Wykrzyczeć, że Chrzanów brudny, a Trzebinia zarośnięta trawą - przelom.pl

Blogi

Zamknij

Wykrzyczeć, że Chrzanów brudny, a Trzebinia zarośnięta trawą

Alicja Molenda 21:19, 05.09.2018 Aktualizacja: 22:07, 25.09.2025
6 Wykrzyczeć, że Chrzanów brudny, a Trzebinia zarośnięta trawą

Z dzieciństwa zapamiętałam drogę z Trzebini na Śląsk. Jeździliśmy przez Chrzanów, Libiąż, Chełmek i dalej do Rybnika. Nie wiem czemu, ale już na granicy Chrzanowa i Libiąża, pod względem estetycznym wszystko wydawało mi się inne.

Za tą granicą oglądałam porządnie utrzymane pobocza, zadbane skwery, ładne ogródki wokół domów. Takie wszystko zadbane, wypucowane. A tutaj, w Chrzanowie i Trzebini - galicyjski bałagan.
To subiektywne niewątpliwie odczucie towarzyszy mi do dzisiaj, a nawet narasta jak wjeżdżam do Libiąża albo do Oświęcimia. Mam wrażenie, że w Chrzanowie i w Trzebini, po prostu brakuje dobrego ogrodnika, oglądającego świat nie zza szyby szybkiego samochodu, ale z chodnika, z ulicy, co najwyżej z roweru. Takiego kogoś, kto zajrzy do parku, na plac przy pomniku, co kilka tygodni zlustruje skwery, oceni jak sprawuje się firma dbająca o miejską zieleń, sprzątanie ulic, mycie ławek. Pogoni kogo trzeba. Gościa, który chodzi po ziemi i wie co trzeba zrobić, żeby było ładnie i czysto.

Nie spodziewam się, że stać na to jakiegokolwiek burmistrza, a nawet radnego, choć słyszałam, że np. prezydent Rzeszowa taką zdolność posiada. Nawet przystanki lustruje. Z  całym szacunkiem dla najwyższej władzy lokalnej, ale na tym, jak skutecznie pozbyć się trawy rosnącej między chodnikowymi płytkami, trzeba się jednak znać.

Powie ktoś, że przecież mamy wydziały gospodarki komunalnej. Owszem mamy, ale wszystko wskazuje na to, że w tym zakresie działają one wyłącznie interwencyjnie. Tutaj chodzi natomiast o stałą troskę o przestrzeń publiczną, o to, by było na czym oko zawiesić i nie wstydzić się przed gośćmi za brudne ławki, śmierdzące zaułki centrum (jak w Chrzanowie), albo bujne trawy i przypadkowe rośliny na rondach czy zarośnięty krzakami pomnik na Trzebionce, o którym niedawno pisałam, i bardzo się cieszę, że jakaś niewidzialna ręka o niego trochę zadbała. Trzeba też kogoś, kto przy okazji zainteresuje się tzw. krajobrazem, czyli radosną twórczością reklamową zasłaniającą w naszych miastach i to co brzydkie, i to co ładne. Są miasta, które ten temat już wzięły na tapetę. 

Żeby się przekonać, że są to są rzeczy ważne, warto poczytać dyskusję pod tekstem o brudnej ulicy Krakowskiej w Chrzanowie. Takich tematów mamy w redakcji na tapecie kilka, a to oznacza, że nadszedł czas, że swoje potrzeby estetyczne ludzie postanowili wykrzyczeć. I ja się pod tym podpisuję. Też mi zależy, żeby było ładnie i czysto.

(Alicja Molenda)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (6)

paszekopaszeko

0 0

Pani Alicjo, coś Pani opowiem. W czerwcu, podczas spaceru około 20 m od drogi asfaltowej znalazłem wyrzucone w trawie cztery opakowania (każda paczka po kilkaset sztuk) gazetek reklamowych firmy Kaufland. Napisałem maila do firmy i oto ich odpowiedź:
"Jest nam bardzo przykro z powodu powstałych niedogodności, za które przepraszamy. Pana uwagę dotyczącą roznoszenia naszej gazety dla Klientów przekazaliśmy osobom odpowiedzialnym z działu Dystrybucji.
Traktujemy Pana krytykę z dużą uwagą, a nasi pracownicy zostaną zobowiązani do większej staranności."
Ale posprzątać nikt nie posprzątał. Kolejna moja wiadomość była skierowana do Urzędu Gminy Babice. Do dzisiaj nie dostałem odpowiedzi. Kolejnego maila przesłałem więc do Przełomu. Oczywiście do każdej wiadomości dołączyłem zdjęcia przedmiotu przestępstwa. Pod koniec lipca otrzymałem maila z Przełomu o podanie dokładnej lokalizacji śmieci. Więc podałem. Nie wiem czy była jakaś notka o tym, czy ją przegapiłem. Jednak śmieci do dzisiaj leżą.
Powie ktoś - trzeba było posprzątać i po krzyku. Mogłem to zrobić, ale traktuję to jako rodzaj testu na wrażliwość ekologiczną o której wszyscy mówią. Zwłaszcza w nawiązaniu do niedawnego pożaru wysypiska w Trzebini.

11:42, 06.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TrzebinianinMKSTrzebinianinMKS

0 0

Bardzo dobrze napisany tekst! Potwierdzam oba problemy.

15:09, 06.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

wzaj50wzaj50

0 0

Artykuł ten powinien być lekturą obowiązkową dla nowo wybranych Burmistrzów Chrzanowa i Trzebini, w przyszłej kadencji.

15:38, 07.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

arex78arex78

0 0

Pani Alicjo ja też pamiętam -zwłaszcza czasy prosperity chrzanowskiej alei gdzie to w latach 60-tych i 70-siątych tamtego wieku się spędzało niedzielne popołudnia i spotykało się wszystkich ,którzy mieli ochotę posiedzieć na licznych ławkach wejść do "Bajki", "Nowej" czy "Młodosci", kupić bilety na któryś seans do "Zorzy".
Nasza ferajna po zakupach wyrobów z Tenczynka w "Bambino" wyrywała z ławek chętne dziewczyny i szliśmy wspólnie na konsumpcje w zielone pobliskie miejsca obok "Kierkowa" lub tzw.Brzózki" .Dzisiaj zabudowane prywatnymi willami.Siermiężny wtedy Rynek nigdy nie stanowił konkurencji dla alei.
Chadzał czasem z nami obecny burmistrz.
Za Gąsowskim mozna by zaśpiewać " gdie się podzialy tamte dziewczyny gdzie tamten czas" No i ten facet w lustrze jakiś po 40 latach i tyluż więcej kilogramach jakiś inny.
Gdy w sobotę wyszłem z zakupami z warzywniaka obok5-tki i pani znalazla drzewko i kawałek zniszczonego skwerka ziemi /nie trawy/ dla swojego pieska na "mojej" alei to nostalgia za tamtą aleją wraca i myślę "Rysiek Ty pamiętasz tamtą aleję? Chyba ,że straciłeś pamięć? Każde liczące miasto ma swój reprezentacyjny deptak.
Dzisiaj się walczy z menelami na ławkach "Kryśką" /kiedyś ozdobą alei/i ptactwem na drzewach i tyle tylko jest jakby ciągłości .Tamte czasy minęły bezpowrotnie ale ktoś kiedyś ożywi aleję .Z nadzieją.Pozdrawiam.arek

20:31, 14.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

zielone muchomoryzielone muchomory

0 0

Byłem ostatnio w:
Brennej , Cieszynie , Knurowie , Sosnowcu , Olkuszu , Alwerni , Babicach , Węgierskiej Górce,

,Skawinie , Szklarach , Skarżysku Kamiennej , Proszowicach ,Wadowicach , Ponikwi , ..............

w zasadzie żadna z tych miejscowości nie różni się od Trzebini czy Chrzanowa .

Ani mnie nic szczególnie nie poruszyła ani zaskoczyło .

Byłem też ostatnio na Słowacji , Czechach ,Węgrzech , Chorwacji , Słoweni .

Żadne z tych państw mnie nie poruszyło szczególnie.

-Słowacja
- piękny Słowacki Raj -
- cyganie piorący dywany w rzece
- piękne aqua parki
sklepy na wsi - polskie lata 80-te
- Bratysława wieczny korek na autostradzie

- Czechy
- piękne zamki
- obskurne ulice w Czeskim Cieszynie , wymarłe po Siedemnastej
- dobre piwa i Studencka


Węgry

- piękne zamki i starówki
- Węgierski - domy w jednym stylu przy ulicy i do tego w marnym stanie (trasa 86)
- wędkarze na Balatonie - 5 rano 10 rano 15 popołudniu 20 wieczorem , 24 w nocy chyba mają miejscówki na stałe ,
- korki wokół Budapesztu

Słowenia
- super zadbane miasta
- katastrofalne parkingi i stacje benzynowe -

Chorwacja
- piękna plaża
- papierosów jak trawy na łące

- budynki z czasów rzymskich

- budynki "nowe" przygłaskane , ogrodzenia z rozpodających się pustaków ala polskie hasie
- super czyste morze

- Drogi główne - super klasa

- drogi osiedlowe - dziury , łaty , jezdnie szerokości ścieżek rowerowych
- ogólna dewastacja



21:15, 28.09.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ChełmofonChełmofon

0 0

A ja Ci powiem dziewczyno. Przyjedź do parku do Chełmka i gwarantuję Ci, że po jednym spacerze przez ten park powiesz: "ale park w Chrzanowie jest cudowny i taki zadbany". W ciągu ostatnich kilku tygodni będąc w Chrzanowie z ciekawości wszedłem do parku i jego widok powalił mnie z nóg. Pomyślałem "jak to możliwe, że w parku jest skoszona trawa, są zgrabione liście i kosze na śmieci są opróżnione". Czy to możliwe? Jak to jest, że liście nie leżą w miejscu po trawie od co najmniej trzech lat i są zgrabione. Jak to możliwe, że kostki brukowe nie są wyrwane z chodników i nie leżą obok. Co to za park, że korzenie od powalonych drzew nie leżą przy alejkach od 3-4 lat. Co to za dziwny ogrodnik opiekuje się tym chrzanowskim parkiem, że nie zdołał wyhodować 1,5 metrowych pokrzyw i innych chwastów. To nie do pomyślenia. Wróciłem szybo do chełmeckiego parku, aby jak najszybciej nacieszyć się widokiem uszkodzonych alejek, powalonych drzew, suchych liści i nawet przeszło mi przez myśl, czy nie rzucić się w celach zdrowotnych w wysokie pokrzywy.

19:24, 06.10.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%