Mazel tov w Trzebini - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Mazel tov w Trzebini

red 10:16, 27.03.2013 Aktualizacja: 21:46, 22.10.2025
Skomentuj Mazel tov w Trzebini Zdjęcie orszaku ślubnego córki rabina Halberstama zamieszczone na łamach Ilustrowanego Kuryera Codziennego

W marcu 1934 roku świętowano ślub córki rabina Ben Ziona Halberstama z rabinem Salomonem Rubinem. W Trzebini trzy tysiące Żydów równocześnie wołało mazel tov, życząc szczęścia młodej parze. Ojciec panny młodej znany był z szerokiego gestu przy wydawaniu córek za mąż, więc zapewne bawiono się hucznie.

W marcu 1934 roku świętowano ślub córki rabina Ben Ziona Halberstama z rabinem Salomonem Rubinem. W Trzebini trzy tysiące Żydów równocześnie wołało mazel tov, życząc szczęścia młodej parze. Ojciec panny młodej znany był z szerokiego gestu przy wydawaniu córek za mąż, więc zapewne bawiono się hucznie.

Ben Zion Halberstam z Bobowej, który na kilka lat zamieszkał w Trzebini, był postacią niezwykle cenioną wśród Żydów. Jako wybitny cadyk-cudotwórca gromadził wokół siebie rzesze zwolenników, nic więc dziwnego, że na wesele jego córki przybyły tłumy gości.
Wielki, kolorowy orszak towarzyszący młodej parze tworzyli chasydzi przebrani w stroje wypożyczone z teatrów. W pochodzie szli kozacy, husarze, dragoni, krakowiacy i górale, a poprzedzała ich konna banderia. W synagodze czekał na nich rabin Weidenfeld. O artystyczną oprawę uroczystości zadbał sprowadzony z samego Wiednia kantor Feuer, który zabawiał gości w czasie uczty weselnej doskonałymi wykonaniami pieśni żydowskich i popularnych arii operowych.

Wśród gości byli naturalnie przedstawiciele miejscowych władz samorządowych, ale przybył także gość zza oceanu, rabin Ehrenberg z Nowego Jorku oraz przedstawiciele prasy zagranicznej. Dla czytelników z Polski uroczystość relacjonował dziennikarz ,,Ilustrowanego Kuryera Codziennego", który pisał, że wśród jego kolegów po piórze byli wysłannicy gazet z Wiednia, Preszowa i Nowego Jorku.
Organizacja uroczystości kosztowała krocie, więc Żydzi żartowali, że wesele powoduje takie straty jak pożar domu. Halberstam ,,palił się" nie raz. Najpierw w Bobowej, potem w Trzebini. Państwo młodzi pochodzący z rabinackich rodzin zawierali zapewne związek tradycyjnie, więc widzieli się tylko kilka razy przed ślubem. Potem, już po uroczystości w synagodze, bawili się osobno na sali tanecznej podzielonej na części dla mężczyzn i dla kobiet.

Na zdjęciach zamieszczonych w wydaniu ,,Ilustrowanego Kuryera Codziennego" z 22 marca 1934 roku widać tłumy mieszkańców oglądających bądź co bądź niezwykłą uroczystość. Być może trzebiniacy chcieli sprawdzić, czy uroczystość opłacana przez cadyka Halberstama będzie znacznie bardziej wystawana, niż ta organizowana przez miejscowego rabina Weidenfelda. Tak się bowiem złożyło, że tydzień wcześniej Weidenfeldówna poślubiona została synowi Halberstama. Już nigdy potem zamążpójścia tak hucznie w Trzebini nie świętowano.
(l)
Przełom nr 12 20.03.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%