Świadomość, że w pobliżu jest potężna twierdza, jednych mieszkańców ziemi chrzanowskiej uspokajała, a innych napawała lękiem, bo przypuszczali, że tam gdzie jest twierdza, będzie również potężny atak nieprzyjaciela. Aby zobaczyć prace fortyfikacyjne a potem gotowe forty, nie trzeba było jechać daleko. Uważny obserwator mógł dostrzec je już w pobliżu stacji kolejowej w Mydlnikach, albo w okolicy Pasternika. Im bliżej było wojny, tym więcej żołnierzy z załogi twierdzy pojawiało się w tamtych okolicach.
Świadomość, że w pobliżu jest potężna twierdza, jednych mieszkańców ziemi chrzanowskiej uspokajała, a innych napawała lękiem, bo przypuszczali, że tam gdzie jest twierdza, będzie również potężny atak nieprzyjaciela. Aby zobaczyć prace fortyfikacyjne a potem gotowe forty, nie trzeba było jechać daleko. Uważny obserwator mógł dostrzec je już w pobliżu stacji kolejowej w Mydlnikach, albo w okolicy Pasternika. Im bliżej było wojny, tym więcej żołnierzy z załogi twierdzy pojawiało się w tamtych okolicach.
Austriacy rozpoczęli budowę potężnych umocnień w Krakowie w drugiej połowie XIX wieku. Do połowy 1914 roku wielu mogło mieć nadzieję, że twierdza będzie odstraszać wroga samą swoją potęgą. Latem 1914 roku nikt już na to nie liczył i umocnienia zaczęto przygotowywać do walki. Powstała wtedy potężna liczba umocnień polowych wzmacniających siłę Festung Krakau. Zwiększano także załogę i gromadzono zapasy.
Na pojawienie się wroga nie trzeba było długo czekać. Atak armii rosyjskiej 14 września niemal dotarł do twierdzy Kraków. Do wielkiej bitwy doszło jednak dopiero w drugiej połowie listopada. Conrad von Hetzendorf umiejętnie dowodząc odepchnął oddziały rosyjskie i nie doszło do okrążenia Krakowa. Kolejny groźny atak obrońcy Krakowa odpierali w grudniu. Po zaciętych walkach sytuacja została opanowana a blokada przełamana. Front przeniósł się na wschód i w czasie tej wojny z murów twierdzy wroga już nie widziano.
W czasie wojny poważne problemy miała oczywiście także cała ludność Krakowa. Gdy zagrożenie oblężeniem twierdzy stawało się coraz bardziej realne, wojskowi zaczęli przygotowania do ewakuacji cywilów z miasta. Trzeba było ich się pozbyć, bo gdyby pozostali, wojsko musiałoby dzielić się z nimi wodą, żywnością, opałem i miejscami w szpitalach. Obawiano się też zapewne, czy wszyscy cywile są lojalni wobec cesarza. Tym, którzy mogli pozostawać jeszcze przez jakiś czas w Festung Krakau wydawano specjalne dokumenty tożsamości. Na wykonanej w atelier portretowej fotografii umieszczano dane personalne a potwierdzały je pieczątki: C.K. DYREKCYA POLICJI W KRAKOWIE oraz K.u.K. FESTUNGSKOMMANDO IN KRAKAU. Później cywilom mogącym przebywać w twierdzy wydawano metalowe odznaki. Te jednak dostawali głównie stali mieszkańcy miasta pełniący w nim jakieś ważne funkcje. Czasem dokumenty związane z twierdzą Kraków przechowywane są w rodzinnych albumach mieszkańców Chrzanowa czy Trzebini jako zwykłe fotografie. Warto przyjrzeć im się dokładniej...
(l)
Przełom nr 33 (901) 19.08.2009

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Poprosimy o zestawienie z każdej z gmin naszego powiatu, bo w małej Alwerni skala zdecydowania mniejsza niż w Trzebini i Chrzanowie, a ponoć jest tam co czytać
Jerry
17:09, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz