Plac przy Dworze z Drogini w skansenie w Wygiełzowie. Dwa zaparkowane tu samochody przyciągają wzrok. Chociaż każdy z nich ma blisko sto lat, są tak znakomicie odrestaurowane, że wyglądają, jakby właśnie zjechały z taśmy produkcyjnej. Przy błyszczącym, żółto-czarnym pojeździe stoi mężczyzna przebrany w strój przedwojennego szofera. Chętnie opowiada o motoryzacyjnej perełce.
- To Ford Model A z 1927 roku. Dolnozaworowy, czterocylindrowy silnik. Wybudowany na zamówienie klienta, więc to jedyny taki egzemplarz na świecie. Jest wzorowany na dyliżansie. W środku mamy siedzenie dla dwóch osób plus miejsce na podnóżek. Tak, aby móc wygodnie jechać w długą trasę. Na autostradzie osiąga prędkość 85 km/h. Pali niecałe 10 litrów. Jak widać samochody nie musiały być kiedyś swoistymi potworami paliwowymi. Nie świadczy to dobrze o współczesnych autach. Zwłaszcza, że tak mocno nastawiamy się na ekologię – mówi Robert Hendzel, właściciel Muzeum Ford Mobile w Będzinie.
W Wygiełzowie, podczas tegorocznej Nocy Muzeów mogliśmy zobaczyć zaledwie namiastkę bogatej kolekcji, którą możemy podziwiać całkiem niedaleko od nas.
- W tej chwili mamy około 36 samochodów. Tylko dwa z nich nie są marki Ford. Trudno robić muzeum, w którym jest Mercedes z lat 20., Trabant, Syrenka i duży Fiat. To byłby taki trochę miszmasz. Chcieliśmy, żeby wystawa muzealna była spójna i związana z Henrym Fordem. Dzięki niemu jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Gdy samochody produkowano w tamtych latach, były one zabawką dla ludzi bogatych. Zwykły szary człowiek, robotnik nie miał szans, żeby sobie kupić samochód. A dzięki Fordowi pracownik fabryki mógł już na raty kupić nowego Forda. Około 60 procent pojazdów znajdujących się w muzeum jest jeżdżących. Mamy kilka samochodów takich, można powiedzieć, długodystansowych, gdzie jest w miarę pewne, że przejadą 300 kilometrów w jedną stronę i wrócą. Zdecydowana większość samochodów to oryginały. Mamy w sumie trzy repliki, w tym replikę pierwszego pojazdu skonstruowanego przez Henry'ego Forda w 1896 roku. Zbudowali nam go inżynierowie z Budapesztu. Wygląda identycznie jak ten w Ameryce i jeździ nawet z prędkością 16 km/h – mówi Robert Hendzel.
Wszystko zaczęło się dziesięć lat temu od zakupu Forda z 1913 roku. To w panu Robercie obudziło pasję do lat 20. i 30. minionego wieku i związanych z nimi samochodów, mody i muzyki.
- I tak jak ze wszystkimi kolekcjami zaczęło się od jednej rzeczy, a potem już nie wiadomo jak i kiedy przestać – przyznaje Robert Hendzel.
Jak mówi, 90 procent pojazdów z jego kolekcji zostało sprowadzonych ze Stanów Zjednoczonych. Pozostałe są okazyjnie kupowane w Europie. Tak jak chociażby wymieniony egzemplarz z 1927 roku, pozyskany w Holandii, gdzie doszło do likwidacji największego muzeum Fordów na świecie.
- Znajdowało się w nim około 350 samochodów, no i kupiliśmy właśnie jeden z tej bogatej kolekcji – mówi pan Robert.
Nie ukrywa, że samochody kupowane w USA są o tyle lepsze, że mają wszystkie części oryginalne.
- Ford, jako pierwszy producent wprowadził w Stanach Zjednoczonych katalog części zamiennych. Jeśli więc komuś się coś zepsuło w aucie, to szedł do sklepu i kupował oryginalną część zamienną. W przypadku europejskich egzemplarzy już niekoniecznie tak było. Jeżeli w samochodzie zepsuła się jakaś cześć, to często była wymieniana na inną, niekoniecznie pochodzącą od Forda. Najistotniejsze było to, żeby wszystko działało – opowiada Robert Hendzel.
Nie ukrywa, że jego pasja do tanich nie należy. Ceny zabytkowych aut kształtują się od 100 do 450 tysięcy złotych. Wszystko zależy od modelu, oryginalności i stanu technicznego.
Do tego wszystkiego dochodzi renowacja pojazdu, a potem bieżące utrzymanie i remonty. Są niezbędne, bo auta nie tylko stoją w muzeum, ale pojawiają się na różnych zlotach i rajdach zabytkowych pojazdów.
mieści się w Będzinie przy ul. Krakowskiej 110. Czynne jest w czwartki w godzinach od 16 do 10 lub po wcześniejszym umówieniu terminu (mail: [email protected]). Cena biletu wynosi 20 zł (osoby powyżej 16 lat) i 10 zł (dzieci od 3 do16 lat).
W zbiorach znajdują się głównie samochody, ale również motocykle. Poza Fordami Model T oraz gamą Fordów Model A znajduje się tam również jedyny na świecie pojazd z 1902 roku Bartolomew. To pionierska konstrukcja zasilana silnikiem dwusuwowym, która mimo swego wieku jest nie tylko sprawna technicznie, ale szczyci się wielokrotnym udziałem w prestiżowym, najstarszym rajdzie Londyn – Brighton. W muzeum można też zobaczyć replikę pierwszego pojazdu skonstruowanego przez Henriego Forda w 1896 tzw. Quadricycla z działającym dwucylindrowym silnikiem. Najstarszym zabytkowym Fordem jest Ford Model N z 1906 roku a najmłodszym Ford Thunderbird z 1956 r., jedyny powojenny samochód w Muzeum Ford Mobil.
Archiwum Przełomu nr 27/2025

02.06.2026
KIEROWCĘ C+E. Trasy międzynarodowe - głównie Skand...

31.05.2026
WYNAJMĘ działki 919/9, 919/11 Trzebinia ul. Dąbrow...

13.05.2026
REMONTY łazienek, kuchni, itp. od podstaw-20 lat p...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta
Zauważyłem że,kiedy pojawia się w tekście....gdziekolwiek dwa słowa Koalicja Obywatelska...pojawia się Pani z artykułem informacjami...natomiast jednocześnie NIGDZIE Pani nie napiszę złych chwilach tejże partii politycznej,o pomysłach i jeśli nawet przyjdzie...taki moment obiera lub obierze Pani w słowa, które przykryją cały ten bajzel...i to nie są już wolne Media,a człowiek myśląc:"Przełom się sprzedał"...dlatego jeśli nie będzie dzików,nie będzie kiedyś Ukrainy, będzie zgoda...to gwarantuje, że być może kiedyś dziennikarze zaczną pisać o poważnych problemach i jak Je rozwiązać...lub napiszę o tych zaniedbaniach (jak to miało miejsce na PKP-ie w Libiążu)bo tego nikt nie roztrząsał,ale temat o kładce był... PRZYPADEK? Nie sądzę,po prostu LEWACTWO kupuję MEDIA WSZĘDZIE MASAKRA... KIEDYŚ LUDZIE BĘDĄ ZAŁĄCZAĆ TV TYLKO PO TO ABY SŁYSZEĆ TO PiS albo to Wina Tuska...TAKI MAMY CHORY KLIMAT
Szczery
02:28, 2026-06-10
Strzelanie dla sportu, mieszkańcy się boją zabłąkanej k
Gdzie jest ta strzelnica na tym Wapienniki? Bo szukam w internecie i nic znaleźć nie potrafię. Z okolic Wolbromia bym się na nią wybrał z moim sprzętem i amunicją. Postrzelał bym na długim dystansie 100 - 200m.
Ludwik
00:43, 2026-06-10
Na 800 metrach drogi będzie nowy asfalt
To zdjecie jest zabiste
Photo loto
23:54, 2026-06-09
Mecenas Jan Hoffman kandyduje na prezydenta
To doradza radzie czy burmistrzowi?
Peter
22:47, 2026-06-09
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz