Krakowskie referendum ma pewien lokalny wymiar w Trzebini. Jednym z jego twórców i twarzy był mecenas Jan Hoffman – radca prawny współpracujący z trzebińskim magistratem i dobrze znany z sesji rady miasta.
OPINIA. Z dziennikarskiego punktu widzenia to sytuacja wyjątkowo interesująca. Dla mieszkańców Trzebini, radnych, Hoffman to wyważony, spokojny ekspert od spraw samorządowych, obecnym podczas obrad rady miejskiej, a jak trzeba to i na wiejskim zebraniu w Myślachowicach. Tymczasem w Krakowie stał się jednym z liderów środowiska krytycznego wobec prezydenta Aleksandra Miszalskiego – szefem komitetu referendalnego i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy całej akcji. Według części komentatorów nawet potencjalnym kandydatem do zastąpienia Miszalskiego w przyszłości.
Hoffman w Krakowie budował swój polityczny przekaz na wyraźnych postulatach: sprzeciwie wobec strefy czystego transportu, likwidacji departamentów w magistracie, ale również krytyce wydawania publicznych pieniędzy na samorządową propagandę. Ten drugi wątek wybrzmiewa szczególnie ciekawie z perspektywy Trzebini, gdzie temat finansowania promocyjnych działań władz samorządowych od dawna budzi emocje. Dyskusje wokół miejskiej polityki informacyjnej regularnie wracają przecież podczas sesji rady miasta, a radni poprzedniej kadencji przyjęli nawet uchwałę mającą ograniczyć takie praktyki.
W kampanii referendalnej Hoffman stał się jednym z bohaterów internetowych spotów wymierzonych w Miszalskiego. Produkcje te miały momentami charakter dość topornej lokalnej propagandy, ale trafiały do części mieszkańców Krakowa. Sam Hoffman sprawiał w nich wrażenie trochę staroświeckiego krakowskiego konserwatysty – może nie zawsze medialnie sprawnego, ale konsekwentnego i energicznego.
Najbardziej zapamiętałam jego słowa wypowiedziane podczas jednego z komentarzy po referendum: „Demokracja to nie jest cykliczna dyktatura”. I wypowiedź w Radiu Kraków, że referendum wymierzone było przeciw stylowi rządzenia Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa, która – jak twierdził – zbyt wiernie realizowała wolę prezydenta. Nie jest to jednak wyłącznie krakowski problem. Podobne mechanizmy można obserwować także w mniejszych samorządach,. Ciekawe, czy Jan Hoffman widzi je w Trzebini?
Wynik referendum daje do myślenia nie tylko w kontekście samego Krakowa, ale całej Koalicji Obywatelskiej w Małopolsce. Aleksander Miszalski, były już prezydent, to jeden z najważniejszych polityków KO w Małopolsce – regionalny „baron”, współodpowiedzialny za kondycję partyjnych struktur. I tu widzę kolejny lokalny odprysk referendum.
Po wyborach samorządowych w małopolskiej KO zabrakło politycznych porządków i konsekwencji. Część lokalnych działaczy KO w tym wyborach otwarcie wspierała innych kandydatów, a niektórzy radni startujący z list Koalicji bardzo szybko zmieniali polityczne barwy. Nie było jednak poważniejszych rozliczeń ani wyciągania konsekwencji. Włos im z głowy nie spadł. W polityce brak reakcji również jest komunikatem – oznacza zgodę albo słabość.
Coraz częściej można też usłyszeć od samych działaczy KO, że problem polega na czymś jeszcze: zaniedbaniu regionalnych struktur przez polityków zajętych ogólnopolską polityką. Małopolscy posłowie Koalicji, mocno obecni w Warszawie, mieli – według tych opinii – stopniowo tracić kontakt z lokalnym zapleczem. A polityka lokalna nie znosi próżni. Gdy brakuje wsparcia, nadzoru, rozmowy i politycznej dyscypliny, pojawia się chaos. Ja mam wrażenie, że lokalna KO tkwi od wyborów w chaosie.
Krakowskie referendum do niedzieli obchodziło tylko część Krakowian. Jak widać, można mu się jednak przyglądać szerzej, bo ma walor edukacyjny. To, co będzie działo się dalej, może okazać się ważne nie tylko dla Krakowa.
Prawnik związany z Trzebinią współtworzył polityczne tr
pisiorki się cieszą, że odwołali prezydenta z ko a jak znów wygra z po to co będą mówić?
coldin
14:32, 2026-05-27
30-latek rozbił Skodę o ogrodzenie posesji
oj tam, powinno być do promila wolno albo do 0,8 jak w anglii
@hotin
14:24, 2026-05-27
Prawnik związany z Trzebinią współtworzył polityczne tr
To co Panie Prawniku może teraz czas na pogonienie lokalnego SOKU Z BURAKA czyli tej histerycznej platformerki z rady osiedlowej Trzebinia-Centrum a potem Libiąż?
Do pana Hofmana
14:18, 2026-05-27
Po przerwie znów będą stacjonarne zebrania w PSM
Według statutu powinniśmy otrzymać pelen porządek obrad a nie okrojony bez najważniejszego punktu czyli UDZIELENIE absolutorium Zarządowi!!! To jest złamanie statutu !!! Celowe ominięcie najważniejszego punktu obrad, aby na zebranie przyszło jak najmniej osób zainteresowanych. Uczepili się koryta i za NASZE PIENIĄDZE pomału i stopniowo doprowadzają bloki i osiedla do ruiny. SZASTAJA Pieniędzmi na prawo i lewo oplacając SWOICH OSOBISTYCH prawników. Brak podstawowych remontów, okrojone pieniądze na najważniejsze rzeczy. Nie okrajają tylko swoich wypłat. Dlaczego ich pensje nie są podawane do publicznej wiadomości??? Dlaczego za nasze pieniądze Spółdzielnia rządzi osoba odpowiedzialna za zdrowie ponad 30 byłych pracowników. Spółdzielcy - czas na zmiany !!!! Absolutorium dla Zarządu??? 10 x NIE
Mieszkanka
14:02, 2026-05-27
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
6 3
To może pójść za ciosem i kandydata na nowego prezydenta wylansować też z Trzebini.
Pozostałe komentarze
1 0
Hoffman to stronnik pisuarów każdy to wie
3 1
Ciekawa opinia osoby powszechnie przecież znanej w strukturach Koalicji, jako "lokalna nieformalna rzeczniczka KO". Czy więc przychodzi refleksja co do stylu komunikacji rozwrzeszczanej trzebińskiej KO i współorganizowanych przez nich kampanii hejtu rodem z Soku z Buraka? Nie sądzę. A z ciekawostek - na referendum, ze względu na bardzo wysokie wyniki już w pierwszej turze, nie ma najmniejszych szans w Chrzanowie i Trzebini, ale w Libiażu Latko wygrał w II turze, gdy frekwencja była dużo niższa...
2 1
To co Panie Prawniku może teraz czas na pogonienie lokalnego SOKU Z BURAKA czyli tej histerycznej platformerki z rady osiedlowej Trzebinia-Centrum a potem Libiąż?
2 0
pisiorki się cieszą, że odwołali prezydenta z ko a jak znów wygra z po to co będą mówić?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz