Z Pogorzyc na Zaolzie - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Z Pogorzyc na Zaolzie

red 13:04, 20.07.2011
Skomentuj Z Pogorzyc na Zaolzie Reprodukowane fotografie pochodzą z wydawnictwa pamiątkowego Kopalni i Prażalni Dolomitu Żelatowa z 1968 roku

Dolomit z Pogorzyc używany był w czasach II Rzeczpospolitej przede wszystkim w hucie w Trzyńcu na Zaolziu, ale także w hutach śląskich. Pod koniec lat trzydziestych, w perspektywie zbliżającej się wojny, kamień z Żelatowej, po uruchomieniu tam pieca dolomitowego, stawał się surowcem o strategicznym znaczeniu, bo mimo dużego zapotrzebowania dostarczały go tylko trzy firmy w Polsce.

Dolomit z Pogorzyc używany był w czasach II Rzeczpospolitej przede wszystkim w hucie w Trzyńcu na Zaolziu, ale także w hutach śląskich. Pod koniec lat trzydziestych, w perspektywie zbliżającej się wojny, kamień z Żelatowej, po uruchomieniu tam pieca dolomitowego, stawał się surowcem o strategicznym znaczeniu, bo mimo dużego zapotrzebowania dostarczały go tylko trzy firmy w Polsce.

W historii zakładu znanego obecnie jako Żelatowa było wiele punktów zwrotnych. Założono go w roku 1918, aby wydobywać dolomit niezbędny w przemyśle hutniczym, ale już znacznie wcześniej łamano tam kamień do celów budowlanych. Płyty pochodzące z Pogorzyc można znaleźć na Wawelu, w gmachu krakowskiego Muzeum Narodowego, a także w Wiedniu. Tam dolomitowe kamienie służyły do obłożenia ścian siedziby austriackiego parlamentu i gmachu ministerstwa wojny.

Kolejną ważną dla firmy datą był rok 1923. Rozpoczął wtedy pracę zakład przeróbczy stworzony przez spółkę Dolomit. Jej właścicielem był Stanisław Burtan, krakowski przemysłowiec, dobrze znany w branży ceramicznej i w przemyśle materiałów ogniotrwałych, do którego należał m.in. większościowy pakiet akcji fabryki porcelany w Chodzieży.

W 1938 roku uruchomiony został piec prażalniczy. Ówczesna prasa zauważyła to wydarzenie i krakowski ,,Ilustrowany Kuryer Codzienny" pisał: ,,pogorzycki piec dolomitowy został zbudowany rękami polskiego robotnika, według polskich planów, pod polskim kierownictwem i czysto polskim kapitałem. Połączony własnym torem przemysłowym ze stacją w Chrzanowie, zatrudnia na razie około 60 robotników. Rzecz sama została obmyślona wyczerpująco i dlatego rokuje jak najlepsze nadzieje rozwoju". Po odzyskaniu Zaolzia, ze stacji kolejowej w Chrzanowie, surowiec z Pogorzyc jechał wprost do huty w Trzyńcu.

Po II wojnie światowej utrzymano produkcję, ale kamieniołom trafia od 1948 roku pod przymusowy zarząd państwowy i działa w ramach Zjednoczonych Zakładów Materiałów Ogniotrwałych w Gliwicach. W nowych realiach zakład kontynuuje działalność jako Kopalnia i Prażalnia Dolomitu Żelatowa. Socjalistyczny przemysł potrzebował wiele stali, więc dolomit służący jako wykładka pieców hutniczych był materiałem bardzo poszukiwanym. Przy okazji wydobywania kamienia dla potrzeb przemysłu, powstawały odpady, które można było wykorzystać jako kruszywa w budownictwie drogowym.

Z urobku uzyskiwanego w Żelatowej korzystało także rolnictwo, które mogło liczyć na wapno nawozowe zawierające magnez.
(l)
Przełom nr 28 (998) 13.07.2011

Fragment obiektów przeróbczych

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%