Żołnierze 17. dywizjonu rakietowego obrony powietrznej Fot. z monografii jednostki wydanej w 1997 roku
W libiąskim lesie i w koszarach w Oświęcimiu przez kilkadziesiąt lat kwaterowali żołnierze Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. Decyzją wyższego dowództwa wszystkie trzy dywizjony rakietowe obrony powietrznej rozformowano i od 30 czerwca jedynymi żołnierzami w promieniu czterdziestu kilometrów od Chrzanowa są pracownicy oświęcimskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień.
W libiąskim lesie i w koszarach w Oświęcimiu przez kilkadziesiąt lat kwaterowali żołnierze Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. Decyzją wyższego dowództwa wszystkie trzy dywizjony rakietowe obrony powietrznej rozformowano i od 30 czerwca jedynymi żołnierzami w promieniu czterdziestu kilometrów od Chrzanowa są pracownicy oświęcimskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień.
Najwcześniej przybyli w nasze strony żołnierze 17. dywizjonu rakietowego. Jednostka ta powstała w 1962 roku. Najpierw oficjalną nazwą był 17. dywizjon ogniowy artylerii rakietowej. Ostatecznie, w latach dziewięćdziesiatych XX wieku, ustalona została nazwa: 17. dywizjon rakietowy obrony powietrznej, a jednostka przynależała już wtedy do bytomskiej 1. Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.
Jako miejsce stałej dyslokacji nowego dywizjonu wybrano Libiąż. Zadecydowało zapewne sąsiedztwo dużych ośrodków przemysłowych i miejskich.
W lipcu 1962 roku rakietowcy dowodzeni przez majora Henryka Zająca zamieszkali w Libiążu pod namiotami i rozpoczęli prace budowlane. W czasie gdy część żołnierzy budowała stanowiska ogniowe dla zestawów rakietowych, pozostali intensywnie się szkolili.
W sierpniu, na gotowe już stanowiska, przyjechali żołnierze baterii startowej i radiotechnicznej, a nocą z 28 na 29 sierpnia przywiezione zostały do Libiąża rakiety. Jednostkę uzbrojono najpierw w radzieckie zestawy rakietowe SA-75 Dźwina, a w połowie lat osiemdziesiątych w ręce żołnierzy z Libiąża trafiły zestawy rakietowe S-125M Newa. Jeszcze ze starym sprzętem dywizjon uczestniczył w strzelaniach bojowych w ZSRR na poligonie w Aszałuku. Pierwsze, przeprowadzone 12 października 1962 roku, przez libiąski dywizjon strzelanie ocenione zostało jako najlepsze wśród wszystkich jednostek wojsk obrony powietrznej kraju.
Na początku obecnego stulecia zmodernizowano znacznie leciwe już nieco zestawy rakietowe, ale nie uratowało to jednostki przed rozwiązaniem. 30 czerwca 2011 roku libiąski dywizjon przestał istnieć. W przyszłym roku, 2 maja, libiąscy rakietowcy świętowaliby pięćdziesięciolecie jednostki...
Podobny los spotkał jeszcze dwa dywizjony rakietowe stacjonujące w Oświęcimiu. Ich historia była jednak znacznie krótsza. W koszarach przy ulicy Rotmistrza Pileckiego kwaterowały dywizjony rakietowe obrony powietrznej o numerach 72 i 73. Obie jednostki powstały w 1978 roku. Uzbrojono je, podobnie jak dywizjon libiąski, w zestawy przeciwlotnicze S-125 Newa. Pierwsze, bardzo skuteczne strzelania bojowe, przeciwlotnicy z Oświęcimia odbyli w ZSRR w 1980 i 1981 roku. W ostatnich latach oba dywizjony były wysoko oceniane przez dowództwo, ale nie przeszkadzało to w ich rozwiązaniu. Żołnierze z rozformowanych jednostek służą teraz w innych oddziałach, a sprzęt rakietowy posłużył do uzbrojenia nowego, tworzonego właśnie dywizjonu rakietowego.
(l)
Przełom nr 37 (1007) 14.9.2011

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Najpierw urzędnicy, potem PSZOK
trzeba szybko otworzyć bo butelkomaty to nie wypał, a tak to podstawią hasioka i gitara
kiki
21:19, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz