Trzebinia i Lublin pokryły Polskę azbestem - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Trzebinia i Lublin pokryły Polskę azbestem

red 13:08, 13.02.2013
Skomentuj Trzebinia i Lublin pokryły Polskę azbestem Tylko w domu pokrytym eterenitem można było nie obawiać się pożaru... Fragment druku reklamowego promującego fabrykę eternitu w Górce

Zanim naukowo potwierdzono szkodliwość drobnych włókien azbestu odkładających się w płucach, z fabryki w trzebińskiej Górce trafiły w świat miliony wyrobów eternitowych zawierających tę niebezpieczną substancję. W latach trzydziestych ubiegłego wieku każdego dnia robiono tam 2.500 mkw. płyt do pokrywania dachów.

Zanim naukowo potwierdzono szkodliwość drobnych włókien azbestu odkładających się w płucach, z fabryki w trzebińskiej Górce trafiły w świat miliony wyrobów eternitowych zawierających tę niebezpieczną substancję. W latach trzydziestych ubiegłego wieku każdego dnia robiono tam 2.500 mkw. płyt do pokrywania dachów.

Mieszanina azbestu i cementu stała się popularna w przemyśle materiałów budowlanych na początku XX wieku. Corocznie setki tysięcy europejskich dachów było pokrywanych materiałem, który wtedy wydawał się wprost idealny. W druku reklamowym promującym eternitowe wyroby z Polski napisano, że materiał ten stanowi: ,,bezsprzecznie najtrwalsze i najlepsze pokrycie dachowe, (...) jest całkowicie ogniotrwały oraz odporny na wszelkie wpływy atmosferyczne, będąc złym przewodnikiem ciepła - chroni latem od upałów, zimą zaś od mrozów``.

Eternit był również odporny na działanie wody i wytrzymały mechanicznie, więc wyprodukowane z niego płytki do pokrywania elewacji czy dachów mogły mieć niewielką grubość. Materiał ten, co bardzo ważne, był także stosunkowo tani. Cementowo-azbestowe dachówki i płyty faliste były ogniotrwałe i w reklamie zwracano na tę ich cechę wielką uwagę. W czasach gdy drewniane, wiejskie domy stały bardzo blisko siebie, pożar jednego mógł spowodować zapalenie wielu innych. Dachówki betonowo-azbestowe z Trzebini i Lublina miały przed takimi nieszczęściami chronić.

Lubelska fabryka, zbudowana w 1912 roku, była pierwszym tego rodzaju zakładem na terenie Polski. Projektował go Jan Koszczyc Witkiewicz. Kto projektował zakład w Górce, nie wiadomo. Budowa była prowadzona od 1916 roku. Najpierw wytwarzano tam dachówki azbestowe, a linia do produkcji eternitu uruchomiona została dopiero po kilku latach. Od początku lat trzydziestych XX wieku zakład w Górce należał do właścicieli lubelskiej fabryki eternitu, którzy w ten sposób stali się monopolistami. Przeprowadzone w obu firmach modernizacje mogły być robione według jednego projektu. Zakład w Górce zatrudniał około 120 pracowników obsługujących jedną linię produkcyjną, tak samo jak w Lublinie. Potem lubelska fabryka działająca według bliźniaczej technologii była stopniowo rozbudowywana w celu zamontowania drugiego kompletu maszyn do produkcji wyrobów azbestowych.

Według informacji z folderu opisującego zalety eternitu, w Trzebini i w Lublinie wytwarzano po 2.500 mkw. płyt do pokrywania dachów dziennie.

Kiedy lubelski zakład uruchomił drugą linię produkcyjną obie fabryki wytwarzały 2.250.000 mkw. płyt rocznie. Żadnej konkurencji w Polsce nie było, więc eternitowe dachy z czasów międzywojennych powstały z trzebińskich lub lubelskich produktów. Dopiero w czasach PRL eternitowe pokrycia dachów produkowało jeszcze inne firmy.

Po zakończeniu II wojny światowej produkcja wyrobów azbestowych trwała nadal, a fabryka należała do cementowni w Górce. W latach pięćdziesiątych fabryka pod własną marką jako Chrzanowskie Zakłady Eternitu. Produkcja została zakończona na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Ponieważ rozpad płyt eternitowych następuje nie wcześniej niż po 20 latach od wyprodukowania, a czasem zaczyna się podobno dopiero po półwieczu, to wyroby z ostatniego okresu produkcji w Górce są jeszcze bezpieczne.

Eternit z Lublina zniknął z rynku mniej więcej w tym samym czasie, co ten z Trzebini. Mniejsze firmy rezygnowały z produkcji tego wyrobu również na początku lat dziewięćdziesiatych ubiegłego wieku.
(l)

PRZEŁOM nr 6 (1076) 6 II 2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%