– Uchwała o trzyletnim programie odstrzału została podjęta pod koniec marca, weszła w życie w połowie kwietnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym. Od razu wystąpiliśmy do wojewody o przekazanie pieniędzy na jej realizację – mówi starosta Bartłomiej Gębala.
Uchwała nie została wykonana
Problem pojawił się na etapie finansowania zadania. Wojewoda nie kwestionuje potrzeby przekazania pieniędzy na odstrzał, jednak stoi na stanowisku, że powinny one trafić najpierw do urzędu marszałkowskiego, ponieważ to sejmik przyjął uchwałę. Z kolei urząd marszałkowski uważa, że nie jest to jego zadanie i pieniądze powinny zostać przekazane bezpośrednio powiatowi.
– To kuriozalna sytuacja. My chcemy te środki przyjąć, wojewoda chce przekazać je marszałkowi, a marszałek nie chce ich przyjąć. W efekcie uchwała pozostaje niewykonana – podkreśla Bartłomiej Gębala.
Starosta nie ukrywa, że mieszkańców takie administracyjne przepychanki niewiele obchodzą.
– Dziki biegają po ulicach tak samo jak trzy miesiące temu. Dla ludzi liczy się bezpieczeństwo, a nie to, który urząd powinien przelać pieniądze – mówi.
Jak dodaje, do starostwa regularnie docierają sygnały o kolejnych niebezpiecznych sytuacjach. Jedna z ostatnich dotyczyła osoby niewidomej poruszającej się z psem przewodnikiem, która przyszła do urzędu na rozmowę ze starostą w obawie o bezpieczeństwo swoje i psa ze strony dzików.
– Osoba widząca może zauważyć dzika i zmienić kierunek. Człowiek niewidomy jest zdany na psa przewodnika. Nie trzeba mieć dużej wyobraźni, by zrozumieć, jak niebezpieczna może być taka sytuacja – zaznacza.
Do odstrzału do 350 sztuk
Powiat nie wyklucza, że jeśli impas będzie się przedłużał, sam znajdzie pieniądze na realizację odstrzału.
– Analizujemy możliwość zastępczego sfinansowania tych działań. Musimy jednak mieć pewność, że nie naruszymy dyscypliny finansów publicznych. To bardzo istotna kwestia – wyjaśnia starosta.
Jak przypomina, do tej pory odstrzał redukcyjny finansowany był przez gminy. Sytuacja zmieniła się po stanowisku Regionalnej Izby Obrachunkowej, która zakwestionowała możliwość finansowania takich działań przez samorządy. W ocenie powiatu obowiązek ten powinien spoczywać na administracji rządowej.
Uchwała sejmiku pozwala na odstrzał do 350 dzików w ciągu trzech lat. Powiat zaproponował podział limitu na poszczególne lata: do 100 sztuk jeszcze w tym roku, 150 w przyszłym i 100 w kolejnym. To jednak jedynie maksymalny limit, a rzeczywista liczba odstrzelonych zwierząt będzie zależała od sytuacji w terenie. Odstrzał jednego dzika ma kosztować około 650 zł.
Starosta podkreśla również, że nie ma możliwości odławiania dzików i wywożenia ich do lasu.
– Obowiązujące przepisy związane z ASF (zakaźna choroba wirusowa świń domowych i dzików – przyp. aut.), nie pozwalają na przemieszczanie odłowionych dzików. W praktyce oznacza to, że działania sprowadzają się do odstrzału redukcyjnego – tłumaczy.
Na razie powiat chce jeszcze doprowadzić do porozumienia między wojewodą a urzędem marszałkowskim. Jeśli jednak nie uda się szybko rozwiązać problemu finansowania, powiat będzie szukał innych możliwości.
– Nie możemy czekać w nieskończoność. Jeśli nic się nie zmieni, za rok problem będzie jeszcze większy, bo populacja dzików będzie nadal rosła – podsumowuje Bartłomiej Gębala.
Zapowiada, że sprawa powinna się ostatecznie wyjaśnić w najbliższych tygodniach. Radca prawny starostwa sporządzi wcześniej opinię prawną, że powiat - mając uchwałę sejmiku i przy bierności wojewody i marszałka - może sfinansować taki odstrzał. Potem powiat, który ma już rozeznanie co do firm mogących się podjąć się takiego zadania, zleci odstrzał. A potem wystąpi do sądu, by wojewoda zwrócił te pieniądze, jakie zostaną wydane.
Dziesięć lat temu wszystko było prostsze...
Sprawdziliśmy, jak temat wyglądał w przeszłości. W czerwcu 2016 roku pisaliśmy, że dziki były widziane na ul. Podwale w Chrzanowie. Strażacy przegonili intruzów za tory. Dziki wróciły jednak kolejnej nocy. Trzy dni później na Podwalu pojawiły się pojazdy straży i policji. Teren, gdzie mogła przebywać locha z młodymi, został oznaczony taśmą. Sprawą zajęli się pracownicy specjalistycznej firmy z Katowic. Najpierw przy pomocy psa wytropili lochę. Uśpili ją i zapakowali do pojazdu. Potem w rejonie nasypu kolejowego zaczęli szukać młodych. Rozległy się strzały. Ostatecznie wytropili pięć młodych. W akcji uczestniczyli strażacy i zabezpieczający teren policjanci. Locha została potem wypuszczona do lasu na Śląsku.
Dziś jak widać taka szybka akcja nie jest możliwa. Wszystko przez kompetencyjny ping pong. Rozpoczęła go w 2023 roku decyzja Regionalnej Izby Obrachunkowej. Ta zakwestionowała możliwość finansowania odstrzału dzików za pieniądze samorządu. Stwierdziła, że może to robić w imieniu rządu wojewoda.
Pani Łyżeczka.10:09, 04.07.2026
A co w tym kraju działa jak trzeba?
Pozostałe komentarze
Nika10:25, 04.07.2026
Bardzo dobrze, że nie ma. Pierwsi do strzelania. Gdzie indziej radzą sobie w inny cywilizowany sposób. Jak można strzelać do niewinnych zwierząt, które mają młode i do młodych. Będą strzelać bez końca, bo ciągle nowe będą napływać przez te śmietniki. Fajny widok wczoraj był na chodniku po lewej stronie gdzie był targ, a po prawej stronie jest hala sportowa. Wisi sobie niebieski kosz na śmieci ale chyba zepsuty. Coś z nim nie tak za to wszystkie śmieci porozwalane dookoła na kilkanaście metrów i sobie fruwały dalej. To nie jest jedyny śmietnik w Chrzanowie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szpital w Chrzanowie czeka na 21 mln zł z NFZ
Wystarczy nie kraść! Od czasu pandemi David-19 tak się lekarzyny i piguły rozbestwiły że nic nie robia a kasa jak oligarcha ukraiński
Oleg
12:19, 2026-07-04
Faworyt wygrał, ale największą bohaterką została 7-letn
Pogieło was z promowaniem tych szachów???? nie ma innych sportów, dzieci zapasione z wadami postawy, platfusem, schorzeniami kręgoslupów, fikołka nie potrafią zrobić, pływać nie umieją, topia się na akord, ciągłe L4 z WFu, ale szachy na 1 miejscu, to nie jest sport dla dzici tylko hobby, a klasa sportowa o profilu szachów to jakaś wyjątkowa patologia!!! pozdrawiam dyrektorkę szkoły nr8 "biblitekarke"
Rafał WF
12:09, 2026-07-04
Rośnie liczba orzeczeń
Prawda jest troszke inna, po co brać co miesiac 800+ jak można 1600 bo dziecko zaniedbane nie mówe R, albo zachukane dziecko boi sie świata to już autyzm, mały *%#)!& nikogo nie słucha rozwydrzony zepsuty to adhd i kaska leci.
Jan
12:03, 2026-07-04
Szpital w Chrzanowie czeka na 21 mln zł z NFZ
A jakie sa pensje lekarzy?
Matii
11:57, 2026-07-04