Kamil Knapczyk w stolicy Urugwaju, czyoi Montevideo. Fot. Udostępnione przez Kamila Knapczyka
Przed zimą uciekł do Ameryki Południowej. W ekstremalnie wysokich temperaturach pokonał rowerem 4,5 tysiąca kilometrów, choć sprzęt popsuł mu się już pierwszego dnia. Nocował na przystankach autobusowych, a nawet na posterunku policji. Kamil Knapczyk opowiada o swojej podróży.
Wyjazd do Ameryki Południowej był dla Kamila spontaniczną ucieczką przed zimą i chłodem.
- Mieszkając przez sześć lat w Kalifornii, już zapomniałem, jak wygląda zima i się od niej odzwyczaiłem. Wróciłem jednak do Polski i wystarczyło kilka chłodnych dni bez promieni słonecznych, abym uznał, że to nie dla mnie i muszę stąd uciekać. Na spontanie kupiłem bilet do Ameryki Południowej. Dlaczego akurat tam? Bo mnie tam jeszcze nie było. Poza tym wtedy był tam środek lata, więc to idealne miejsce, gdzie mogłem uciec przed zimnem - mówi Kamil Knapczyk.
W 38 dni pokonał rowerem ponad 4,5 tysiąca kilometrów, jadąc przez Brazylię, Urugwaj, Argentynę i Paragwaj.
- Wszystko co znajomi mówili mi przed wyjazdem o Ameryce Południowej okazało się nieprawdą. Ludzie są tam uśmiechnięci i pomocni. Można czuć się bezpiecznie. Dla przykładu, zamykanie do roweru użyłem raptem może trzy razy. Każdy kto do mnie podchodził był zainteresowany tylko tym skąd jestem i dokąd jadę, a nie po to, żeby mnie okraść - opowiada Kamil, który pierwszą noc spędził w hotelu w faweli, czyli dzielnicy nędzy. Udało mu się jednak bez szwanku dotrzeć tam i stamtąd wyjechać.
Podczas eskapady nie zawsze nocował pod dachem. Zdarzało mu się przespać na przystankach autobusowych, a nawet przy posterunku policji.
- Byłem przygotowany na to, że nie zawsze uda mi się znaleźć nocleg. Zabrałem więc ze sobą śpiwór i hamak, traktując to jako część mojej przygody - mówi mieszkaniec Ostrężnicy w gminie Krzeszowice.
Rozmowę z Kamilem Knapczykiem o jego podróży możecie przeczytać w najnowszym, 11. numerze "Przełomu" dostępnym w wersji papierowej i elektronicznej.
Przeczytaj również:
Piłkarski weekend. Zespoły z okręgówki wracają na ligowe boiska
W poniedziałek zmiana w rozkładzie jazdy linii 15. Autobus pojedzie wcześniej
Piłkarski raport transferowy - notowanie trzecie
Pieniądze na sport w gminie Alwernia podzielone. Zobacz, kto ile dostał
MKS Trzebinia walczy o pieniądze na remont obiektu sportowego
Idą w górę ceny biletów za przejazd minibusem na trasie Chrzanów - Kraków
::video{"type":"single","item":"6298"}

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz