W aptekach notorycznie brakuje popularnych lekarstw. Półki się w nich co prawda uginają, ale nie pod tym co naprawdę ratuje zdrowie i życie. I nic nie wskazuje na to, że sytuacja się poprawi.
Z wyniku wyniku naszej niedawnej internetowej sondy wynika, że jedna trzecia jej uczestników (33 proc.) miała ostatnio problem z realizacją recepty w aptece. 50 procent respondentów zapisane lekarstwa odebrała na drugi dzień lub w terminie umówionym z aptekarzem. Stale czegoś brakuje. Czy to jest normalne? Według mnie nie.
Nie zgłębiałam wcześniej aptecznych zwyczajów. Chodziłam tam głównie po reklamowane w telewizji i radiu suplementy, po ziółka, środki opatrunkowe, kosmetyki. Apteczne półki puchna od promowanych cudowności na wszystko, a wielobarwny asortyment klienci mają w zasięgu wzroku. Leki przeważnie są przechowywane niżej, w szufladach, które nie są już tak wypchane jak półki.
Odkąd systematycznie chodzę po leki dla rodziców, rzeczywistość skrzeczy. Pomijam już fakt, że właściwie żaden z kilkunastu kupowanych dla moich seniorów medykamentów nie nie figuruje na liście bezpłatnych leków (70+). Za większość płacę 100%. Najgorsze jest jednak to, że nigdy nie zdarzyło mi się, żeby wszystkie lekarstwa z recepty były do kupienia od ręki. I wkurzyłam się ostatnio, czytając w "Przełomie" wypowiedź farmaceutki. Mówiła, że farmaceuci dobrze wiedzą, co się sprzedaje, a co nie, i że to właśnie zamawiają. Może i zamamiwają, ale nie dostają.
Właściciele aptek niechętnie wypowiadają się publicznie na temat asortymentu sprzedażowego. Szkoda, bo anonimowa opinia w sytuacji kryzysowej wiarygodnie nie brzmi. W aptekach gołym okiem widać, co jest towarem chodliwym, a co nie. Suplementy! To połowa aptecznego obrotu, pewnie i dochodów. Wcale nie leki refundowane, jak myślą zwykli śmiertelnicy! Naczelna Rada Lekarska postulowała kilka lat temu wycofać je z aptecznej sprzedaży, bo pacjenci myślą, że zastępują lekarstwa, ale Izba Aptekarska dzielnie broni tych produktów, bo przecież przy tak silnej konkurencji trzeba z czegoś żyć, co oczywiście rozumiem. Statystyki nie zostawiają wątpliwości. W 2015 r. Polacy wydali na suplementy 1,5 mld zł, a w 2016 już 3,5 mld zł. Nic dziwnego, że aptekarzom opłaca się je mieć na stanie, bo dobrze schodzą. A leki? Niekoniecznie. Poza tym jest z nimi mnóstwo biurokracji.
Czy może być inaczej? Może. Na przykład w krajach skandynawskich, w Holandii, ale i u naszych południowych sąsiadów, nie ma tak potwornych problemów z zaopatrzeniem w leki. Ba, działają tam z powodzeniem e-recepty. Wystawia je lekarz podczas wizyty lub na telefon dla chorych przewlekle. Taki dokument przesyłany jest do apteki. Zanim pacjent tam dotrze, już na niego czekają. SMS przypomina adres apteki. W przypadku problemu z dostępnością, elektroniczna recepta kierowana jest do tej apteki, która medykament posiada, a informacja o miejscu odbioru do pacjenta SMS-em. System e-receptowy sprawdza przy okazji interakcje zaordynowanych medykamentów z innymi, zażywanymi przez pacjenta lekami.
To o czym piszę (e-recepty) miało działać w Polsce już w 2016 r. Nie działa. Nie ma też przystępnego źródła informacji, gdzie leki faktycznie są, i ile kosztują. Prosze zajrzeć na wykazy NFZ-owskie. Gramatura, schorzenie, opakowanie. Mnóstwo czynników wpływajacych na to co, komu i za ile się należ. Leki trzeba dziś sobie wychodzić lub wydzwonić. Kto ma na to siłę i czas? Chorzy, starzy, opiekunowie? Szkoda też, że nie zawsze można liczyć na pomoc farmaceuty w znalezieniu poszukiwanego leku, bo do konkurencji klienta się raczej nie odsyła.
Problem coraz gorszej dostępności leków narasta i obawiam się, że w perspektywie może okazać się większy niż brak lekarzy.
...

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Wakacje marzeń za 10tys. to chyba w sosnowcu tylko 🤣🤣🤣
Skit
16:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
0 0
1. Na froncie na widoku nie trzyma się leków na receptę. Półki od nich uginają się na zapleczu.
2. Niektóre leki mają po 30-40 odpowiedników. Nie wiadomo co akurat lekarz przepisze, nie jesteśmy w stanie trzymać po 4 opakowania każdego z nich tak na wszelki wypadek. Gdyby każdy lek miał góra 2-3 generyki, nie było by takiego problemu. Tak samo są leki, za które pacjent płaci kika-naście złotych, ale ich wartość pełnopłatna to 300-500 zł za opakowanie. Nikt nie będzie zamrażał gotówki w towarze, który nie wiadomo kiedy i czy w ogóle pójdzie.
3. W Niemczech w aptekach prawie w ogóle nie ma leków na receptę. Koleżanka opiekuje się tam starszymi osobami, zostawia receptę i albo odbiera na drugi dzień, albo ktoś z apteki przywozi pacjentowi do domu.
4. Farmaceuci bardzo chcieli by recepty elektroniczne, bo ułatwiło by nam to życie. Niestety Ministerstwo Zdrowia nie jest chętne na uruchomienie tego programu...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz