Mieszkańcy coraz rzadziej przychodzą na zebrania osiedlowe i mniej chętnie decydują się na pracę w osiedlowych radach. Moim zdaniem powodów jest kilka.
Ostatnio obserwujemy to na przykładzie Chrzanowa i os. Północ-Tysiącelcie, gdzie za pierwszym razem nie udało się wybrać rady, bo przyszło za mało mieszkańców (notabene w przyszłym tygodniu, w środę, 28 września o godz. 17.00 w MOKSiR - kolejna próba!).
Zgodzę się z argumentem, który w Chrzanowie - w dyskusji na ten temat na sesji rady miejskiej - już padł. Chodzi o marny zakres kompetencji rad osiedlowych. Poza tym rada osiedla i jego mieszkańcy powinni mieć do dyspozycji pieniądze na potrzeby, których nie dostrzega gminna władza, bo patrzy na miasto z szerszej perspektywy. A mieszkańcom czasem chodzi o rzeczy naprawdę małe (naprawa tablicy ogłoszeń, postawienie ławki na placu zabaw itp.)
Oczywiście, że są to potrzeby, które powinny być na bieżąco zaspokajane z budżetu gminy po zgłoszeniu ich przez radę osiedla. Problem w tym, że tak nie jest, bo "brakuje środków", bo "są pilniejsze sprawy". Powtarzają się więc te postulaty z roku na rok. Taki brak skuteczności potwornie zniechęca do działania.
Inna sprawa, że mieszkańcy coraz mniej angażują się w sprawy osiedla, miasta, gminy, bo... Są coraz bardziej zabiegani, dzieląc z trudem czas między dom i pracę; bo mają coraz mniejsze zaufanie do władzy; bo widzą, że rady osiedlowe nie zaspokajają ich potrzeb. A te nie robią tego, bo mają ograniczone możliwości. Koło się zamyka.
Znalazłam w raporcie Klubu Jagiellońskiego sprzed 4 lat informację, że w Gdańsku wysokość budżetu osiedlowego zależna jest nie tylko od liczby mieszkańców, ale i od frekwencji w wyborach do tychże rad (np. przy frekwencji powyżej 15 proc. jest wyższa kwota na mieszkańca). Ponoć motywuje to do aktywności. Oczywiście przy założeniu, że takie budżety osiedlowe są.
Na zaangażowanie mieszkańców w loklane sprawy, moim zdaniem, wpływa też internet - media społecznościowe, fora, lokalne portale. To tam - nie na zebraniach w realu - ludzie narzekają, krytykują, proponują, żądają - i mają poczucie, że swoje zrobili - zaakcentowali swoją aktywność i zainteresowanie lokalnymi sprawami.
Może w przyszłości konieczne staną się zebrania hybrydowe z możliwością zdalnego w nich uczestnictwa. Ot, takie czasy.
Grażyna Kaim
redaktor naczelna tygodnika "Przełom" i przelom.pl

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Bo pYlicja przechodzi Nadzwyczajne Szkolenie w zakresie mamdatow za nienoszenie maseczek na wypadek gdy pififizer zechce jeszcze zarobic .......... pisywnia cylowa dla jajec
petrus
19:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Jak libiąscy radni bezrefleksyjnie głosowali 3 lata temu za wniesieniem aportem terenu i budynku do spółki plus zaciągnięcie kredytu to tutaj na forum Przełomu i na profilu gminy trąbiono, że to śmierdzi. To ciśnięto, że te osoby nie mają racji. I s_z_a_m_b_o właśnie wybija. Mamiono radnych niskimi kosztami co już wówczas było bajką. 3 lata i jest potwierdzenie. I co radni, dołożycie teraz że swoich ?
Mieszkaniec_
19:21, 2026-05-21
0 0
Nie lepiej wygląda to we wspólnotach...frekwencja na corocznych zebraniach znacznie poniżej 50% i nic nie można zdecydować...
0 0
Super temat Pani poruszyła! Aż mnie zatkało, trudno mi jakikolwiek komentarz napisać. Powiem tak, obecność na zebraniach jest wręcz niepożądana, im mniej, tym lepiej, tak sądzę. Dyskusja zwykle kończy zebranie, tylko najwytrwalsi pozostają wówczas na sali, zgłaszane wnioski i propozycje są może gdzieś zaprotokołowane, jednak ostatecznie kończą w jakimś segregatorze. Nikt nie ma najmniejszego zamiaru się nad nimi pochylić.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz