowskich strażaków - ochotników był hrabia Andrzej Potocki. Doświadczeniami ze służby dzielił się także w Krzeszowicach, gdzie został wybrany prezesem utworzonej tam w 1890 roku ochotniczej straży pożarnej. Zajmował to stanowisko do śmierci w 1908 roku.

Współcześni strażacy z OSP na ziemi chrzanowskiej mają więc godnych poprzedników, bo na różne sposoby z żywiołem walczyli ramię w ramię hrabiowie, lokaje, urzędnicy i rzemieślnicy.
(LS)
Przełom nr 6 (1281) 8.2.2017

 

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

AntoninkaAntoninka

0 0

Dziwnie brzmią nazwiska dawnych mieszkańców Chrzanowa, polskie raczej nie są.

19:22, 16.02.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

voltarvoltar

0 0

dlaczego nazwiska Żydòw mieszkających dawno temu w Chrzanowie brzmią dziwnie ANTONINKO? jakaś radiofobia?

21:00, 16.02.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%