Podczas pierwszej wojny światowej służył w austriackim wojsku. Potem był znany mieszkańcom Krzeszowic jako gminny sekretarz. Dla Aleksandry Naturskiej z Chrzanowa był natomiast ulubionym wujkiem. Po Adamie Fujarskim zostało jej sporo pamiątek.
Gwoździec - to miejsce zapamiętane przez nią z dzieciństwa. Rodzinny dom, gdzie mieszkali także Fujarscy. Ciocia Krysia z wujkiem Adamem.
- Co się martwisz, co się smucisz, z Gwoźdźca wyszłaś, do Gwoźdźca wrócisz - Aleksandra Naturska przypomina powiedzenie przekazywane w rodzinie.
Aż wybuchła pierwsza wojna
Pożółkłe ze starości i kaligrafowane w większości dokumenty piętrzą się na stole. Trudno jednak wyczytać z nich szczegóły dzieciństwa Adama Fujarskiego. Jakim był uczniem? Jak spędzał czas?
Urodził się 14 grudnia 1892 r. w Tenczynku, gdzie mieszkał z rodzicami: Zofią i Józefem. Miał trzy siostry, zwane w rodzinie "pięknymi Fujarskimi", bo wedle relacji urodę posiadały niebanalną. Życie toczyło się spokojnie. Adam pracował jako magazynier w kamieniołomie w Miękini. Wszystko było poukładane do czasu, aż w 1914 r. wybuchła wojna.
"Do wojska zostałem pobrany 13 września 1914 r. przez P.K.U Kraków (Państwowa Komenda Uzupełnień - przyp. aut.) do 13 pułku piechoty" - zaczyna Adam Fujarski w piśmie z 1933 r. Walczył na Morawach, w Serbii, we Włoszech. Najpierw jako podoficer fasunkowy, potem rachunkowy, a potem plutonowy. "(...) W listopadzie 1915 r. otrzymałem bronzowy medal, w lipcu 1918 r. srebrny medal II klasy, a w parę dni później tak zwany Żelazny Krzyż Zasługi" - pisze Adam Fujarski (zachowana oryginalna pisownia).
Na dole mieszkanie, na górze sala Herbowa
- Miał kurs budowniczych Szkoły Przemysłowej w Krakowie, kurs handlowy Akademii Handlowej, zdał egzaminy na kasjera i gminnego sekretarza - wylicza pani Aleksandra.
Trudno powiedzieć, jak poznał Krystynę Bigaj. Pobrali się w 1922 r. Adam zamieszkał w domu na Gwoźdźcu. Obok w drugim budynku mieszkała babcia Józia.
- Adam z Krystyną kochali się naprawdę. Ciocia była prawdziwą damą. Zadbana, elegancko ubrana. Powodziło im się - wspomina nasza rozmówczyni.
Adam pracował najpierw w zakładach górniczych w Sierszy jako urzędnik rachunkowy. W 1925 r. został zatrudniony w krzeszowickim urzędzie gminy.
"Do pana Adama Fujarskiego, sekretarza miejskiego w Krzeszowicach. Zawiadamia się Pana, że zarząd miejski (...) w dniu 22 sierpnia 1934 r. uchwalił wynająć Panu mieszkanie w budynku gminnym na parterze, składające się z dwu ubikacji mieszkalnych za czynszem miesięcznym po 29 zł 93 gr. - od 1 października 1934 r." - czytamy w piśmie podpisanym przez Bogackiego, wiceburmistrza Krzeszowic.
- Był chyba jednym z nielicznych ludzi, którzy mieszkali w budynku przy ulicy Grunwaldzkiej, znanym z pięknej sali Herbowej - opowiada Aleksandra Naturska.
"Singerka" służy do dziś
Kiedy w 1939 r. wybuchła II wojna światowa, Adama zostawiono w gminie jako pomocnika. Miał już prawie 50 lat, nie poszedł na front. W 1945 r. przywrócono go na stanowisko sekretarza.
- Pamiętam jeszcze z opowieści, jak przychodzili do nich znajomi: proboszcz, aptekarz i lekarz. Całymi nocami ponoć grali w brydża - mówi siostrzenica Krystyny Fujarskiej.
Małżeństwo nie miało dzieci. Lubiło jednak ich towarzystwo, dlatego wszystkie maluchy w rodzinie miło ich wspominały. Uśmiechnięci, dowcipni i serdeczni.
- Ciocia Krysia w posagu dostała "singerkę" - maszynę do szycia. Razem z jej pierścionkiem zaręczynowym otrzymałam je po niej w spadku. Maszyna służy mi do dziś - zapewnia pani Aleksandra.
Wspomina wspólne odwiedziny w rodzinnym domu. Zwłaszcza w Wielkanoc. Podwórko było pełne dzieci.
- Ciocia z wujkiem parokrotnie przeprowadzali się. Mieszkali m.in. przy ul. Chłopickiego i w Rynku. Adam w 1953 r. przeszedł na emeryturę. Umarł końcem lat 60., przed Krystyną. Oboje pochowani są niedaleko Krzyża Katyńskiego na krzeszowickim cmentarzu - pani Aleksandra kończy opowieść o swoich przodkach i wraca myślami do Gwoźdźca, gdzie wszystko się zaczęło.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz