Wypłata była w sobotę wieczorem - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Wypłata była w sobotę wieczorem

red 13:03, 16.01.2013 Aktualizacja: 02:11, 27.09.2025
Skomentuj Wypłata była w sobotę wieczorem

Na początku ubiegłego wieku dwustu pięćdziesięciu pracowników rafinerii musiało ciężko pracować, aby z Trzebini, za pośrednictwem kolei, mogły wyjechać w świat tysiące ton nafty oświetleniowej. Do odbiorców w Austrii i poza granicami kraju słano naftę w wielu gatunkach: cesarską, salonową, gospodarczą i eksportową. Prawa i obowiązki nafciarzy określał ,,Regulamin robotniczy dla rafineryi nafty firmy Spółka Akcyjna dla przemysłu naftowego ,,Trzebinia” w Trzebini”.

Na początku ubiegłego wieku dwustu pięćdziesięciu pracowników rafinerii musiało ciężko pracować, aby z Trzebini, za pośrednictwem kolei, mogły wyjechać w świat tysiące ton nafty oświetleniowej. Do odbiorców w Austrii i poza granicami kraju słano naftę w wielu gatunkach: cesarską, salonową, gospodarczą i eksportową. Prawa i obowiązki nafciarzy określał ,,Regulamin robotniczy dla rafineryi nafty firmy Spółka Akcyjna dla przemysłu naftowego ,,Trzebinia" w Trzebini".

Pierwsi pracownicy budowanej od 1895 roku trzebińskiej rafinerii o ośmiogodzinnym dniu pracy mogli jedynie pomarzyć. Na ten luksus musieli czekać jeszcze ćwierć wieku, spędzając w fabryce po 12 godzin dziennie. Ich praca była regulowana dokumentem przygotowanym w Gorlicach i wydanym w 1907 roku, w drukarni Zygmunta Turowicza. Regulamin robotniczy dla naszej rafinerii był zapewne kopią dokumentów opracowanych dla innych tego typu firm z Podkarpacia.

Gorlice były kolebką przemysłu naftowego no i, co najważniejsze, pracował tam sam Ignacy Łukasiewicz, konstruktor lampy naftowej i twórca przemysłu naftowego. W Trzebini wykorzystywano ropę podkarpacką, zatrudniano wykształconych tam fachowców, więc także powielono sprawdzone tam regulacje prawne. Na pewno nie był to jednak pierwszy dokument normujący pracę w trzebińskiej rafinerii. Wcześniejszy był zapewne opracowany przez Andrzeja Potockiego. Można przypuszczać, że wydanie nowego regulaminu wiązało się z objęciem zarządu firmy przez doktora Leopolda Bleiera, cenionego za fachowość, ale także za życzliwość wobec podwładnych.
Na pracę w trzebińskiej rafinerii mogli liczyć mężczyźni posiadający potrzebne kwalifikacje, ale zatrudniano także, w drodze wyjątku, kobiety. Wykonywały one lżejsze prace, podobnie jak młodociani, którzy nie ukończyli 16 lat. Osób poniżej lat 15 nie wolno było zatrudniać.

Według zapisów w regulaminie, dniami roboczymi były wszystkie dni powszednie, ale dla sporej części załogi trzebińskiej rafinerii robocze były także niedziele i święta. Zatrudnianie w te dni mogło wynikać z konieczności kontynuowania procesów destylacji czy wykonywania ,,prac niecierpiących zwłoki, które wykończone być muszą, albo ze względów publicznych, mianowicie ze względów policji bezpieczeństwa lub też w wypadkach koniecznej potrzeby". Co miała wspólnego policja bezpieczeństwa z rafinacją ropy? Być może chodziło o zamówienia rządowe w czasach zagrożenia państwa.

W dni powszednie robotnicy musieli stawić się w pracy na godzinę szóstą i pozostawali w niej do osiemnastej. Początek i koniec dniówki obwieszczała gwizdawka parowa. Rzeczywisty czas pracy wynosił dziesięć i pół godziny, a pozostałą część dniówki przewidziano na posiłki. Śniadanie było planowane w godzinach 8-8.30, a obiad od 12 do 13. Na czas przerw robotnicy byli zobowiązani do opuszczenia swoich warsztatów. Taki system pracy dotyczył tej części załogi, która nie miała do czynienia z urządzeniami i procesami wymagającymi stałego nadzoru.

Robotnicy pracujący przy destylacji, czyszczeniu nafty i olejów, przy wytwarzaniu parafiny, przy obsłudze kotłów i pomp parowych oraz przy obsłudze motorów elektrycznych pracowali w systemie zmianowym. Po tygodniu pracy w dzień, kolejny pracowali w nocy. W teoretycznie wolną niedzielę robotnicy, którzy mieli pracować do 6 rano, pracowali jeszcze do południa, a zastępowali ich pracownicy, którzy nadzorowali urządzenia aż do poniedziałkowego ranka.

Wypłaty wręczano w sobotnie wieczory. Pracownicy powinni byli odbierać je osobiście, ale dopuszczano możliwość wysłania ,,uprawnionego zastępcy". Ponoć dla nadużywających alkoholu nafciarzy owymi uprawnionymi zastępcami zawsze były żony. Z wypłaty fabryczni buchalterzy potrącali zaliczki, ewentualne grzywny i składki na kasę chorych, do której każdy pracownik rafinerii musiał obowiązkowo należeć.

Regulamin przewidywał także sytuacje, w których można było robotnika zwolnić. Na usunięcie z pracy był narażony każdy, kto okazał się niezdolny do umówionej pracy, upijający się i niereagujący na upomnienia, zdradzający ,,tajemnice interesu lub fabrykacji", dopuszczający się obrazy czci lub pogróżek przeciwko właścicielowi fabryki i oczywiście człowiek nieostrożnie obchodzący się z ogniem (palenie tytoniu było zabronione na całym obszarze fabryki). Pracownicy mogli także być karani finansowo. Kary pieniężne nie mogły być wyższe niż połowa dziennego zarobku. Sumy wpłacone jako kary nie trafiały do kieszeni władz fabryki, tylko na konto robotniczej kasy wsparcia. Były wpisywane w specjalnym rejestrze, do którego władze i robotnicy mieli prawo wglądu.

W regulaminie robotniczym wyliczono także przypadki, kiedy robotnik może pracę porzucić natychmiast bez wypowiedzenia. Miał do tego prawo, gdy przedsiębiorca dopuścił się wobec niego zniewagi, usiłował nakłonić do niemoralnych lub bezprawnych czynów, albo nie mógł lub nie chciał wypłacić zarobku.

Zapisy sygnowali swoimi podpisami panowie Rath i Wollner, przedstawiciele Spółki Akcyjnej dla przemysłu naftowego ,,Trzebinia
Na istotną poprawę warunków pracownicy rafinerii musieli czekać do 1919 roku, kiedy wprowadzono ośmiogodzinny dzień pracy, a ponad pół wieku później zaczęto wprowadzać wolne soboty.
(l)

PRZEŁOM nr 2 (1073) 9 I 2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%