Z Konradem Cupiałem - Misterem Beskidów 2018, finalistą konkursu Mister Polski 2018, mieszkańcem Chełmka - rozmawia Tadeusz Jachnicki.
Tadeusz Jachnicki: W grudniu powalczy pan o tytuł najprzystojniejszego Polaka 2018 roku. Jak wyglądała droga do finału?
Konrad Cupiał: Najpierw był regionalny konkurs w Bielsku, potem ćwierćfinał w Łodzi. Podczas półfinału w Kozienicach z 26 kandydatów wyłoniono 18 do ścisłego finału Mister Polski 2018. Znalazłem się w tym gronie.
Skąd pomysł, by wystartować w takim konkursie?
- Wysyłałem zgłoszenia do różnych agencji modelingowych. Chciałem spróbować swoich sił także pod wpływem zachęcających głosów znajomych i rodziny. Powtarzali: "spróbuj, jesteś przystojny". Próbowałem więc. Lucyna Grabowska-Górecka z Bielska-Białej, która organizuje konkurs Mistera Beskidów, zaprosiła mnie do udziału. Wystartowałem więc i udało się wygrać. Naturalną koleją rzeczy był udział w Misterze Polski, ponieważ Mister Beskidów jest etapem regionalnym tego ogólnopolskiego konkursu.
To był pierwszy kontakt z wybiegiem. Można tak bez przygotowania?
- Przed konkursem zaliczyłem kurs modelingu, więc podczas gali finałowej nie było niespodzianek. Uczyłem się chodzić, uczyłem się savoir-vivre... Wszystko w agencji Grabowska Models.
Rywalizacja pewnie była zacięta i pojawiały się niespodzianki...
Nie. W samym konkursie najbardziej zaskoczył mnie brak rywalizacji między uczestnikami. Nie było jej ani w Bielsku, ani teraz, na poziomie krajowym. Atmosfera jest naprawdę przyjazna i koleżeńska. Każdy każdemu pomaga, wspieramy się. Zaskoczył mnie też profesjonalizm już na etapie przygotowań. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Na każdym etapie mieliśmy fryzjerów, makijażystów, reżyserów, fotografów. W Bielsku dostarczono nam nawet garnitury i wszystkie inne kreacje, w których mieliśmy się prezentować podczas gali głównej.
W półfinale pojawiły się już kamery, a wraz z nimi lekki stres, by to wszystko wypadło dobrze. To były moje pierwsze kroki w show biznesie i właściwie wszystko mnie zaskakiwało, ale bardzo pozytywnie.
A co w tym wszystkim jest najtrudniejsze?
- Dbanie o sylwetkę. Może się wydawać, że to nic trudnego, ale jednak. Dbanie o wygląd, o jakość skóry, ale też o kulturę osobistą, o maniery. Właściwie o wszystko. Panowanie nad każdym detalem jest trudne.
Finał w grudniu. Już się pan przygotowuje, czy na razie korzysta z wakacji?
- Lipiec był nieco zwariowany, bo konkurs, powrót z Włoch. Za kilka dni czeka mnie jeszcze egzamin na studiach. W sierpniu zabieram się za przygotowania: dieta, zabiegi pielęgnacyjne - głównie twarzy, bo u facetów raczej nic innego nie wchodzi w grę - siłownia, odcięcie od alkoholu. Nie piję jakichś wielkich ilości, ale i na to będę musiał zwracać większą uwagę. Wszelkie inne używki też oczywiście odpadają.
Co pana najbardziej w tym nowym świecie kręci?
- Przed półfinałem mieliśmy tygodniowe zgrupowanie wszystkich kandydatów. Przebywaliśmy ze sobą właściwie cały czas: próby, sesje zdjęciowe, wspólne posiłki... To było najfajniejsze - poznawanie ludzi, nawiązywanie relacji, nowych znajomości, przyjaźni. Pojawiła się też popularność, rozpoznawalność. Na razie niewielka, ale i tak większa niż wcześniej. To jest fajne, gdy nagle dzwonią czy piszą do mnie ludzie, o których istnieniu nie mam pojęcia, że gratulują, że wspierają. To wszystko nakręca i daje kopa do dalszej pracy.
Wspomina pan o diecie.
- Nie mam wyliczonych kalorii, ale staram się jeść jak najwięcej warzyw i czyste mięso, czyli takie, które ma jak najmniejszą zawartość tłuszczu a dużo białka. Zresztą, tłuszcz ograniczam na każdym kroku. Teraz nie chodzi mi o budowanie masy mięśniowej, a o rzeźbę ciała.
Nad masą mięśniową pracował pan zapewne wcześniej.
- Dokładnie tak. Teraz już tylko trening rzeźbiący, a nie na przyrost. Ćwiczę na siłowni od dwóch lat, pięć razy w tygodniu.
Pochodzi pan z Chełmka, kończy studia w Krakowie, mieszkał we włoskiej Genui. Gdzie ma pan prawdziwą przystań?
- Od dziecka mieszkam w Chełmku. Tutaj skończyłem szkołę podstawową. Jestem jeszcze z tego pokolenia, które więcej czasu spędzało na świeżym powietrzu niż przed ekranem. Mam 11-letniego brata; gdy patrzę na niego, to widzę zupełnie inny świat.
Gimnazjum i liceum skończyłem w Oświęcimiu. Przez ostatnie lata częściej byłem w Krakowie, ze względu na studia na AGH. Nadal mam mieszkanie w Krakowie, ale gdy nie wyjeżdżam, to częściej siedzę w Chełmku. Jestem na etapie szukania jakiejś stałej pracy w Krakowie, w swoim zawodzie, by mieć pewny grunt pod nogami. Ostatnich pięć miesięcy spędziłem w Genui jako uczestnik programu Erasmus. Tam pisałem swoją pracę magisterską.
Ponoć brakło panu dwóch centymetrów, by zostać modelem i pracować w modelingu.
- Rzeczywiście. Dwa lata temu byłem w kilku warszawskich agencjach na kastingach. W każdej słyszałem, że dwa, trzy centymetry mógłbym być wyższy. Ale i w tej branży trendy się zmieniają. Teraz dzwonią częściej, więc kto wie...
Tak czy siak, już jest pan w gronie najprzystojniejszych Polaków.
- Nie ukrywam, że chciałbym zrobić karierę w modelingu. Bardzo mi się podoba. Myślę, że dzięki konkursowi mam jakieś szanse. Teraz też byłem w Warszawie, żeby się pokazać w kilku miejscach. Nadal też wysyłam maile i zdjęcia.
Konrad Cupiał
Rocznik: 1994
Wykształcenie: mgr inż. energetyk
Zainteresowania: tenis, fotografia, modeling
Wzrost: 183 cm
Waga: 78 kg
Stan cywilny: wolny

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Poprosimy o zestawienie z każdej z gmin naszego powiatu, bo w małej Alwerni skala zdecydowania mniejsza niż w Trzebini i Chrzanowie, a ponoć jest tam co czytać
Jerry
17:09, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Brawo pani burmistrz z Alwerni, pomoc takim chorym jak ja jest potrzebna. Ja jestem w Trzebini i burmistrz tego miasta wysłał na mnie urząd skarbowy a nie umorzył, Jestem teraz w koszmarnej sytuacji, bez wyjścia‼️‼️‼️
YuMi
16:44, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Wakacje marzeń za 10tys. to chyba w sosnowcu tylko 🤣🤣🤣
Skit
16:21, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz