Podobnego samochodu nie ma w całej okolicy. Ale też daleko szukać drugich takich braci, zakręconych na punkcie motoryzacji i wszelkiego rodzaju staroci. Niektórzy na widok Kalinowskich w milicyjnym radiowozie są w stanie tylko wykrztusić: "O, cholera!".
37-letni Piotr i 35-letni Paweł. Żonaci. Mają synów: 7-letniego Adama i 8-letniego Kubę. Kończyli tę samą szkołę średnią w Trzebini - ówczesny Zespół Szkół Mechaniczno-Elektrycznych przy działającej jeszcze kopalni Siersza. Pracują w Orlen Południe. Wspólnie prowadzą firmę. Zakładają klimatyzacje domowe. I pasjonują się motoryzacją.
- Właściwie wszystko robimy razem. Codziennie się widzimy. Nie możemy bez siebie żyć - uśmiecha się Piotr. On mieszka w Trzebini, brat w Chrzanowie.
Królestwo Wawrzyńca i pierwsza zdobycz
To dziadek Wawrzyniec Kadłuczka z Młoszowej zaraził chłopców motoryzacją. Miał m.in. komarka, wueskę, junaka, simsona.
- I tak sobie grzebał przy tych motorach. Wykonywał też swoje konstrukcje - mówi Piotr.
Był koniec lat 90. Bracia często wpadali do dziadkowego królestwa. No i do babci Zofii, która serwowała najlepsze na świecie pierogi z jagodami.
Tamtego dnia grali w piłkę nożną. Boisko znajdowało się przy ul. Drugiej w Młoszowej. Dzisiaj jest to ul. Szembeka. Piłka poleciała do ogródka jednej pani. Przez otwarte drzwi do komórki widać było komarka.
- Zagadaliśmy z tą panią, czy by nie sprzedała motoru. Zgodziła się za symboliczną złotówkę. Odnowiliśmy komarka. Był naszą pierwszą zdobyczą - wspomina Paweł.
Z motocykla wyskoczyła mysz
Bracia chodzili po sąsiadach. Szukali kolejnych rarytasów. Jako uczniowie mieli płatne praktyki w rafinerii. Wszystkie pieniądze przeznaczali na zakup następnych motocykli. Paweł wpadł na pomysł, żeby jeździć po jarmarkach. Może się tam trafić niejeden okaz.
- Krzeszowice. Poniedziałek, wcześnie rano. Pani miała WSK 175 Kobuz. Chciała 500 złotych, a myśmy mieli tylko 250 zł. No i w pewnym momencie z motocykla wyleciała mysz. Mówimy tej pani, że ta mysz na pewno poprzegryzała kable, a na nową instalację trzeba wydać 700 złotych. Pani się przestraszyła i puściła wueskę za 250 złotych - opowiada Piotr.
Byle dostać się do wueski
Młodzi kolekcjonerzy najcięższą robotę musieli wykonać w Kochanowie k. Zabierzowa. Wcześniej dostali cynk, że mieszkający tam milicjant miał kiedyś WSK 125. Na miejscu okazało się, że motocykl rzeczywiście jest, ale przysypany pięcioma tonami węgla.
- Ładnie ubrani, w tenisówkach i spodenkach, zaproponowaliśmy właścicielce posesji, że odrzucimy ten węgiel, a potem wrzucimy z powrotem. Byle tylko dostać się do motoru. Po wszystkim piliśmy kompot z wiśniami. Strasznie kwaśny, ale wtedy smakował jak żaden inny. Wueskę zapakowaliśmy do pożyczonego od wujka seata - mówi Piotr.
Był taki czas, że posiadali 72 motocykle. Jednego razu postanowili je wszystkie wyeksponować. Zapełniła się nimi prawie cała 12-arowa działka w Młoszowej. Taka kolekcja to spory kapitał. Gdy urządzali sobie dorosłe życie, spora jej część została sprzedana.
Zauważyli i zajechali drogę
Dzisiaj ich największą perełką jest duży fiat, przerobiony na milicyjny radiowóz. Zaczęło się jak w filmie. Ze dwa lata temu.
- W Pile Kościeleckiej zauważyliśmy pięknego, niebieskiego fiata. Jednego z tych pierwszych, jakie były produkowane na przełomie lat 60. i 70. Za kierownicą siedział starszy pan. Zajechaliśmy mu drogę. Powiedział: "Jak chcecie kupić ten samochód, to będzie to rozmowa o dużych pieniądzach" - relacjonuje Paweł.
Fiat pochodzi z 1972 r. - Dowiedzieliśmy się, że najpierw należał do dyrektora technicznego KWK Siersza. W 1974 roku odsprzedał go właśnie temu panu, któremu zajechaliśmy drogę, również pracującemu wtedy na kopalni. Dostaliśmy jeszcze mnóstwo różnych części. Cały bagażnik! - cieszy się Paweł. W tym braterskim duecie on jest mechanikiem - złotą rączką. Piotr, posiadający dar przekonywania, zajmuje się m.in. zbijaniem cen, czyli stroną handlową tej kosztownej pasji.
Bardzo pomogli policjanci
Był pomysł, żeby przemalować fiata na żółto i zrobić z niego taksówkę o numerze bocznym "1313". Taką, jak w serialu "Zmiennicy". Oryginalny kolor niebieski podsunął jednak myśl, że może lepszy będzie milicyjny radiowóz.
- Zamówiliśmy czcionkę - specjalną, jakiej używała wówczas milicja. Kogut z napisem "milicja" jest oryginalny. Białe pasy są malowane techniką z tamtych czasów. Szmatę owijano w rajtuzy i paćkano nią po karoserii, żeby pasy były szorstkie, a przez to bardziej widoczne - opowiada Paweł.
Bardzo pomogli policjanci z trzebińskiego komisariatu. Dawali namiary do emerytowanych milicjantów. Tym sposobem bracia Kalinowscy skompletowali umundurowanie wiosenno-letnie oraz zimowe.
- Jesteśmy od stóp do głów ubrani tak, jak prawdziwi milicjanci. Gdybyśmy się cofnęli 30 lat wstecz, to jedynie telefony komórkowe mogłyby nas zdradzić - stwierdza Piotr.
Pani młoda nieco zatrwożona
Bracia Kalinowscy są coraz bardziej rozchwytywani. Dostają mnóstwo zaproszeń od organizatorów pikników. Milicyjny fiat po prostu robi furorę.
- W tym wszystkim najpiękniejsze jest jednak to, że włączamy się w akcje charytatywne. Gdy nad Chechłem była zbiórka pieniędzy dla chorego Mikołaja, to do zdjęcia z nami stanęło 180 osób, a nasze puszki były najcięższe - podkreśla Piotr.
Fiat jeździ też na wesela. W tym przypadku jest to działalność biznesowa.
- Wieźliśmy do ślubu córkę współwłaściciela Wisły Kraków. Maybach za prawie półtora miliona złotych, mercedesy z najwyższej półki, porsche panamera, a my na przedzie tym swoim fiacikiem z 1972 roku, bez klimy. W środku para młoda. Gdy wracaliśmy z kościoła, zaczęło lać jak z cebra. Szyby zaparowane, wycieraczki chodziły tak wolno, że prawie wcale. Pannna młoda pyta nieco zatrwożona: "Dojedziemy?". Uspokajam ją: "Ten fiat ma duszę i na pewno nas nie zawiedzie" - opowiada Piotr. No i dojechali...
Przełom nr 24 (1299) 21 VI 2017

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz