Historyczne maje - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Historyczne maje

red 08:25, 08.05.2013
Skomentuj Historyczne maje Lata 50. zeszłego wieku. Obchody pierwszomajowe na chrzanowskim Rynku

Po wojnie można było trafić do więzienia za celebrowanie rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. I zdarzyły się w Chrzanowie takie przypadki. A czy coś groziło za nieuczestniczenie w pierwszomajowym pochodzie? O minionych czasach, na przykładzie stolicy powiatu, opowiada chrzanowianin Eugeniusz Kępiński, pasjonat lokalnej historii.

Po wojnie można było trafić do więzienia za celebrowanie rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. I zdarzyły się w Chrzanowie takie przypadki. A czy coś groziło za nieuczestniczenie w pierwszomajowym pochodzie? O minionych czasach, na przykładzie stolicy powiatu, opowiada chrzanowianin Eugeniusz Kępiński, pasjonat lokalnej historii.

3 Maja po wojnie
Odnośnie 3 Maja to posiadam jedynie informacje z roku 1946, 1947 i 1948, kiedy to kilku Cabanów, prawdopodobnie z rodziny Mąsiorów i Palków, wieszało biało-czerwone sztandary w nocy na chrzanowskim cmentarzu. Dlaczego tam? Ponieważ wszystkie inne miejsca były pilnowane przez Urząd Bezpieczeństwa. W pewnym momencie doszło do tego, iż ci panowie byli prewencyjnie zatrzymywani przez UB. 1 maja brano ich do pudła i wypuszczano 4 maja. Oczywiście, żeby 3 maja nie wieszali sztandarów. O tamtych wydarzeniach opowiadał mi nieżyjący już Władysław Bromboszcz z Chrzanowa. Mieszkał przy ulicy Piaskowej. Fantastycznie znał historię.
W Chrzanowie miała swoje koło Narodowa Demokracja. Biuro mieściło się w budynku przy ulicy Mickiewicza, zburzonym w latach pięćdziesiątych. Pewnie endecja jakoś obchodziła 3 Maja, ale nie zachowały się żadne ślady.

1 Maja - początki świętowania
Obchody pierwszomajowe, ale raczej skromne, były z pewnością organizowane jeszcze przed wojną przez związki zawodowe z Fabloku, w ramach silnych ruchów lewicowych.
Ten wielki ruch zaczął się jednak po wojnie. Święto klasy robotniczej, które mobilizowało praktycznie wszystkie zakłady prace - te małe i duże.
W pierwszych latach, gdzieś pomiędzy 1945 a 1956 rokiem, obchody odbywały się na chrzanowskim Rynku. Wiem, że na wysokości ładnej secesyjnej kamienicy, obecnie różowej, stała dość duża trybuna z mównicą. Wtedy na Rynku gromadziło się może ze dwa tysiące osób. W swoich zbiorach posiadam kilka zdjęć z lat pięćdziesiątych.

Czas wielkich pochodów
Gdzieś po roku 1956 rozpoczęły się przemarsze obecną aleją Henryka. Na początku trybuny znajdowały się naprzeciwko dzisiejszego urzędu miejskiego, a wówczas siedziby Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. Pochody stały się imprezą na dużą skalę. Wszystkie szkoły, urzędy, zakłady. Nie tylko z Chrzanowa, ale też z okolicznych wsi. Pochody organizował wydział propagandy. Muzyka, transparenty, plansze. Spiker w ciemno czytał, kto w danym momencie idzie. I na pewno szedł, bo musiał. To była również okazja do prezentacji wyników produkcji, racjonalizacji, liczby osób zatrudnionych. Przypuszczam, że z samego Fabloku maszerowało jakieś półtora tysiąca ludzi. Na ile informacje podawane przez spikera były prawdziwe? Myślę, że propaganda jest w każdym systemie. Dzisiaj chyba jeszcze większa niż wtedy.
W latach siedemdziesiątych mównica została przeniesiona obok komitetu partii przy alei (obecnie kamienica, w której mieści się miedzy innymi biblioteka pedagogiczna). Wtedy pochód przemieszczał się z góry alei na dół.
Na ile przymus
Dzisiejsze opinie są raczej takie, że to był przymus, że za brak uczestnictwa w pochodzie pierwszomajowym groziły jakieś konsekwencje w pracy. Uważam jednak, że przymusu jako takiego nie było, a pochody były na tyle mile widziane, że każdy szedł. Myślę, że to święto, jakby na nie nie patrzeć, tysiącom ludzi weszło w krew.
Od połowy lat pięćdziesiątych Kościół uważa 1 Maja za święto Józefa Robotnika. I tylko dlatego to laickie Święto Pracy nie zostało w Polsce zlikwidowane, bo Kościół je przejął. To mi przypomina taką oto sytuację. W Rzymie jestem bardzo często. Na Placu Świętego Piotra stoi potężny obelisk egipski, który skradli Rzymianie. Kiedyś miał inskrypcje, że faraon to Bóg. Inskrypcje starto, dodano krzyż. I tak symbol pogaństwa jest dzisiaj sztandarem chrześcijaństwa.
notował Łukasz Dulowski

Przełom nr 17 (1088) 24.04.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%