Artystyczna enklawa dla muzycznych wrażliwców - przelom.pl

Wiadomości

Zamknij

Artystyczna enklawa dla muzycznych wrażliwców

Maciej Gałecki Maciej Gałecki 15:00, 09.05.2026 Aktualizacja: 11:31, 09.05.2026
5 Artystyczna enklawa dla muzycznych wrażliwców

 

Nasz główny cel jest zawarty w nazwie „Gr00vmnt Studio”. Nawiązuje ona do działań kolektywu UNDADASEA - grupy artystów skupionych nie tylko na muzyce, ale też na promowaniu kultury hip-hop i wartościach, jakie za nią stoją: wolności i poczucia przynależności do ludzi, z którymi można tworzyć coś wyjątkowego. Bardzo chcielibyśmy, żeby to miejsce stało się taką artystyczną enklawą dla wszystkich wrażliwych na muzykę osób z okolicy - mówią Natalia i Dawid Gądek z Libiąża, twórcy pierwszego w gminie profesjonalnego studia nagrań. Założyli je na początku kwietnia.

Jak zaczęła się wasza wspólna historia?

Natalia: Poznaliśmy się w technikum i szybko zaczęliśmy dużo ze sobą rozmawiać, głównie dlatego, że oboje od zawsze zajmowaliśmy się muzyką. Dawid interesował się przede wszystkim hip-hopem, a ja bardziej muzyką akustyczną. Grałam też na keyboardzie i skrzypcach.

Dawid: Później zamieszkaliśmy razem, wzięliśmy ślub i Natalia ściągnęła mnie do swojego rodzinnego Libiąża. Ponieważ nadal mieliśmy chęci i ambicje tworzenia muzyki, zaczęliśmy budować nasze pierwsze prywatne studio nagraniowe w domu. To był malutki pokoik, może trzy na trzy metry.

Natalia: Zaczynaliśmy jako całkowici amatorzy i popełniliśmy wiele błędów początkujących. Cały pokój wyłożyliśmy pianką wygłuszającą, przez co zrobił się jeszcze mniejszy, a efekty dźwiękowe wcale nie były spektakularne. Do tego po chwili nagrań robiło się tam bardzo gorąco. Już wtedy chcieliśmy zapraszać ludzi do naszego studia, ale te niedogodności, a także fakt, że wszystko odbywało się w domu, sprawiły, że zaczęliśmy myśleć o otwarciu profesjonalnego studia nagrań.

Opowiedzcie trochę o tej drodze - od pomysłu do działania.

D: Poznaliśmy osobę, która zajęła się masteringiem naszych nagrań i sporo nam podpowiedziała. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, jak sprawić, by dźwięk był czystszy, oraz jaki sprzęt warto wykorzystywać.

N: Mając już tę wiedzę, stwierdziliśmy, że otworzymy własne studio. Początkowo miało być przede wszystkim dla nas, ale zrobiliśmy analizę rynku i okazało się, że studia w okolicy - a nie ma ich zbyt wiele - mają niemal cały czas zajęte grafiki. Nie spodziewaliśmy się, że w regionie jest aż tyle utalentowanych osób. Mamy nadzieję, że to miejsce stanie się ważnym punktem dla rozwoju kultury w Libiążu.

Jak działa studio?

N: Otworzyliśmy się na początku kwietnia i mieliśmy już przyjemność pracować z sześcioma artystami. Mamy też kolejne zgłoszenia od nowych osób i można powiedzieć, że pojawili się już pierwsi stali klienci. Wiemy, że nie możemy konkurować sprzętem z dużymi studiami w Krakowie czy Katowicach, ale w zamian angażujemy się na 120 procentach w pracę z artystą. Dawid jest też tekściarzem i oferujemy pomoc również w tym zakresie. Poza tym u nas czas oczekiwania nie wynosi trzech tygodni, jak bywa w studiach z dużym obciążeniem, tylko raczej trzy dni.

D: Nasz główny cel jest zawarty w nazwie „Gr00vmnt Studio”. Nawiązuje ona do działań kolektywu UNDADASEA — grupy artystów skupionych nie tylko na muzyce, ale też na promowaniu kultury hip-hop i wartości, które za nią stoją: wolności i poczucia przynależności do ludzi, z którymi można tworzyć coś wyjątkowego. Bardzo chcielibyśmy, żeby to miejsce stało się taką artystyczną enklawą dla wszystkich wrażliwych na muzykę osób z okolicy.

N: Oczywiście nie zamykamy się tylko na fanów rapu. Zależy nam, żeby przychodził tu każdy i dzielił się swoimi spostrzeżeniami o muzyce, bo właśnie perspektywa osoby z innego gatunku może być kluczowa dla dopełnienia artysty i poszerzenia jego horyzontów oraz inspiracji. Nikt nie jest w stanie przesłuchać wszystkich płyt na świecie, dlatego trzeba dzielić się wiedzą muzyczną.

Chcecie też współpracować z dziećmi i młodzieżą.

D: Chcielibyśmy, aby tu przychodzili. To właśnie w nich drzemie nieograniczony potencjał, a my jesteśmy po to, by pomagać. Może ktoś lubi śpiewać piosenki Disneya i chciałby spróbować nagrać swój pierwszy cover. Dziś mamy wiele programów, takich jak „The Voice of Poland Junior” i cały czas pojawiają się nowe młode gwiazdy. Jesteśmy pewni, że takie talenty są też w naszym powiecie i chcielibyśmy dać im szansę, by same mogły się o tym przekonać.

N: Bardzo chcielibyśmy również nawiązać współpracę z lokalnymi szkołami muzycznymi, domami kultury i innymi instytucjami kultury w okolicy, tak by ich podopieczni mogli u nas zobaczyć, jak wygląda techniczna strona procesu nagraniowego, albo usłyszeć, jak ich instrument brzmi w profesjonalnych warunkach. A może są tu także osoby, które marzą o zostaniu producentami muzycznymi, DJ-ami czy realizatorami dźwięku. To kolejna rzecz, której możemy ich tutaj nauczyć.

D: Ważne jest to, żeby ludzi, którzy do nas przychodzą, odstresować. Chcemy pokazać, że jest tu luz i spokój, nikt na nikogo nie krzyczy, jeśli ktoś nie potrafi zaśpiewać jednej nuty. Chodzi o tworzenie bezpiecznego miejsca, w którym nikt nie będzie oceniany za to, co tworzy, i nie będzie musiał mierzyć się z hejtem. Wiele osób boi się, że ich głos źle brzmi albo że tekst nie jest wystarczająco dobry, a najważniejsze jest odważyć się spróbować. Chcemy tworzyć atmosferę, w której ta odwaga przyjdzie naturalnie.

Plany na przyszłość...

D: Dla nas to przede wszystkim pasja, a nie praca. Każde z nas realizuje się zawodowo poza muzyką, więc nie mamy wielkiej presji finansowej. Dopiero zaczęliśmy, a apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chcielibyśmy stworzyć możliwość nagrywania podcastów, klipów wideo oraz instrumentów. Ostatnio jeden klient pytał o możliwość podłączenia perkusji, ale do tego potrzebowalibyśmy chociażby większej liczby mikrofonów. Przez całą drogę, odkąd się poznaliśmy, nigdy nie przestaliśmy się nawzajem napędzać i stawiać sobie nowych celów, więc mamy nadzieję, że i te uda się zrealizować.

N: Oczywiście świetnie byłoby kiedyś zobaczyć złote płyty na ścianach za realizacje utworów nagranych w studio, mieć grono zaprzyjaźnionych artystów, a może nawet w przyszłości otworzyć własną wytwórnię muzyczną. To jednak bardziej marzenie niż plan.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Jurku MichJurku Mich

Zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Pozostałe komentarze

JanJan

4 1

Co te hiphopiaki bredzą? ''żałożyli pierwsze profesjonalne studio w okolicy" ??? dwa głosniki i mikrofon to jest studio?????🤣🤣🤣

22:10, 09.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

nobynoby

2 1

Hip hop i muzyczny wrażliwiec ....... Buhahahaha
Dobrze że siedzę

15:36, 10.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%