W poniedziałek 12 maja w Trzebińskiej Manufakturze miało miejsce spotkanie autorskie z Michałem „Miśkiem” Koterskim, promujące jego książkę „To już moje ostatnie życie”. Publikacja, napisana wspólnie z Barbarą Nowicką, to w istocie obszerny wywiad rzeka. Choć została wydana ponad trzy lata temu, wciąż pozostaje bestsellerem.
Dlaczego tak się dzieje?
Książka to odniosła gigantyczny sukces, sprzedała się w ponad 150 tysiącach egzemplarzy i dalej figuruje na listach najlepiej sprzedających się biografii w Polsce, "Misiek" ma na ten temat jasne zdanie:
- Ta książka sprzedaje się tak dobrze, ponieważ nie ma ukazanej w niej mojej sławy, nie ma tam praktycznie żadnych momentów w których jestem na szczycie, a jest tam opis mojego długoletniego upadku i walki z chorobą alkoholową. Wiemy wszyscy ile jest osób które cały czas toczą tą walkę. Wielokrotnie słyszałem od ludzi że ta książka uratowała im życie, i to ta możliwość przeniesienia mojej bitwy na bitwę każdego z tych ludzi powoduje, że cały czas ludzie tak często po nią sięgają.
Koterski znany jest szerokiej publiczności m.in. z kultowej sceny w filmie „Dzień świra”, w której jego bohater próbuje odmienić czasownik „być” po angielsku. I choć podczas spotkania Misiek ponownie nie odmienił „być”, słuchacze bez trudu odnajdywali nawiązania do tej sceny. Postać przez niego grana wstydzi się przed ojcem samej siebie i swoich słabości. Podobne emocje towarzyszyły młodemu Michałowi — dziecku wychowującemu się w rodzinie dotkniętej chorobą alkoholową, które często odczuwało wstyd za swojego ojca.
7 uczuć
Gdy odniósł sukces, a przynajmniej tak mu się wydawało, wstyd nie zniknął — zmienił jedynie kierunek. Tym razem skierował go wobec samego siebie. Jak sam przyznaje, zaczął powielać schemat, którego tak bardzo się obawiał. Brak rozmowy o emocjach i wstyd związany z używkami były jednymi z kluczowych czynników prowadzących do jego upadku.
Warto pamiętać, że choroba alkoholowa czy narkomania to nie tylko problem używek. To przede wszystkim choroby ludzi — często samotnych, pozbawionych wsparcia i zrozumienia. Coraz większa świadomość społeczna w tym zakresie daje jednak nadzieję na zmianę. Misiek ma w tym swój istotny udział — spotyka się z młodzieżą, odwiedza zakłady karne, prowadzi rozmowy także w środowiskach lokalnych, jak choćby u trzebińskich Salwatorian. Na każdym z tych spotkań opowiada tę samą historię. Czy warto?
- Jeśli chociaż jedno dziecko nie sięgnie po alkohol, albo jeśli jedna osoba chora stwierdzi że chciała by się leczyć to znaczy, że było warto.
- z pełną szczerością i zmęczeniem na twarzy mówi Misiek.

Odbiór spotkania
Można powiedzieć, że w pewnym momencie spotkanie przerodziło się w terapie grupową, zarówno dla samego Michała jak i uczestników. Tak o spotkanie opisał pan Marek, jeden z słuchaczy.
- Jestem niepijącym alkoholikiem, przemianę pana Michała też śledziłem, czy to podcasty czy to książkę, i uważam że robi super robotę, ostatnio dużo znanych osób w polskim show biznesie zaczyna otwarcie mówić o swoich problemach z alkoholem, Rysiu Peja czy Borys Szyc, to jest właśnie pokłosie przemiany Miśka, i to on był pierwszym tak odważnie mówiącym o tym celebrytą. Teraz mamy ogromne możliwości radzenia sobie z tą chorobą, kiedyś te trzydzieści lat temu jedyną możliwością dla okolicznych mieszkańców była grupa "Dobrowolność" w Chrzanowie na którą zresztą chodziłem, teraz mamy podcasty, rozmowy, kampanie internetowe czy takie spotkania jak to, bo wydaje mi się, że nacisk został położony dzisiaj przede wszystkim na kwestie terapii a nie kwestie tego kim jest Misiek
I tak — od bożyszcza młodych, przez bezdomnego narkomana, po dumnego ojca — potoczyło się życie Michała Koterskiego. Dziś to właśnie syn jest jego największą motywacją do wstawania każdego dnia i dalszej walki. „Misiek” pozostaje jednak „Miśkiem” nie bez powodu — dorosły Michał wciąż chce zachować w sobie wewnętrzne dziecko które uosabia "Misiek". Bo czyż wszyscy nie jesteśmy dziećmi udającymi dorosłych?
Brom18:50, 12.05.2026
Tatus pomugl to i synus cacy ato zwykly nalug
dk07:49, 13.05.2026
następny synuś bogatego tatusia, śpiący na kasie, będzie pouczał plebs jak ma żyć.
kiki12:17, 13.05.2026
to są ci no ,,celebryci '' co ćpali, robili pod siebie a teraz my live 🤣
Pozostałe komentarze
Diabeł09:51, 13.05.2026
Kogo w zatrudniacie w tej redakcji ! Czy ci wasi dziennikarze są z łapanki ! Poniedziałek był 11 maja a nie 12 !
🤷11:10, 13.05.2026
Tytuły książek pisze się kursywą.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Orkiestra Dęta ZG Sobieski na chrzanowskim rynku
chleba i igrzysk dla gawiedzi, to nic że rozszerzono strefę płatnego parkowania w chrzanówku, to nic że podniesiono w górę opłaty za parkowanie, autobusy też jak jezdziły i kosztują bilety to szkoda pisać, ale uśmiechajmy się ekipa przegryzając prince polo, mam nadzieję że widzicie kto chodzi po ulicach i co robi a nie wolno o tym pisać bo cenzura czeka
chrzanek do chrzanu
08:27, 2026-07-06
Nowy skatepark i pumptrack coraz bliżej. Mieszkańcy nie
Super!!!
User11116783
21:29, 2026-07-05
Piłkarski alarm. Czas na plan ratunkowy
Na co Wam w klubach "finansowanie z centrali"? Żeby płacić kafla wzwyż miesięcznie za granie starych repów i rozpuszczonej gwiazdorskiej młodzieży na ostatnich 2 szczeblach rozgrywkowych? 🤣 Młodzież nie pali się do piłki, nawet jak jest uzdolniona, mają inne "zajęcia" nie mi to oceniać. Kluby przez wiele lat też mają swoje na sumieniu że zamiast dawać szansę własnej zdolnej czasem młodzieży w seniorach to woleli grać składem z podkrakowskich ligowych ogranych chłopów po 30tce odcinających kupony w wioskowych (dla nich) klubikach
K
21:08, 2026-07-05
Jagodowa uczta i noc pełna atrakcji! Tak wygląda biesia
Dorynek, bzdury piszesz, bo jedno wyklucza drugie. Na tej zasadzie sołectwem mogą być np. Stawiska
nickt
20:49, 2026-07-05