Marynarka wojenna II Rzeczpospolitej opierała się na kadrach wyszkolonych w armiach zaborczych. Wśród oficerów ówczesnej polskiej marynarki byli pochodzący z Krzeszowic admirał Napoleon Louis-Wawel i kapitan Tadeusz Polaczek. Obaj mieli wiedzę i umiejętności nabyte w marynarce wojennej Austro-Wegier.
Marynarka wojenna II Rzeczpospolitej opierała się na kadrach wyszkolonych w armiach zaborczych. Wśród oficerów ówczesnej polskiej marynarki byli pochodzący z Krzeszowic admirał Napoleon Louis-Wawel i kapitan Tadeusz Polaczek. Obaj mieli wiedzę i umiejętności nabyte w marynarce wojennej Austro-Wegier.
Napoleon Louis-Wawel urodził się 10 października 1861 w Krzeszowicach. Tam rozpoczął naukę, którą kontynuował w gimnazjum w Krakowie. Miał niezwykle niezależny charakter i aby go nieco okiełznać rodzice zdecydowali, że ma dalej uczyć się w szkole kadetów marynarki wojennej we Fiume (obecnie Rijeka). Okazało się, że Napoleon doskonale radzi sobie w marynarce. W 1880 ukończył Marine Akademie i rozpoczął zawodową służbę w Kaiserliche und Königliche Kriegsmarine. Szybko awansował i kolejno dowodził potężnymi okrętami cesarskiej marynarki: pancernikiem Arpad, krążownikiem Kaiser Karl VI, a potem pancernikiem Erzherzog Ferdinand Max. Od 1914 do końca I wojny światowej był dowódcą bazy marynarki wojennej w Puli. W 1917 roku awansowano go na stopień wiceadmirała.
Po wojnie Wawel-Louis zdecydował się na powrót do Polski. Zbigniew Machaliński w książce ,,Admirałowie polscy 1919-1950" pisze, że początkowo pełnił obowiązki służbowe w tworzącym się dowództwie marynarki wojennej, a od 1920 pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jako delegat rządu w Międzynarodowej Komisji Odry. Choć do komisji delegowało go Ministerstwo Spraw Wojskowych, admirał Wawel Louis zakończył już wtedy służbę czynną. We wrześniu 1920 został przeniesiony w stan spoczynku. W 1923 odszedł również z ministerstwa, nie wrócił jednak do Krzeszowic, tylko zamieszkał w Bydgoszczy. Osamotniony i chory 14 grudnia 1934 roku popełnił samobójstwo.
Tadeusz Polaczek się urodził się 8 lutego 1885 roku w Rudawie. Jego ojciec był nauczycielem, pasjonował się historią, pisał monografię Rudawy i ziemi chrzanowskiej. Po nauce w Krzeszowicach, a potem w gimnazjum w Krakowie studiował na Wydziale Budowy Maszyn lwowskiej politechniki. Służbę wojskową, jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, pełnił w cesarsko-królewskiej flocie. Jeszcze jako student, 1 października 1906 roku trafił na roczne przeszkolenie. W publikacji ,,Tadeusz Polaczek-Kornecki" wydanej przez Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie znajdziemy informację, że młody Polaczek odbywał praktyki w dziale maszynowym i elektrotechnicznym na krążowniku SMS ,,Sankt Georg". Ówcześni adepci marynarskiego rzemiosła szkolili się najpierw w bazach na terenie twierdz Pola (dziś Pula), w Trieście lub Fiume (dziś Rijeka). W czasie wojny Tadeusz Polaczek także służył w marynarce wojennej. Najpierw, w 1914 roku, na krótko trafił do bazy w Poli, a potem od 1917 roku nieprzerwanie służył już do końca wojny. 4 stycznia 1918 roku w pamiętniku Stanisława Polaczka zapisana została informacja, że Tadeusz został ranny lub poparzony. Nie wiadomo, czy był to skutek udziału w walkach, czy jakiejś awarii na okręcie. Później wyjaśniło się tylko, że miał poważnie poparzone ręce i potrzebne było wielotygodniowe leczenie. Po wojnie Polaczek trafił do odradzającej się polskiej marynarki wojennej. Pracował przy tworzeniu zaplecza technicznego Flotylli Wiślanej. Szybko jednak postanowił zrzucić mundur i w stopniu kapitana odszedł do cywila. Pracował w krakowskiej gazowni miejskiej, a w 1925 roku przystąpił z sukcesem do konkursu na stanowisko dyrektora Krakowskiej Miejskiej Kolei Elektrycznej. W pierwszych latach okupacji działał w stowarzyszeniu opiekującym się więźniami, a kiedy miał jeszcze takie możliwości, zatrudniał osoby szykanowane przez Niemców. W 1942 roku, prawdopodobnie za tę właśnie działalność, został aresztowany i umieszczony w obozie Auschwitz. Zmarł 2 czerwca 1942 roku.
Obaj marynarze wychowywali się w Krzeszowicach, ale tam raczej się nie widywali, bo dzieliła ich różnica jednego pokolenia. Mogliby również spotkać się bazie w Poli w 1914 roku, ale jest to mało prawdopodobne, bo Napoleon był wtedy u szczytu swojej kariery, a Tadeusz dopiero ją zaczynał. (l)
Przełom nr 49 (968) 8.12.2010

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz