Związkowe zagłębie - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Związkowe zagłębie

red 13:11, 20.02.2013 Aktualizacja: 19:05, 24.10.2025
Skomentuj Związkowe zagłębie W klapach marynarek górników z Sierszy mogło być kilkanaście różnych znaczków

Górnicy kopiący węgiel w Sierszy byli dwa wieki temu pozbawieni zawodowej reprezentacji. Ponad sto lat temu zaczął ich bronić pierwszy związek zawodowy. kilkadziesiąt lat później dołączył do niego kolejny, a gdy likwidowano kopalnię Siersza i zwalniano lub przenoszono wszystkich pracowników, opiekowało się nimi już kilkanaście organizacji związkowych.

Górnicy kopiący węgiel w Sierszy byli dwa wieki temu pozbawieni zawodowej reprezentacji. Ponad sto lat temu zaczął ich bronić pierwszy związek zawodowy. kilkadziesiąt lat później dołączył do niego kolejny, a gdy likwidowano kopalnię Siersza i zwalniano lub przenoszono wszystkich pracowników, opiekowało się nimi już kilkanaście organizacji związkowych.Gdy na przełomie XVIII i XIX wieku poważnie zainteresowano się wydobyciem węgla na terenie Sierszy, pracowali tam doświadczeni i zapewne dobrze opłacani górnicy oraz pańszczyźniani chłopi. Tym pierwszym organizacja w rodzaju związków zawodowych nie była potrzeba, a ci drudzy jeszcze nie umieli zbiorowo walczyć o swoje prawa. Pewną poprawę sytuacji robotników sierszańskich kopalń spowodowały dopiero Kasy Brackie, ale na prawdziwe związkowe wsparcie trzeba było jeszcze czekać.

Gdy na przełomie XVIII i XIX wieku poważnie zainteresowano się wydobyciem węgla na terenie Sierszy, pracowali tam doświadczeni i zapewne dobrze opłacani górnicy oraz pańszczyźniani chłopi. Tym pierwszym organizacja w rodzaju związków zawodowych nie była potrzeba, a ci drudzy jeszcze nie umieli zbiorowo walczyć o swoje prawa. Pewną poprawę sytuacji robotników sierszańskich kopalń spowodowały dopiero Kasy Brackie, ale na prawdziwe związkowe wsparcie trzeba było jeszcze czekać.

Pod koniec XIX wieku górnicy z sierszańskich kopalń mogli wreszcie walczyć o swoje prawa zjednoczeni w związku zawodowym. Ich interesów miała bronić Unia Górnicza. Centrala tego związku znajdowała się w Morawskiej Ostrawie. Wielu członkom Unii bliskie były poglądy socjalistyczne i taki też był charakter całego związku. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej nic się w tym względzie nie zmieniło i dopiero pod koniec lat dwudziestych, oprócz socjalistycznych związków pojawiła się w Sierszy także prorządowa organizacja związkowa o charakterze chrześcijańsko-narodowym.

W Polsce Ludowej górnicy mieli swój związek zawodowy należący do Centralnej Rady Związków Zawodowych. Wtedy o obronie interesów pracowniczych raczej nie było mowy. Związkowcy walczyli co najwyżej o gumiaki, których nie dostarczono pracownikom, albo współdecydowali o przydziale talonów na atrakcyjne produkty. W 1980 roku wszystko się zmieniło. Po utworzeniu NSZZ Solidarność górnicy rzeczywiście mieli jakiś wpływ na losy zakładu. Niedługo po wprowadzeniu stanu wojennego Solidarność zdelegalizowano, a potem na związkowej scenie pojawiło się Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, któremu często bliżej było do zakładowej organizacji partyjnej niż do załogi. Znowu w kopalni nastały czasy dzielenia dóbr i walki o rękawice robocze albo gumiaki.

Po 1989 roku kopalniana Solidarność mogła działać oficjalnie, ale wielu górników było już zniechęconych do wszystkich organizacji. Działacze związkowi próbowali pod różnymi sztandarami walczyć o przywileje dla swoich członków, ale ich znaczenie wzrosło dopiero, gdy pojawiło się widmo likwidacji kopalni Siersza. Wtedy, oprócz już działających organizacji powstawały nowe, bo najważniejsi działacze związkowi mogli liczyć na ochronę przed zwolnieniem z pracy. Przewodniczących związków zawodowych w Sierszy było wtedy kilkunastu, a niektóre organizacje związkowe mogły w komplecie zmieścić się w samochodzie osobowym.
Najważniejsza na kopalni była oczywiście Solidarność i Branżowe Związki Zawodowe Górników. O wiele mniej członków miały Związek Zawodowy Kadra, Związek Zawodowy Maszynistów Wyciągowych, Związek Zawodowy Pracowników Dołowych, Związek Zawodowy Mierniczych Górniczych, Związek Zawodowy Ratowników Górniczych czy Związek Zawodowy Kontra. Swoją organizację mieli także pracownicy zakładu przeróbczego, elektrycy i pewnie jeszcze kilka mniejszych grup zawodowych.

O związkowcach, którzy zniknęli wraz z kopalnią, było w tamtych latach głośno, zwłaszcza gdy zamurowywali gabinet dyrektora kopalni, prowadzili głodówki albo okupowali siedzibę spółki węglowej.
(l)

PRZEŁOM nr 7 (1077) 13 II 2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%