"Ballada o cyckach" ma w internecie pięć milionów wyświetleń. Z jej autorem - chrzanowianinem, absolwentem I LO, youtuberem, świeżo upieczonym muzykiem, który właśnie wydał swoją pierwszą płytę, Wojtkiem Szumańskim - rozmawia Tadeusz Jachnicki.
Tadeusz Jachnicki: Jak wpadłeś na to, by zostać youtuberem, bo chyba można cię nim nazwać?
Wojtek Szumański: Myślę, że tak. Choć zwał, jak zwał. Po prostu, publikuję filmy w internecie. A jak na to wpadłem? Pisałem piosenki. Pewnego dnia stwierdziłem, że zrobię sobie teledysk i tyle.
Wydałeś właśnie płytę. Piosenki, których możemy posłuchać na YouTube, to mniej więcej to, czego można spodziewać się na krążku?
- Mniej więcej. To chyba dobre określenie. Na płycie nie stronię od humoru, ale na pewno jest nieco poważniej. Jeśli zaś chodzi o dźwięki, to jest ona w całości utrzymana w moim klimacie muzycznym. Blues, rock, trochę country. Tego lubię słuchać najbardziej.
Dlaczego tak długo kazałeś fanom czekać na krążek? Odsłony twoich najpopularniejszych filmików liczymy w milionach. "Ballada o cyckach" została wyświetlona ponad pięć milionów razy. Od jej wrzucenia do sieci minęły przeszło trzy lata.
- Nagranie płyty zaproponował mi Rafał Kossakowski po tym, jak w sieci opublikowałem kawałek "Tylko ja". To był luty 2014 roku. Licząc od tamtego czasu, płyta pojawiła się po dwóch latach. Została nagrana z wieloma profesjonalnymi muzykami, którzy musieli znaleźć czas, przyjechać. W końcu wraz z zespołem weszliśmy do studia, by zaaranżować wszystkie utwory i je nagrać. Sam nie wpadłbym na nagranie krążka, bo po prostu nie miałem takiej możliwości. Zresztą, nie wiedziałem nawet jak się za to zabrać...
Twojej płyty nie można znaleźć w Empiku czy innych sklepach. Dlaczego?
- Wyszliśmy z założenia, że nie będziemy się "bawić" z wytwórnią. Wielu artystów obecnie wydaje na własną rękę. Tak zrobiła grupa Domowe Melodie. Wiedzie jej się, więc sądzę, że to, co my robimy, to nie najgorszy sposób sprzedaży. Nie musimy się obawiać, że coś pójdzie nie tak. Jeśli jednak nie wyjdzie, to będzie to wyłącznie nasza wina.
Myślisz o kolejnym krążku?
- Chciałbym, ale na razie nie mam przygotowanego materiału, bo album, który się właśnie ukazał, jest podsumowaniem wszystkiego, co robiłem dotychczas. Nadal będę jednak nagrywał piosenki i teledyski, i publikował je na YouTubie. Z czasem, jestem przekonany, pojawi się kolejna płyta.
Na swoim kanale na YouTube zachęcasz ludzi do słuchania, klikania. To dość logiczne. Trzeba przecież jakoś zarabiać na życie. Jesteś praktykiem, więc może przybliżysz sposób, w jaki można to robić, publikując na YouTube?
- Jest kilka sposobów. Pieniądze niesie przede wszystkim popularność. Takim bardziej tradycyjnym sposobem zarabiania jest to, że ktoś zaprosi nas do telewizji, zaproponuje występ w reklamie. Największe pieniądze daje lokowanie produktów. Kolejnym sposobem jest liczba wyświetleń filmiku zamieszczonego na YouTube. To uproszczenie, bo tak naprawdę chodzi o wielokrotność wyświetlenia reklam, które pojawiają się na naszych filmach. W tym wypadku nie są to wielkie pieniądze.
Który z tych sposobów wykorzystujesz?
- W tej chwili zarabiam wyłącznie na wyświetlaniu reklam. Miałem wprawdzie kilka propozycji lokowań, ale odmówiłem. Pierwsza pojawiła się rok temu, ale jestem bardzo ostrożny. Jeśli mam się zdecydować na reklamowanie czegoś, to chciałbym, aby to było naprawdę coś fajnego, a nie coś, co mnie samemu nie będzie odpowiadać. Nie chcę wciskać ludziom byle czego. Nie będę też podawał czegoś w formie, która nie będzie mi odpowiadać. Inna sprawa, że tych propozycji nie jest zatrzęsienie. Przecież ja, w porównaniu do największych youtuberów w Polsce, jestem jak ziarnko piasku na pustyni. Ile można zarobić na odsłonowości na YouTube?
Nie pytam, ile ty zarabiasz, ale jest jednak sporo osób, które wrzucają filmy do sieci, mają swoje kanały lub myślą o ich założeniu. Chciałyby wiedzieć czy to opłacalny biznes.
- Ciężko powiedzieć, bo to także zależy od tego, jaki kto ma kontent, jakie filmiki publikuje. Istnieje coś takiego jak współczynnik CPM. To nic innego jak szacunkowa pula zarobionych pieniędzy na tysiąc wyświetleń, czy też - mówiąc precyzyjniej: koszt dotarcia do tysiąca odbiorców.
W Polsce, w porównaniu do USA, stawki są niskie. U nas może ktoś otrzymać półtora dolara za tysiąc wyświetleń, a za oceanem za to samo dostałby osiem dolarów. Przy milionowych odsłonach to gigantyczna różnica.
CPM nieustannie się zmienia, jak cena waluty. Stąd nie zawsze można zarobić. Inna sprawa to wspomniany kontent. Dla przykładu - gamemerzy, czyli ludzie grający w gry na YouTube, mają zdecydowanie wyższy współczynnik.
Czy ja będę żył z YouTube? Byłoby super, ale to nie taka prosta sprawa. Tym bardziej, że u mnie na kanale nie ma regularności. Nie jestem w stanie pisać dobrych piosenek co tydzień, a mam taką naturę, że chcę, aby wszystko było dopracowane, nim to wypuszczę. Ostatni teledysk powstawał pół roku, a przecież wszystko robię sam: rysunki, animacje, montaż... Chyba nikomu nie pozwoliłbym się tym zająć. Oczywiście, jeśli potrzebuję postaci do klipu czy operatora, to kogoś proszę o pomoc. Przy postprodukcji daję radę sam.
Największą popularnością spośród rzeczy, które nagrałeś, cieszy się "Ballada o cyckach". Pięć milionów wyświetleń. Nie zaskoczyło cię to? Skąd w ogóle pomysł na piosenkę o o cyckach?
- Owszem, byłem w szoku. Absolutnie się tego nie spodziewałem. A skąd pomysł? Nie wiem. Przyszedłem kiedyś do domu po jakiejś imprezie. Siadłem, napisałem. Przez pół roku tego nie wypuszczałem. Myślałem, że tak trochę głupio. Grałem jednak ten kawałek na jakichś imprezach, spotkaniach ze znajomymi. W końcu siostra mi powiedziała: "Zrób do tego teledysk w Paincie i wypuść do sieci". I tak poszło. Jak zobaczyłem pierwszy milion, byłem zaskoczony, bo wcześniej wszystkie filmy miały do tysiąca wyświetleń.
Obecność w sieci to też przyjmowanie na siebie hejtu. Wyjaśnijmy, że hejt to działanie w internecie, będące przejawem złości, agresji i nienawiści. To wszelkie formy uderzenia w kogoś nie tylko słowem, ale i grafiką czy filmem. Jak sobie z tym radzisz?
- To, co robię, to nie polityka. Jeśli komuś się nie podoba, to niech po prostu nie włącza. Zresztą, nikogo nie namawiam, by słuchał. To przecież tylko filmiki na YouTube. Czy muszą generować jakieś negatywne emocje?
Gdzie można kupić płytę Wojciecha Szumańskiego
* bezpośrednio u autora na www.wojtekszumanski.pl
* podczas koncertów
Fragment piosenki, po której Wojtek Szumański otrzymał propozycję nagrania płyty
"Tylko ja"
Gdy się ludzie łączą w pary, aby z sobą razem być
To nie takie mam zamiary, bo ja chcę samotnie żyć
Jak to dobrze jest wstać z łóżka, kiedy stroni się od dam
Szeptać sobie sam do uszka
Jak to dobrze, że się mam
Aż tak wielkiej miłości nie zaznali, nawet w niebie
I nic złego w samotności nie ma, gdy ktoś kocha siebie
Sam pasuję swoim gustom
Sam za sobą się oglądam
Kocham, kiedy patrzę w lustro, mówić "pięknie dziś wyglądam"
Wierząc sobie w każde słowo
Ja po cichu sobie marzę o tym, jak samotnie z sobą gram sam sobie na gitarze
Wielka miłości, ja to czuję
Kiedy się o sobie śni
Będę z sobą, obiecuję, aż do końca moich dni
Więc nie straszne mi rozstania, płacze i rozczarowania
Nic się między mną nie skończy, nic mnie z sobą nie rozłączy
Sam do siebie zawsze wrócę
Sam się z sobą nie pokłócę
Taka miłość nie jest zła, więc na zawsze
Tylko ja
Przełom nr 7 (1282) 15 II 2017

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
W Libiążu nie było loterii. Cała pula poszła do biznesmena, który wygrał nową drogę do jego biznesu. Finito.
Rybka_z_Helu
19:59, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od samego początku to śmierdziało i śmierdzi właśnie mamy pimy pierwsze efekty. W Babicach się połapali i szybko się z tego wycofali, a pozostali brnęli, bo pewnie mieli mieć z tego w przyszłości "owoce"...
Tubylec
19:57, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Bo pYlicja przechodzi Nadzwyczajne Szkolenie w zakresie mamdatow za nienoszenie maseczek na wypadek gdy pififizer zechce jeszcze zarobic .......... pisywnia cylowa dla jajec
petrus
19:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Jak libiąscy radni bezrefleksyjnie głosowali 3 lata temu za wniesieniem aportem terenu i budynku do spółki plus zaciągnięcie kredytu to tutaj na forum Przełomu i na profilu gminy trąbiono, że to śmierdzi. To ciśnięto, że te osoby nie mają racji. I s_z_a_m_b_o właśnie wybija. Mamiono radnych niskimi kosztami co już wówczas było bajką. 3 lata i jest potwierdzenie. I co radni, dołożycie teraz że swoich ?
Mieszkaniec_
19:21, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz