Podczas zebrania mieszkańcy osiedla Centrum w Trzebini zostali zasypani obrazkami prezentującymi najnowszą koncepcję zagospodarowania Rybnej
Plan zagospodarowania doliny Rybnej w Trzebini, przygotowany pod kątem pozyskania unijnych pieniędzy, budzi sprzeciw mieszkańców i eksperta. Przyrodnik Piotr Grzegorzek alarmuje: ingerencja w dawne stawy to działanie sprzeczne z ideą błękitno-zielonej infrastruktury i realne zagrożenie hydrogeologiczne. – Tego terenu nie wolno ruszać – mówi wprost.
Plan zagospodarowania Rybnej. „Czuliśmy się wprowadzeni w błąd”
Podczas zebrania mieszkańców osiedla Centrum u ubiegły czwartek prezentacja koncepcji zagospodarowania doliny Rybnej wywołała oburzenie.
– Proponowanie zabudowy dawnych stawów, czy to betonem, czy drewnem, jest nieporozumieniem. To nie jest ochrona przyrody, tylko jej przykrywanie – ocenia Piotr Grzegorzek, obecny na zebraniu.
Jego zdaniem projekt stoi w sprzeczności z założeniami programu, z którego ma być finansowany. Zamiast wzmacniać naturalną retencję i chronić teren zielony, przewiduje kosztowną infrastrukturę w miejscu, które pełni funkcję naturalnego bufora wodnego.
Dolina Rybnej to naturalna retencja. Tu nie buduje się „atrakcji”
Dawne stawy w dolinie Rybnej to najniżej położony obszar w tej części miasta. Choć dziś w większości są suche, podczas intensywnych opadów szybko mogą napełnić się wodą.
– To naturalna strefa bezpieczeństwa. Te niecki i wały były opisywane już w XVIII wieku. Po zakończeniu eksploatacji górniczej poziom wód się podnosi. Nie przeszkadzajmy naturze – podkreśla przyrodnik w rozmowie z "Przełomem".
Według opinii geologa Marka Szuwarzyńskiego, stawy może też wypełnić woda podnosząca się ku górze z zatapianych wyrobisk kopalnianych.
- Lokowanie w tym miejscu obiektów rekreacyjnych, ścieżek o utwardzonej nawierzchni czy parkingów oznacza ignorowanie podstawowych zasad gospodarki wodnej - uważa Piotr Grzegorzek.
Błękitno-zielona infrastruktura tylko z nazwy? Ekspert punktuje projekt
Projekt ma być realizowany w ramach idei błękitno-zielonej infrastruktury, czyli rozwiązań opartych na przyrodzie, wspierających retencję wody i adaptację do zmian klimatu.
– Tymczasem mamy do czynienia z próbą „zagospodarowania” przyrody zamiast jej ochrony. Wystarczyłoby regularne koszenie i minimum ingerencji. Ludzie nie potrzebują tam betonu – mówi Grzegorzek.
Jako realną alternatywę wskazuje ogród roślin bagiennych i podmokłych oraz utrzymanie wody przynajmniej w jednym stawie do połowy czerwca – dla ochrony płazów, w tym krytycznie zagrożonej ropuchy zielonej.
Prawa strona Rybnej zaniedbana. Tam powinny iść pieniądze
Ekspert i mieszkańcy są zgodni: jeśli już inwestować środki publiczne, to po prawej stronie ulicy Rybna.
– Stoją tam rudery, rosną haszcze, a w zaroślach mnożą się dziki. Ludzie boją się tędy chodzić – mówią mieszkańcy.
Zamiast ingerować w wrażliwy przyrodniczo obszar stawów, należałoby uporządkować teren zdegradowany: wyburzyć ruiny, przeprowadzić inwentaryzację przyrodniczą i dopiero wtedy planować funkcje rekreacyjne.
Kolejne stawy zlikwidowane. Kto za to odpowiada?
Niedawno zniknęły dwa stawy w rejonie skałki na Balatonie.
– Były siedliskiem ropuchy zielonej, gatunku krytycznie zagrożonego w Polsce. Nie wiemy, kto podjął decyzję o ich likwidacji – mówi przyrodnik.
Sprawa rodzi pytania o nadzór nad miejską zielenią i odpowiedzialność za decyzje ingerujące w środowisko.
Mieszkańcy: „Najpierw utrzymajcie to, co jest”
Na czwartkowym zebraniu osiedlowym mieszkańcy nie kryli frustracji.
– Najpierw koszenie, sprzątanie, przycinanie krzaków, ławki, kosze i oświetlenie. Dopiero potem wielkie wizje – mówili.
Ich zdaniem miasto działa pod presją wydania pieniędzy, bo jest nabór, zamiast realnie dbać o przestrzeń publiczną.
Rada Miasta zdecyduje o 2 mln zł. Mieszkańcy mówią „nie”
W czwartek Rada Miasta Trzebini będzie głosować nad budżetem na 2026 rok. W projekcie zapisano 2 mln zł na zagospodarowanie doliny Rybnej według urzędowej koncepcji .
– Nie tak wyobrażaliśmy sobie tę inwestycję – komentuje szefowa rady osiedla Marzena Jewuła. Dodaje, że jako przewodnicząc rady osiedla nie dostała w urzędzie do wglądu pełnego dokumentu koncepcji zagospodarowania fragmentu doliny Rybnej.
Pytanie, czy radni wysłuchają głosu społecznego i argumentów ekspertów, czy też zdecydują się realizować projekt, który już na etapie planowania budzi poważne wątpliwości.
CO BUDZI NAJWIĘKSZE KONTROWERSJE W NAJNOWSZEJ KONCEPCJI ZAGOSPODAROWANIA RYBNEJ?
CO TO ZNACZY ZIELONO-BŁĘKITNA INFRASTRUKTURA
Błękitno-zielona infrastruktura (BZI) to system elementów przyrodniczych (zieleń i woda), takich jak parki, ogrody deszczowe, stawy, zielone dachy i ściany, które integrują się z miastem, by zarządzać wodami opadowymi i adaptować je do zmian klimatu, zwiększając bioróżnorodność, poprawiając jakość powietrza i tworząc przestrzenie rekreacyjne dla mieszkańców. To wielofunkcyjne rozwiązania oparte na przyrodzie, które uzupełniają tradycyjną "szarą" infrastrukturę.
Woda (Błękit): Stawy retencyjne, ogrody deszczowe, niecki i rowy bioretencyjne, rowy infiltracyjne, «rozszczelnienie» utwardzonych powierzchni.
Zieleń (Zielony): Parki, lasy, tereny zielone, łąki kwietne, zielone dachy, zielone ściany, aleje drzew.
Cele BZI:
1. Retencja i zarządzanie wodą: Zatrzymywanie i powolne uwalnianie wód opadowych, zapobieganie powodziom i suszom.
2. Adaptacja do klimatu: Chłodzenie miast, poprawa wilgotności powietrza, redukcja efektu miejskiej wyspy ciepła.
3. Poprawa zdrowia i dobrobytu: Lepsza jakość powietrza, miejsca do rekreacji i wypoczynku, poprawa samopoczucia.
4. Wzrost bioróżnorodności: Tworzenie siedlisk dla roślin i zwierząt w środowisku miejskim.
5. Wzbogacenie krajobrazu: Kształtowanie estetycznej i funkcjonalnej przestrzeni miejskiej.
Przykład zastosowania:
1. Ogrody deszczowe absorbują wodę deszczową z dachów i chodników, filtrując ją i zasilając glebę.
2. Zielone dachy i ściany zmniejszają spływ wody, izolują budynki i łagodzą upały.
3. Pasy zieleni wzdłuż rzek łączą tereny zielone, tworząc korytarze dla dzikiej przyrody.
O zagospodarowaniu Rybnej czytaj też TUTAJ a o tym co tam było dawniej TUTAJ
Do tematu wrócimy w ostatnim w tym roku, grudniowym wydaniu "Przełomu".

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
5 1
Ropucha zielona jest w Polsce objęta ścisłą ochrona gatunkową, zgodnie z polskim prawem i międzynarodowymi regulacjami, co oznacza, że zabronione jest umyślne chwytanie, zabijanie, niszczenie miejsc rozrodu i siedlisk, a także przetrzymywanie jej bez zezwolenia. Ten co kazał zasypać i ten co zasypał te dwa stawki pod skałką podpadają pod paragrafy 2-5 Art.181 Kodeksu Karnego. Może się to komuś nie podobać, ale tak jest.
5 1
Brawo Leszek, za merytoryczny komentarz. Duży szacunek i uznanie dla P.Kustosza (obecnie na emeryturze) Piotra Grzegorzka. Także dla Pana Marka Szuwarzyńskiego. Może te wypowiedzi trafią do tych niektórych kapuścianych samorządowych głąbów w UM i w RM ?Za całokształt i inwencję w tej kwestii - stokrotne dzięki dla Pani Radnej Marzeny Jewuła.
Przy okazji: te rudery to tylko prywatne dwa budynki. Ten pierwszy w zaroślach to był budyneczek gospodarczy, a ten drugi to były dom mieszkalny. Którego swego czasu miejscowa rynkowa patologia puściła z dymem. Posesja należała do rodziny Sw......w. Obecnie do spadkobierców tej rodziny, czyli wnuków.
Pozostałe komentarze
3 7
A gdzie tam są stawy . Już od dawna ich niema . Same chaszcze rosną i nic więcej niech okoczuk się nie poddaje i buduje ten park dla spotkań . Albo referendum zrobić
1 0
Może nie referendum ale po prostu rozmawiać z mieszkańcami i nie wciskać Im czegoś dla własnych ambicji Pana J.O. oraz zauszników. A Dolina Rybnej to naprawdę perełka !
2 7
Najważniejsza jest ropucha zielona! Psy na łańcuchach, niekoniecznie zielone. Ale Ropucha musi być chroniona. Super! Nigdy nie popierałem J.O., ale tym razem tak.
1 4
Dokładnie niech coś wkońcu powstanie dla mieszkańców . Gdzie mogą spędzać wolny czas pewno mohery nie zgadzają się . A gdzie tam jakieś stawy . Chodzę tamtędy często i nie widzę żadnych.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz