Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Drogie paliwo zostanie z nami na dłużej

20.05.2022 18:30 | 0 komentarzy | 2 913 odsłony | Natalia Feluś
O przyczynach wzrostu cen paliw na stacjach benzynowych i prognozach co dalej rozmawiamy z Mirosławą Sojką, ekonomistką, doradczynią zawodową i nauczycielką przedsiębiorczości w II LO w Chrzanowie.
0
Drogie paliwo zostanie z nami na dłużej
Mirosława Sojka, ekonomistka z II LO w Chrzanowie. Fot. NF
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Natalia Feluś: Przyszło nam płacić ponad 7 zł za litr benzyny. Z czego to wynika?
Mirosława Sojka:
Z sytuacji na rynkach światowych, a także wzrostu hurtowych cen paliw w rafineriach. W ostatnich tygodniach, pod wpływem wydarzeń na świecie, niejednokrotnie byliśmy świadkami zmian cen w rafineriach o kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych z dnia na dzień. Podejrzewam, że takim motorem napędowym wzrostu cen w ostatnim czasie jest pakiet sankcji, który został wymierzony w rosyjską gospodarkę, w ramach którego ma być wprowadzony zakaz importu ropy i produktów naftowych. W ubiegłym roku około 70 proc. ropy, która trafiła do naszego kraju pochodziła z Rosji. W najbliższym czasie spadek cen na stacjach paliw jest raczej mało realny.

A od czego zależą ceny paliw na stacjach benzynowych?

Jego cenę znacznie podnoszą podatki i inne opłaty. Stacje kupują paliwo w hurcie, a na to wpływ ma przede wszystkim cena za baryłkę ropy na rynku światowym oraz notowania polskiej waluty w stosunku do dolara, bo to dolar jest tutaj podstawową walutą rozliczeniową. Do tego dochodzi doliczana przez stację własna marża, a także podatki przerzucane na kierowcę - akcyza, VAT, opłata paliwowa służąca do utrzymania sieci dróg oraz opłata emisyjna, z której finansowane są np. dopłaty do zakupu aut elektrycznych. Tak więc składnikiem ceny paliwa są, aż w 50-60 proc. podatki, a jedynie 40-50 proc. to cena surowca.

Czy tę paliwową drożyznę można w takim razie jakoś powstrzymać?
Nadzieja pozostaje w Narodowym Banku Polskim i wzmocnieniu polskiej waluty, co mogłoby przełożyć się na spadek cen paliw. Obawiam się jednak, że ceny sprzed wybuchu wojny już nie wrócą. Prognozowanie cen paliw staje się równie wiarygodne co długoterminowe prognozy pogody, ponieważ zmiennych jest tak wiele, że nie sposób dokładnie przewidzieć co będzie dalej. Duży wpływ ma także popyt na paliwo. Tymczasem zbliża się okres wakacyjny, kiedy zaczynamy więcej podróżować, ceny paliwa rosną. Stacje kupują paliwa na rynku hurtowym, więc nawet jeśli ceny ropy na światowych rynkach będą spadać, a złoty będzie się osłabiał, próżno będzie oczekiwać spadku cen. Dlatego wiele wskazuje na to, że drogie paliwo zostanie z nami niestety na dłużej.