Mieszkańcy ziemi chrzanowskiej, których lata młodości przypadły na okres II wojny światowej nie mieli okazji cieszyć się z dobrych świadectw, odbierać gratulacji od rodziców i snuć wakacyjnych planów. Możliwe, że niektórzy nie potrafili nawet odczytać świadectw, które otrzymywali.
Mieszkańcy ziemi chrzanowskiej, których lata młodości przypadły na okres II wojny światowej nie mieli okazji cieszyć się z dobrych świadectw, odbierać gratulacji od rodziców i snuć wakacyjnych planów. Możliwe, że niektórzy nie potrafili nawet odczytać świadectw, które otrzymywali.
Nadzieje, że polskie szkolnictwo w okupowanym przez Niemców Chrzanowie będzie funkcjonowało tak jak przed wojną prysły już po paru miesiącach. W październiku 1939 roku nauczyciele uzyskali zgodę na prowadzenie lekcji według przedwojennego programu za wyjątkiem nauki historii i geografii. Już w listopadzie zgodę dla chrzanowskiego gimnazjum cofnięto, ale szkoły powszechne (podstawowe) funkcjonowały jeszcze w miarę normalnie do końca roku szkolnego 1939/1940.
Jak podaje Jan Pęckowski w monografii ,,Ziemia chrzanowska pod okupacją niemiecką w latach 1939-1945", w czerwcu 1940 roku starosta Cantner przedstawił polskim nauczycielom swoją wizję oświaty. Według niego polskie dzieci miały nauczyć się czytać, pisać i liczyć, aby być pracowitymi i posłusznymi poddanymi III Rzeszy. Realizacja takiego programu wiązała się ze zmniejszeniem ilości lekcji i ograniczeniem liczby nauczycieli. Z 326 pedagogów pozostawiono 130. Uczyli oni w czterech chrzanowskich placówkach i w wiejskich szkołach na terenie powiatu.
W 1942 roku ponad 1.600 uczniów z Chrzanowa musiało się uczyć w jednej małej szkole w dzielnicy Kościelec. Budynek ten nie bardzo nadawał się na cele oświatowe, a już na pewno nie mógł dobrze służyć takiej liczbie dzieci. Nauka trwała od 8.00 do 18.00. Teoretycznie cztery młodsze klasy powszechniaka miały mieć 12 lekcji tygodniowo, a starsze 16. W tych ostatnich wprowadzona została nauka języka niemieckiego. Ilość godzin znacznie jednak ograniczały dodatkowe zajęcia, które uczniowie i nauczyciele musieli wykonywać dla niemieckiej gospodarki. Dzieci pracowały m.in. przy zbiorze ziół. Pęckowski pisze, że w 1944 roku szkoły z powiatu chrzanowskiego były zobowiązane zebrać ich aż 20 ton. Uczniowie i nauczyciele wykonywali również inne prace zlecone przez niemieckich urzędników,
a realizacja programu nauczania nikogo nie obchodziła.
Pedagodzy musieli wykazywać się wielką kreatywnością, aby bez żadnych pomocy naukowych (które celowo zniszczono) czegokolwiek nauczyć zmęczone pracą dzieci.
Koniec nauki w szkole powszechnej dla uczniów narodowości polskiej oznaczał konieczność podjęcia pracy. Już czternastoletnie dzieci podlegały temu obowiązkowi. Szczęściem w nieszczęściu dla wielu nastolatków była możliwość jego realizacji na miejscu, w Chrzanowie, bo groźba wywiezienia na roboty do odległych rejonów Niemiec była całkiem realna.
W kościeleckiej siedzibie Volksschule mit polnischer Unterrichtssprache nr 1 in Krenau uczył m.in. Jan Pęckowski. Na jednego nauczyciela w tej placówce przypadało nawet około 150 uczniów.
Reprodukowane świadectwo wydane zostało 30 czerwca 1942 roku, a czternastoletni uczeń, który je otrzymał musiał stawić się do Arbeitsamtu, niemieckiego urzędu pracy. Stamtąd skierowano go do jednej z chrzanowskich fabryk. Powodów do radości z ukończenia szkoły nie było.
(l)
PRZEŁOM nr 25 (1147) 25 VI 2014

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz