Kazimierz Rudzki był popularnym aktorem, choć na koncie ma ledwie dwadzieścia ról filmowych. Pamiętamy go przede wszystkim jako ojca Pawła z ,,Wojny domowej" i brytyjskiego oficera z ,,Jak rozpętałem II wojnę światową". W tym ostatnim filmie stworzył rolę oficera, pasjonata archeologii i dżentelmena. Wypadł rewelacyjnie, bo nie musiał grać dżentelmena. Był nim zawsze. Oficerem zresztą też...
Nim do Trzebini zaczęły przychodzić listy z nadrukiem Kriegsgefangenenpost, Kazimierz Rudzki musiał przeżyć swoją wojenną epopeję. Jako oficer rezerwy, łącznościowiec, walczył w kampanii wrześniowej i dostał się do niewoli pod Kockiem. Potem trafił do obozu jenieckiego w Woldenbergu.
Przypadek sprawił, że mieszkający w Trzebini Józef Prymka, sam musząc radzić sobie z wojennym niedostatkiem, zdecydował się pomagać jakiemuś jeńcowi. Wybrał Rudzkiego. Korespondował z nim i posyłał to, co mogło ułatwić egzystencję w oflagu. Rudzki w Woldenbergu tworzył teatr i pewnie dzięki temu łatwiej było mu oprzeć się zwątpieniu, a to, co przysyłano z Trzebini, pomagało przetrwać zaspokajając potrzeby fizyczne i dawało poczucie łączności z krajem.
Po wojnie znajomość trwała nadal. Rudzki w 1945 roku słał listy z podziękowaniami i dzielił się radością z odzyskanej wolności, a potem zawsze pamiętał o, bynajmniej nie zdawkowych, życzeniach świątecznych. Odwiedził także swoich dobroczyńców w Trzebini.
Po wielu latach znajomości aktor postanowił swojego znajomego zaprezentować na szerszym forum. Józef Prymka był górnikiem, a Kazimierz Rudzki oczywiście o tym wiedział i wymyślił, że przy okazji Barbórki w 1971 roku wystąpi wraz nim w audycji radiowej. Miała to być rozmowa o karierze od prostego górnika do sztygara. Pan Józef jednak ani myślał występować przed mikrofonem. Rudzki namawiał, wyjaśniał, że obejdzie się bez wielkich słów i okolicznościowej gali ale nic nie uzyskał. Przyjaźń starych znajomych jednak nie ucierpiała. Korespondencja z Warszawy nadchodziła aż do śmierci wielkiego aktora w 1976 roku.
Po trwającej dziesiątki lat znajomości pozostał pokaźny zbiór listów, którym opiekuje się troskliwie Agata Rejdych, prawnuczka Józefa Prymki.
(LS)
Przełom nr 2 (1226) 13.01.2016

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz