Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

OPINIA. Umeblujmy nasze „sypialnie"

11.02.2021 22:06 | 4 komentarze | 5 906 odsłon | Alicja Molenda

Nasze miasta mogą być wygodnymi, klimatycznymi „sypialniami" Krakowa i Śląska. Trzeba je tylko wyposażyć w odpowiednie „meble" i nie zapominać, że domy buduje się po to, by miał w nich kto wygodnie mieszkać - pisze Tomasz Żołądź.

 

4
OPINIA. Umeblujmy nasze „sypialnie"
Tomasz Żołądź
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W jednym z ostatnich numerów "Przełom" zebrał dane statystyczne, które jednoznacznie pokazują: nasze gminy bardzo szybko się wyludniają. W ostatnim roku dramatycznie wysoka liczba zgonów, spowodowana COVID-em i paraliżem służby zdrowia oraz niewielka liczba narodzin, znowu uzmysłowiły nam, jak szybko postępuje demograficzna katastrofa.

 

Liczby nie kłamią...

Ostatni rok to oczywiście sytuacja wyjątkowa, ale przecież liczba mieszkańców Chrzanowa, Trzebini i Libiąża zmniejsza się od wielu lat. Tylko przez ostatnie 5 lat, łącznie w 3 gminach, ubyło blisko 3 200 osób. W 2020 roku liczba zgonów prawie dwukrotnie przewyższyła liczbę narodzin - jest to zestawienie tragiczne, ale wpisujące się w ogólnopolską tendencję podsumowującą ubiegły rok. COVID, powikłania i paraliż służby zdrowia doprowadził do wzrostu śmiertelności w całym kraju, a niewielka liczba narodzin nowych mieszkańców nie zrównoważyła wskaźników demograficznych. Dodatkowo, kolejne setki mieszkańców „zniknęły z rejestrów" urzędów gmin w wyniku zmiany miejsca zamieszkania.

Pieniędzmi nie zwiększy się dzietności
Ludzie umierają i wyprowadzają się z małych miast, a współczynnik urodzeń w całym kraju jest bardzo niski. To czarno na białym pokazuje, że programy socjalne nie spełniają prodemograficznej roli jaką miały pełnić, gdy je wprowadzano. Pieniędzmi nie da się „wykupić" narodzin, bo te zależne są od poczucia bezpieczeństwa, które niesie za sobą np. odpowiednia opieka medyczna.

O ile państwowa służba zdrowia działa jak działa, o tyle dużym mankamentem jest brak w okolicy prywatnej opieki zdrowotnej z większych sieci medycznych. Chodzi o firmy, które oferują abonamenty zdrowotne, chętnie wykorzystywane jako benefit pracowniczy. Setki mieszkańców mieszkają w naszym powiecie, ale pracują w Krakowie i na Śląsku w korporacjach i dużych firmach. Co im z abonamentu medycznego oferowanego bezpłatnie przez firmę, skoro mieszkając w Chrzanowie, nie znajdą w pobliżu specjalisty w ramach swojego abonamentu i muszą i tak korzystać z usług krakowskich czy śląskich oddziałów, a czasem wozić tam również po pracy swoje dzieci? A przecież kompleksowa opieka medyczna to jedna z podstaw odczuwanego bezpieczeństwa - bez wątpienia atut pozwalający czuć się pewniej i np. planować rodzinę.
Prawda jest taka, że dzisiaj o wiele łatwiej znaleźć w okolicach weterynarza specjalizującego się w nietypowych schorzeniach naszych pupilów, niż kompleksową, komercyjna obsługę medyczną. Tylko że, z całą sympatią do psów czy kotów, demograficznie zwierzaki nie są zbyt pomocne.

Edukacja i migracja
O braku dobrej oferty kształcenia w naszych okolicach już na łamach przełom.pl pisałem, nie będę więc powtarzał też o tym, że brak walczącego w rankingach prestiżowego liceum, cenionego u pracodawców technikum czy szerszej współpracy pomiędzy szkołami a firmami, automatycznie pozbawia nas młodych mieszkańców, szukających lepszego startu w Krakowie czy na Śląsku. A przecież tu naprawdę nie trzeba wiele...
Pewnych tendencji nie zatrzymamy lokalnie, ale wyjazdy przyszłych lekarzy, prawników czy naukowców możemy zastąpić np. obywatelami Ukrainy, którzy szukając swojej szansy, zechcą związać swoje życie z naszymi okolicami. Nie brakuje wśród migrantów ze Wschodu lekarzy, wykwalifikowanego personelu medycznego, czy nawet naukowców. Warto zastanowić się jak ich zainteresować nasza okolicą i skłonić do wyboru właśnie Chrzanowa, Trzebini czy Libiąża jako miejsca nowego zamieszkania.

Promień nadziei - boom mieszkaniowy
Na koniec warto jednak zauważyć „światełko w tunelu". Przedsiębiorcy wzięli sprawy w swoje ręce. Nowe bloki rosną już w Chrzanowie, kolejne zaczną powstawać w tym mieście lada dzień. Jeszcze lepiej sytuacja zaczyna wyglądać w Trzebini, gdzie nie tylko budowane będzie nowoczesne, duże osiedle komercyjne, ale mają powstać też nowe mieszkania komunalne, które trafią do zasobu gminy. Cieszy również przygotowywanie terenów pod budownictwo jednorodzinne - od kilku lat w gminie powstają nowoczesne domy budowane przez prywatną firmę, a w przeciągu najbliższych kilku lat kolejny etap to co najmniej kilkadziesiąt nowych domów, a więc i wzrost liczby mieszkańców. Słychać pozytywne głosy, że młodzi burmistrzowie Chrzanowa i Trzebini partnersko i otwarcie podchodzą do prywatnych inicjatyw mieszkaniowych. To cieszy i daje duże nadzieje.

Budując dom, trzeba jednak pamiętać o jego „umeblowaniu". I tu przed włodarzami największe wyzwanie - nasze miasta mogą być wygodnymi, klimatycznymi „sypialniami" Krakowa i Śląska. Trzeba je tylko wyposażyć w odpowiednie „meble" i nie zapominać, że domy buduje się po to, by miał w nich kto wygodnie mieszkać.

Tomasz Żołądź

Autor opinii jest przedsiębiorcą, menedżerem, wiceprezesem Chrzanowskiej Izby Gospodarczej