Buty na marynarce - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Buty na marynarce

red 10:29, 01.12.2010 Aktualizacja: 04:31, 05.10.2025
Skomentuj Buty na marynarce Zasłużony pracownik Południowych Zakładów Przemysłu Skórzanego w Chełmku mógł przypiąć do klapy marynarki cały

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku samorządy robotnicze i dyrekcje zakładów znalazły sposób, aby wyróżniać zasłużonych pracowników bez przyznawania premii. Nadawano im tytuł zasłużonych dla zakładu i wręczano okolicznościową odznakę. Robotnicy byli zadowoleni, a zaoszczędzone pieniądze można było zagospodarować na przykład na nagrodę dla dyrektora.

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku samorządy robotnicze i dyrekcje zakładów znalazły sposób, aby wyróżniać zasłużonych pracowników bez przyznawania premii. Nadawano im tytuł zasłużonych dla zakładu i wręczano okolicznościową odznakę. Robotnicy byli zadowoleni, a zaoszczędzone pieniądze można było zagospodarować na przykład na nagrodę dla dyrektora.

Wśród firm, które szczególnie chętnie nagradzały pracowników odznakami, były zakłady obuwnicze w Chełmku. Robotnicy, którzy przepracowali w tej firmie kilkadziesiąt lat, mogli z dumą wypinać zdobne blaszanymi odznakami piersi. Na marynarkach i żakietach wszystkimi barwami tęczy mieniły się buty stanowiące logo zakładu.

Odznaki okolicznościowe przyznawano wielu pracownikom, a czyniono to według uznania kierownictwa zakładu, organizacji partyjnej i związków zawodowych. Ponieważ z ich posiadania nie wynikały żadne przywileje natury materialnej, nikt się nie emocjonował ich wręczaniem. Inaczej było z odznakami zasłużonego pracownika, które dawały już konkretne korzyści. W różnych latach, w zależności od tego jakie dobra były akurat najbardziej poszukiwane, odznaczeni pracownicy mogli liczyć na szybsze ich otrzymanie. Czasem było to pierwszeństwo w awansie zawodowym i płacowym, kiedy indziej przydział wczasów, ułatwienia w korzystaniu z pożyczek i świadczeń socjalnych lub pierwszeństwo w typowaniu do odznaczeń państwowych. Niektóre zakłady honorowały zasłużonych również niewielką premią. W zamian dyrekcja zakładu oczekiwała nienagannej postawy moralno-politycznej, wydajnej pracy oraz określonego stażu pracy.
Wręczanie odznak musiało mieć odpowiednią oprawę, wskazany był poczęstunek, a dla wyróżnionych pań - goździk z rąk dyrektora.
Odznaki były dla wielu pracowników powodem do dumy, bo mieli świadomość, że zasłużyli na nie ciężką pracą. byli jednak i tacy, którzy odznaki zasłużonego pracownika otrzymywali za tzw. całokształt osiągnięć, dalsze pogłębianie współpracy lub działalność na polu społecznym. W czasach gospodarki socjalistycznej nikogo to jednak nie dziwiło. O przejrzyste kryteria w przyznawaniu tytułów i odznak nikt wtedy nie zamierzał walczyć.
(l)

Przełom nr 47 (966) 24.11.2010

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%