Informacja o wizycie Horthy`ego w Polsce i o pobycie w Chełmku trafiła na pierwsze strony gazet
5 lutego 1938 roku, na stacji kolejowej w Chełmku, kilka tysięcy mieszkańców oczekiwało na przyjazd regenta Mikołaja Horthy`ego. Wszyscy spodziewali się, że węgierski przywódcado nich wyjdzie, przyjmie kwiaty, a może nawet porozmawia z przedstawicielami miejscowych władz. Nieoczekiwanie regent zignorował witających i nie ukazał się nawet w oknie wagonu. W czasie półgodzinnego postoju do mieszkańców Chełmka wyszedł tylko jeden z jego adiutantów.
5 lutego 1938 roku, na stacji kolejowej w Chełmku, kilka tysięcy mieszkańców oczekiwało na przyjazd regenta Mikołaja Horthy`ego. Wszyscy spodziewali się, że węgierski przywódcado nich wyjdzie, przyjmie kwiaty, a może nawet porozmawia z przedstawicielami miejscowych władz. Nieoczekiwanie regent zignorował witających i nie ukazał się nawet w oknie wagonu. W czasie półgodzinnego postoju do mieszkańców Chełmka wyszedł tylko jeden z jego adiutantów.
Pociąg z Horthym i jego świtą, nazywany w ówczesnej prasie pociągiem dworskim, przejechał polską granicę w Zebrzydowicach we wczesnych godzinach rannych 5 lutego 1938 roku. Pierwsze uroczyste powitanie na polskiej ziemi przygotowano jednak dopiero w Chełmku. Kilka dni po wydarzeniu w czasopiśmie fabryki butów ,,Echo Chełmka" opisano ze szczegółami przygotowania do powitania regenta. ,,W sali konferencyjnej biura fabryki odbyło się zebranie obywatelskie, zwołane przez wójta p. Tadeusza Staicha, p. Prezesa Gabesama i dyr. Remera. W zebraniu wzięli udział: naczelnik stacji p. Kozłowski, sołtys Krzyworzycki oraz współpracownicy fabryki. Natychmiast został ustalony program uroczystości i rozdzielono funkcje w celu zorganizowania, jak najbardziej uroczystego powitania Dostojnego Gościa (...). W czwartek od samego rana, stu ludzi zostało zajętych przy dekoracji stacji kolejowej, przystanku i przy pracach związanych z szyciem chorągwi, chorągiewek, przygotowaniu stu masztów, 200 palików, wiązaniu 1000-metrowego wieńca itd. W środku, pomiędzy budynkiem stacyjnym i mieszkalnym, na tle w półkolu ustawionych flag z olbrzymimi napisem ,,Witamy", widniały na transparencie godła Węgier i Polski. Wzdłuż toru na przestrzeni kilometra, łopotały w łagodnym wietrze, na olbrzymich masztach, flagi o barwach narodowych węgierskich i polskich. Budynki stacyjne były poza tym ozdobione portretami i zielenią".
Po dwudniowym strojeniu stacji nastąpił wreszcie wyczekiwany moment. Parę minut po 8. na stację wjechał pociąg z regentem. Mieszkańcy i robotnicy z fabryki butów wznosili powitalne okrzyki, dzieci czekały z bukietem kwiatów, prężyli się członkowie Strzelca, rezerwiści i strażacy... Zakładowa orkiestra zagrała hymny Węgier i Polski, ale ani na peronie, ani nawet w oknie, nie pojawił się Mikołaj Horthy. W jego imieniu jeden z trzech osobistych adiutantów przyjął kwiaty od dzieci i uścisnął prawice przedstawicieli władz.
Zgromadzeni musieli się zadowolić widokiem towarzyszacego regentowi polskiego ministra komunikacji Urlicha i generała Tadeusza Kutrzeby. Po półgodzinnym postoju pociąg odjechał w stronę Trzebini, a stojący na stacji mieszkańcy zastanawiali się zapewne dlaczego nie dane im było zobaczyć regenta.
Może ktoś sądził, że Horthy po prostu spał, ale większość miała zapewne świadomość, że świta węgierskiego przywódcy mogła nie chcieć spotkania z obywatelami Czechosłowacji pracującymi w fabryce Baty w Chełmku. Sytuacja była bardzo niezręczna, bo konflikt między Węgrami a Czechosłowacją o tereny Rusi Zakarpackiej coraz bardziej się nasilał. Być może z tego powodu regent nie pokazał się mieszkańcom krzyczącym na jego cześć po węgiersku eljen, czyli niech żyje.
W dalszej drodze do Krakowa, od Trzebini, w skład świty polskiej weszli jeszcze dowódca krakowskiego V Okręgu Korpusu generał Aleksander Narbutt-Łuczyński oraz wojewoda krakowski dr Józef Tymiński. Potem pociąg już bez przystanków pojechał do Krakowa, gdzie na dostojnego gościa czekali prezydent Ignacy Mościcki i Marszałek Edward Śmigły-Rydz.
Pamiątką przejazdu regenta przez Chełmek są fotografie zamieszczane w ówczesnej prasie. Najczęściej pokazywano adiutanta odbierającego kwiaty od dzieci.
Oprócz publikowanego powyżej zdjęcia z ,,Polonii" znane są także fotografie z ,,Echa Chełmka" oraz wykonane przez fotografa ,,Ilustrowanego Kuriera Codziennego". Te ostatnie zdjęcia zachowały się w Narodowym Archiwum Cyfrowym. W podpisie jednego z nich adiutant pomylony został z regentem. Jest to jednak błąd współczesny, bo w czasach II Rzeczypospolitej Horthy był postacią znaną i szanowaną.
Regent pozostał przyjacielem Polski i Polaków także po wybuchu II wojny światowej, choć jego kraj był w sojuszu z Niemcami.
(l)
Przełom nr 38 (1008) 21.09.2011

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Bo pYlicja przechodzi Nadzwyczajne Szkolenie w zakresie mamdatow za nienoszenie maseczek na wypadek gdy pififizer zechce jeszcze zarobic .......... pisywnia cylowa dla jajec
petrus
19:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Jak libiąscy radni bezrefleksyjnie głosowali 3 lata temu za wniesieniem aportem terenu i budynku do spółki plus zaciągnięcie kredytu to tutaj na forum Przełomu i na profilu gminy trąbiono, że to śmierdzi. To ciśnięto, że te osoby nie mają racji. I s_z_a_m_b_o właśnie wybija. Mamiono radnych niskimi kosztami co już wówczas było bajką. 3 lata i jest potwierdzenie. I co radni, dołożycie teraz że swoich ?
Mieszkaniec_
19:21, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz