Stadion Fabloku bez meczów od 15 lat. Co dalej? - przelom.pl

Polecamy

Zamknij

Fabryczna bez meczu już piętnaście lat

Marek Oratowski Marek Oratowski 13:00, 31.03.2026
Skomentuj Fabryczna bez meczu już piętnaście lat Na boisku przy ulicy Fabrycznej grał niegdyś Paweł Cyganek (w górnym rzędzie, trzeci z lewej), który w 1939 roku zagrał w reprezentacji Polski w meczu z Węgrami fot. archiwum klubu

Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM". W przyszłym roku minie sto lat od utworzenia Towarzystwa Sportowego Fablok. Tymczasem na klubowym mateczniku, stadionie przy ulicy Fabrycznej w Chrzanowie, już od dawna nie odbywają się mecze. Jaka jest przyszłość obiektu w sytuacji, gdy gmina nie zdecydowała się go przejąć, bo zainwestowała w nowy stadion na Kątach?

Jeszcze kilka lat temu stadion w Fabloku był pozarastany i w niczym nie przypominał murawy, po której biegali zawodnicy. Część z nich zrobiła potem kariery, jak bracia Piotr i Paweł Brożkowie z krakowskiej Wisły. Obecnie płyta jest w lepszym stanie.

Kawał historii miasta i zakładu

Pod koniec lat 90. Towarzystwo Sportowe Fablok borykało się z poważnymi kłopotami finansowymi. Krążyło nad nim widmo komornika i likwidacji. Planem ratowania było wydzielenie sekcji piłki ręcznej jako osobnego klubu, który od 1998 roku gra pod nazwą MTS Chrzanów w I lidze piłki ręcznej.

Sekcja piłkarska zaczęła działalność pod szyldem Chrzanowski Klub Piłkarski „Fablok". Stadion wykupił przed licytacją komorniczą Andrzej Matyaszewski, który został później prezesem ChKP. Spłacił też klubowe długi. To pozwoliło na dalsze jego funkcjonowanie. Gmina miała wtedy prawo pierwokupu, ale z niego nie skorzystała.

Obecnie obiektem zawiaduje Piotr Matyaszewski, syn byłego prezesa.

- Ludzie mnie nieraz pytają, dlaczego nie oddałem zajmującego dwa i pół hektara obiektu gminie. Były rozmowy na ten temat. Stadion i cały teren został wyceniony na ponad dwa miliony złotych. Nie chciałem pieniędzy, ale na przykład przekazania mi gminnych gruntów o podobnym areale, jak ten w Fabloku. Ostatecznie do tego nie doszło. Szkoda, bo ten obiekt to jednak kawał historii miasta i Fabloku – opowiada chrzanowski przedsiębiorca Piotr Matyaszewski.

Potwierdzają to byli zawodnicy grający przy Fabrycznej.

- Pamiętam nasz mecz w trzeciej lidze z Cracovią. Kibice stali wokół boiska ze wszystkich stron. Kibicowało nam jakieś dwa tysiące osób - wspomina były gracz TS-u Tadeusz Biśta, mieszkający obecnie w USA.

Sentyment do stadionu ma także Włodzimierz Burliga, strzelający - jak na zawołanie - gole dla zespołu z Chrzanowa przez 20 lat. W jednym z sezonów ligowych miał na koncie 50 trafień.   

- Nie da się żyć historią, ale trzeba ją wspominać. Przez Fablok przewinęło się wielu bardzo dobrych piłkarzy. Większość  miejscowych. Trzeba było mieć kondycję, żeby biegać po tym boisku, bo miało wymiary 105 na 60 metrów - dodaje Antoni Gawronek, były piłkarz i trener chrzanowskiego klubu.  

Burmistrz: Całe szczęście, że nie kupiliśmy stadionu 

Piotr Matyaszewski chciał wystąpić o unijną dotację na modernizację obiektu. Wcześniej jednak zamierzał przekształcić wieczyste użytkowanie nieruchomości we własność. Gdy dowiedział się, że miało się to odbyć na niezbyt korzystnych warunkach finansowych, zrezygnował.

- Boisko nie nadaje się do zgłoszenia do rozgrywek. Ale może służyć jako teren rekreacyjno-wypoczynkowy. A także do trenowania. Mamy zawodników z kilku okolicznych klubów, którzy przychodzą na Fablok, żeby pobiegać czy postrzelać karne. Korzystają z boiska także tenisiści z pobliskiego kortu. Niekiedy na trybunach pojawiają się też mieszkańcy pamiętający czasy świetlności tego miejsca – opowiada. 

Gmina nie jest już zainteresowania przejęciem i zainwestowaniem w stadion.

- Jakiś czas temu chciałem nabyć obiekt na Fabloku. Cena była jednak zaporowa i odpuściłem. Całe szczęście, że tak się stało. Podjąłem decyzję o budowie stadionu w nowym miejscu i to był strzał w dziesiątkę. Na Kątach mamy potencjał do dalszego rozwoju. Choćby miejsce na infrastrukturę treningową, którą będziemy rozbudowywać. A także duży parking. Na Fabloku, gdzie w planie zagospodarowania znajduje się strefa chroniona przy Chechle, nawet gdybyśmy odbudowali sam stadion, nie moglibyśmy nic więcej zrobić z tym obiektem. Po prostu nie ma miejsca na zaplecze – tłumaczy burmistrz Chrzanowa Robert Maciaszek.

Sto lat meczów i imprez

W 1926 roku powstało Towarzystwo Sportowe Fablok. Dyrekcja fabryki wydzieliła mu teren pod boisko.

Członkowie klubu z pomocą rodzin przystąpili do budowy. Wywieźli aż 3 tysiące metrów sześciennych piasku. Zbudowali też i obsadzili drzewami wały chroniące obiekt przed powodziami oraz usypali zbocze pod trybuny. Powstały boisko piłkarskie i lekkoatletyczne. W czynie społecznym Fablokowcy ułożyli także podkład pod tor kolarski o nawierzchni żużlowej oraz zbudowali w pobliżu kort tenisowy.

Jesienią 1927 roku na boisku odbył się pierwszy mecz piłkarski. Fablok wygrał wtedy z KS Trzebinia aż 6-1. Uroczyste oddanie stadionu, z boiskiem piłkarskim, żużlowym torem kolarskim i boiskiem lekkoatletycznym, nastąpiło w kolejnym roku. W 1935 klubowi kronikarze odnotowali pojawienie się na obiekcie pierwszego megafonu, z którego korzystał spiker.

Przed wojną ćwiczyli tu też lekkoatleci. W lesie przy boisku piłkarskim działacze urządzili strzelnicę dla utworzonej w 1933 roku sekcji strzelecko-łuczniczej. Podczas okupacji na boisku zadomowili się niemieccy żołnierze. W latach 50. drewnianą trybunę zastąpiła murowana. Po wojnie piłkarze grali najwyżej w trzeciej lidze (w latach 70. i pod koniec 90.). Na obiekcie odbywały się też imprezy zakładowe.

Archiwum Przełomu nr 36/2025

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

HISTORIADo poczytania

Przejdź do wątku

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%