Nasza sikawka w Mysłowicach - przelom.pl

Nasza Historia

Zamknij

Nasza sikawka w Mysłowicach

red 09:33, 07.08.2013
Skomentuj Nasza sikawka w Mysłowicach Sikawka firmy Knaust używana przez straż pożarną cementowni w Szczakowej

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach powstało w 1975 roku, ale plany stworzenia takiej placówki istniały znacznie wcześniej. w gronie osób doceniających wartość strażackich pamiątek i gromadzących je w siedzibach jednostek pożarniczych rozważano różne lokalizacje, ale ostatecznie zdecydowano się na Mysłowice.

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach powstało w 1975 roku, ale plany stworzenia takiej placówki istniały znacznie wcześniej. w gronie osób doceniających wartość strażackich pamiątek i gromadzących je w siedzibach jednostek pożarniczych rozważano różne lokalizacje, ale ostatecznie zdecydowano się na Mysłowice.

Realizacja planów stała się realna po zaadaptowaniu budynków mysłowickiej agentury emigracyjnej działającej na przełomie XIX i XX wieku. W wyremontowanej siedzibie szybko tworzyła się kolekcja, dla której zaczęło brakować miejsca. Postanowiono wtedy zbudować od podstaw lokum dopasowane do specyfiki gromadzonych pamiątek. W 1991 roku otwarto pierwsze pawilony, a potem wykańczano pozostałe obiekty.

Obecnie muzeum ma potężną kolekcję samochodów pożarniczych, sikawek konnych i przenośnych, drabin strażackich, motopomp, mundurów strażackich z Polski i wielu innych krajów, sztandarów, odznak i odznaczeń. Imponująca jest także kolekcja hełmów strażackich.
Wśród zbiorów Centralnego Muzeum Pożarnictwa jest sporo pamiątek związanych z ziemią chrzanowską. Są m.in. dokumenty i sztandary, ale do najciekawszych pamiątek należy sikawka konna pochodząca z 1899 roku. Urządzenie to zakupiono dla ochotniczej straży pożarnej z cementowni w Szczakowej. Sikawkę wyprodukowała firma Knaust. Sprzęt służył strażakom długie lata. Opiekowano się nim także wtedy, gdy stracił już wartość użytkową. Obecnie sikawka otwiera ekspozycję tego typu urządzeń i cieszy oko kompletem oryginalnego wyposażenia: latarniami, zwijadłem na węże, a nawet skórzaną tapicerką siedzisk. Urządzenie trafiło do kolekcji CMP wraz z całą dokumentacją zakładowej straży pożarnej, gdy podjęto decyzję o likwidacji cementowni w Szczakowej.
(l)
Przełom nr 31 (1102) 7.8.2013

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%