Jeśli kolejarze nadążali za zmianami nazwy miasta, to na budynku krzeszowickiego dworca wisiały w czasie wojny kolejno nazwy: Krzeszowice, Krzeszowitz, potem znowu Krzeszowice, Kressendorf i na powrót Krzeszowice
Po wkroczeniu na ziemie polskie Niemcy próbowali udowadniać, że okupowane obszary należały kiedyś do nich, a pierwszym krokiem do tego była zmiana nazw miejscowości. Miały one brzmieć germańsko, nawet jeśli nie miało to żadnego uzasadnienia. Krzeszowice były miejscem, gdzie próbę zmiany nazwy podjęto bardzo szybko i równie szybko od niej odstąpiono.
Po wkroczeniu na ziemie polskie Niemcy próbowali udowadniać, że okupowane obszary należały kiedyś do nich, a pierwszym krokiem do tego była zmiana nazw miejscowości. Miały one brzmieć germańsko, nawet jeśli nie miało to żadnego uzasadnienia. Krzeszowice były miejscem, gdzie próbę zmiany nazwy podjęto bardzo szybko i równie szybko od niej odstąpiono.
Powiat chrzanowski został podzielony między Rzeszę a utworzone przez Niemców Generalne Gubernatorstwo. Na zachowanych niemieckich dokumentach okupacyjnych z tych terenów polskie nazwy można znaleźć jeszcze w 1940,
a nawet w 1941 roku.
Według Jana Pęckowskiego naukowcy z Rzeszy zalecenia w tej sprawie opracowali w październiku 1940 roku. Sugerowali aby Chrzanów przemianować na Krenau, od niemieckiego słowa Kren - chrzan albo od imienia indogermańskiego bożka Krana. Według tej samej logiki miały być przemianowane inne miejscowości powiatu. Jaworzno miało się nazywać Jauerstadt, Trzebinia Trebingen, Babice zaś Frauenberg.
Z rozpędu hitlerowcy chcieli przechrzcić także mniejsze wsie. Zalecali, aby niemiecki Wygiełzów był Wiegelsdorfem, a Kwaczała - Froschenbachem (ostatecznie zdecydowano, że lepsza będzie nazwa Kwaczalla). Podchrzanowska Cezarówka miała być Kaiserfeldem, choć kiedyś dano jej imię nie na cześć cesarza, ale Cezarego, ojca generała Józefa Hallera. Po jakimś czasie majstrowanie przy nazwach miejscowości się Niemcom znudziło i zmieniali tylko pisownię. Zamiast Luszowice pisano więc Luschowitz, Gromiec miał się nazywać Gromietz, a Młoszowa - Mloschowa. Po 1942 roku nazwy w przedwojennym brzmieniu zachowały się tam, gdzie ich zniemczenie nie miało sensu, jak choćby w Sierszy.
Nieco inaczej było w Krzeszowicach, gdzie już w październiku 1939 roku próbowano wprowadzić nazwę Krzeszowitz. Pojawiła się ona na krótko na biletach kolejowych, ale szybko ją zmieniono. W listopadzie w kasie krzeszowickiego dworca znowu sprzedawano bilety z polską nazwą. Nie wiadomo dlaczego nazwa Krzeszowitz pojawiła się równie szybo, jak zniknęła. Może już wtedy ktoś planował, że miasteczko będzie spełniać ważną rolę jako rezydencja Hansa Franka, szefa Generalnego Gubernatorstwa i powinno mieć nazwę bardziej germańską? Chyba z tego względu Krzeszowice stały się więc Kressendorfem i od 1941 roku aż do stycznia 1945 roku nazwy tej używano na urzędowych drukach.
(l)
Przełom nr 37 (1159) 17.9.2014

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Najpierw urzędnicy, potem PSZOK
trzeba szybko otworzyć bo butelkomaty to nie wypał, a tak to podstawią hasioka i gitara
kiki
21:19, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz