Nie masz konta? Zarejestruj się

Libiąż

Libiąż jest nie do podrobienia

29.10.2018 21:11 | 6 komentarzy | 5 730 odsłon | Alicja Molenda

Dwóch radnych w sejmiku, trzecie zwycięstwo rządzącego burmistrza, trwałość lokalnego ugrupowania wyborczego zmontowanego w 2000 r. W niedalekiej przeszłości dwóch posłów. Kto ma takiego farta jak górniczy Libiąż?

6
Libiąż jest nie do podrobienia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W Libiążu wszystko się zaczyna od Janiny i na niej kończy. Kopalnia jest mocnym zapleczem tutejszych kadr samorządowych. Z niej wywodzą się rozpoznawalni w gminie i powiecie lokalni politycy: Tadeusz Arkit, Jacek Latko, Jarosław Łąbęcki, Krzysztof Kozik, wielu radnych. Na kopalnię czasem wracają, gdy im się w polityce powinie noga.

Jest także Janina solidną żywicielką. Jako stabilny podatnik pozwala samorządowcom różnych opcji na obiecywanie różnych rzeczy i na inwestowanie, a to cieszy mieszkańców. A jak cieszy, to z radością głosują. Jest więc kopalnia praprzyczyną wszystkiego co się tutaj udaje.

W ogóle jest w Libiążu niepowtarzalny klimat społeczny i polityczny. Wielu aktywnych, kreatywnych ludzi. Obserwuję to już prawie lat 30 i jako mieszkanka uśpionej Trzebini, trochę zazdroszczę.

To tutaj powstało przed laty rondo uśmiechu - obiekt nie do podrobienia. Brzydki okropnie, ale charakterystyczny. To tutaj odbywa się patriotyczna biesiada - publiczny fenomen patriotyczny znany daleko poza granicami gminy. To tutaj urzędujący burmistrz w cuglach wygrywa trzecie wybory. To tutaj wybiera się posłów. To tutaj od 2000 r. lokalne ugrupowanie (Nasza Gmina Libiąż) z sukcesem wygrywa kolejne wybory samorządowe. W żadnej innej gminie powiatu chrzanowskiego nic podobnego się nie wydarzyło. Libiąż, tak jak ten pomnik na rondzie, jest nie do podrobienia.

Ostatnie wybory pokazały, że dobry pomysł na kampanię wyborczą, skuteczność i odporność na krytykę, procentuje. Udowodnił to Jacek Latko, który mając tym razem poważnych rywali, władzy nie oddał. Udowodnił wychowanek obecnego i poprzedniego burmistrza Bartek Gębala osiągając świetny wynik wyborczy do powiatu. Udowodnił były burmistrz i były poseł Tadeusz Arkit dostając się bez problemu do sejmiku  z drugiego miejsca na liście z kilkunastoma tysiącami głosów. O tym, że do rady gminy Libiąż dostał się gotowy do działania Arkit Junior, już nie wspomnę. Aktywność może być dziedziczna.

Fenomenem jest też inny, sprytny polityk  - Rafał Kosowski z podlibiąskich Żarek. Wystartował i dostał się do sejmiku w barwach PiS, choć do tej pory był radnym powiatowym, wybranym z listy Platformy Obywatelskiej. To jest dopiero fenomen.

I jeszcze jedna ciekawostka. Trzy największe gwiazdy tegorocznych burmistrzowskich wyborów w Libiążu (Latko, Łabęcki i Kozik) zasiądą w tej kadencji w radzie miejskiej. Ciekawie będzie obserwować ich relacje. Może znów się polubią?