Przedwojenne Fordy w Będzinie. Muzeum, które jeździ - przelom.pl

Polecamy

Zamknij

Podróż w przedwojenny świat Forda. Zabytkowe auta na chodzie w Będzinie

Michał Koryczan Michał Koryczan 12:15, 23.12.2025 Aktualizacja: 12:20, 23.12.2025
Skomentuj Podróż w przedwojenny świat Forda. Zabytkowe auta na chodzie w Będzinie Ford Model A Deluxe z 1930 roku FOT. MICHAŁ KORYCZAN

Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM". Kolekcja kilkudziesięciu zabytkowych pojazdów, w tym cała gama Fordów. W dodatku w większości na chodzie i wyglądających, jakby co dopiero zostały wyprodukowane. Chcąc je zobaczyć, nie trzeba wcale jechać do USA. Wystarcz wypad do położonego niedaleko nas Będzina.

Plac przy Dworze z Drogini w skansenie w Wygiełzowie. Dwa zaparkowane tu samochody przyciągają wzrok. Chociaż każdy z nich ma blisko sto lat, są tak znakomicie odrestaurowane, że wyglądają, jakby właśnie zjechały z taśmy produkcyjnej. Przy błyszczącym, żółto-czarnym pojeździe stoi mężczyzna przebrany w strój przedwojennego szofera. Chętnie opowiada o motoryzacyjnej perełce.

- To Ford Model A z 1927 roku. Dolnozaworowy, czterocylindrowy silnik. Wybudowany na zamówienie klienta, więc to jedyny taki egzemplarz na świecie. Jest wzorowany na dyliżansie. W środku mamy siedzenie dla dwóch osób plus miejsce na podnóżek. Tak, aby móc wygodnie jechać w długą trasę. Na autostradzie osiąga prędkość 85 km/h. Pali niecałe 10 litrów. Jak widać samochody nie musiały być kiedyś swoistymi potworami paliwowymi. Nie świadczy to dobrze o współczesnych autach. Zwłaszcza, że tak mocno nastawiamy się na ekologię – mówi Robert Hendzel, właściciel Muzeum Ford Mobile w Będzinie.

W Wygiełzowie, podczas tegorocznej Nocy Muzeów mogliśmy zobaczyć zaledwie namiastkę bogatej kolekcji, którą możemy podziwiać całkiem niedaleko od nas.

- W tej chwili mamy około 36 samochodów. Tylko dwa z nich nie są marki Ford. Trudno robić muzeum, w którym jest Mercedes z lat 20., Trabant, Syrenka i duży Fiat. To byłby taki trochę miszmasz. Chcieliśmy, żeby wystawa muzealna była spójna i związana z Henrym Fordem. Dzięki niemu jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Gdy samochody produkowano w tamtych latach, były one zabawką dla ludzi bogatych. Zwykły szary człowiek, robotnik nie miał szans, żeby sobie kupić samochód. A dzięki Fordowi pracownik fabryki mógł już na raty kupić nowego Forda. Około 60 procent pojazdów znajdujących się w muzeum jest jeżdżących. Mamy kilka samochodów takich, można powiedzieć, długodystansowych, gdzie jest w miarę pewne, że przejadą 300 kilometrów w jedną stronę i wrócą. Zdecydowana większość samochodów to oryginały. Mamy w sumie trzy repliki, w tym replikę pierwszego pojazdu skonstruowanego przez Henry'ego Forda w 1896 roku. Zbudowali nam go inżynierowie z Budapesztu. Wygląda identycznie jak ten w Ameryce i jeździ nawet z prędkością 16 km/h – mówi Robert Hendzel.

Wszystko zaczęło się dziesięć lat temu od zakupu Forda z 1913 roku. To w panu Robercie obudziło pasję do lat 20. i 30. minionego wieku i związanych z nimi samochodów, mody i muzyki.

- I tak jak ze wszystkimi kolekcjami zaczęło się od jednej rzeczy, a potem już nie wiadomo jak i kiedy przestać – przyznaje Robert Hendzel.

Jak mówi, 90 procent pojazdów z jego kolekcji zostało sprowadzonych ze Stanów Zjednoczonych. Pozostałe są okazyjnie kupowane w Europie. Tak jak chociażby wymieniony egzemplarz z 1927 roku, pozyskany w Holandii, gdzie doszło do likwidacji największego muzeum Fordów na świecie.

- Znajdowało się w nim około 350 samochodów, no i kupiliśmy właśnie jeden z tej bogatej kolekcji – mówi pan Robert.

Nie ukrywa, że samochody kupowane w USA są o tyle lepsze, że mają wszystkie części oryginalne.

- Ford, jako pierwszy producent wprowadził w Stanach Zjednoczonych katalog części zamiennych. Jeśli więc komuś się coś zepsuło w aucie, to szedł do sklepu i kupował oryginalną część zamienną. W przypadku europejskich egzemplarzy już niekoniecznie tak było. Jeżeli w samochodzie zepsuła się jakaś cześć, to często była wymieniana na inną, niekoniecznie pochodzącą od Forda. Najistotniejsze było to, żeby wszystko działało – opowiada Robert Hendzel.

Nie ukrywa, że jego pasja do tanich nie należy. Ceny zabytkowych aut kształtują się od 100 do 450 tysięcy złotych. Wszystko zależy od modelu, oryginalności i stanu technicznego.

Do tego wszystkiego dochodzi renowacja pojazdu, a potem bieżące utrzymanie i remonty. Są niezbędne, bo auta nie tylko stoją w muzeum, ale pojawiają się na różnych zlotach i rajdach zabytkowych pojazdów.

 

 

Muzeum Ford Mobile

mieści się w Będzinie przy ul. Krakowskiej 110. Czynne jest w czwartki w godzinach od 16 do 10 lub po wcześniejszym umówieniu terminu (mail: [email protected]). Cena biletu wynosi 20 zł (osoby powyżej 16 lat) i 10 zł (dzieci od 3 do16 lat).

W zbiorach znajdują się głównie samochody, ale również motocykle. Poza Fordami Model T oraz gamą Fordów Model A znajduje się tam również jedyny na świecie pojazd z 1902 roku Bartolomew. To pionierska konstrukcja zasilana silnikiem dwusuwowym, która mimo swego wieku jest nie tylko sprawna technicznie, ale szczyci się wielokrotnym udziałem w prestiżowym, najstarszym rajdzie Londyn – Brighton. W muzeum można też zobaczyć replikę pierwszego pojazdu skonstruowanego przez Henriego Forda w 1896 tzw. Quadricycla z działającym dwucylindrowym silnikiem. Najstarszym zabytkowym Fordem jest Ford Model N z 1906 roku a najmłodszym Ford Thunderbird z 1956 r., jedyny powojenny samochód w Muzeum Ford Mobil.

Archiwum Przełomu nr 27/2025

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%