Pochodzący z Ostrężnicy Kamil Knapczyk zakończył wyprawę "Dwa oceany", pokonując liczącą ponad 3700 kilometrów trasę. Zajęło mu to 23 dni.
Wyruszył z Kalifornii, znad Oceanu Spokojnego, by w miniony weekend dotrzeć do Jacksonville na Florydzie i tym samym nad Atlantyk.
- Nie było łatwo. Miałem dwa poważne kryzysy. Byłem bardzo bliski zakończenia eskapady. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak trudna. Cała podróż przerosła moje oczekiwania, mimo że naprawdę dużo jeździłem. Zdarzało mi się przejechać nawet 200 lub 300 kilometrów dziennie. Jednak jeśli się to nakłada i jedziesz dzień po dniu, to bardzo mocno wpływa to na psychikę i samopoczucie. Muszę podziękować wszystkim, którzy mi kibicowali. Codziennie dostawałem po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt wiadomości od znajomych i obcych zupełnie osób, którzy zobaczyli mnie na łamach "Przełomu", bądź w innych mediach. Mocno mnie wspierali, wierząc, że dam radę. W tych dniach kryzysowych miało to dla mnie duże znaczenie i pchało do przodu - mówi Kamil.
Przyznaje, że największym problemem była kontuzja, której doznał na trasie. Uszkodził bowiem wiązadło boczne w kolanie.
- Na koniec dnia bolące kolano musiałem okładać lodem i smarować maściami. Każdy dzień zaczynałem od tabletki przeciwbólowej. Ale na szczęście udało się przejechać całą trasę - mówi Kamil Knapczyk.
Jak dodaje, przez 23 dni podróży pogoda mu sprzyjała. Jedynie na krótkich fragmentach musiał jechać przy lekko padającym śniegu lub mżawce.
- Za to temperatury były bardzo skrajne. Najwyższa wyniosła 37 stopni Celsjusza. Zdarzały się odcinki, że spadała około zera, ale odczuwalna była temperatura -10 stopni. Wszystko przez zimny wiatr. Jechałem więc cały zakatarzony - opowiada.
Około dziesięciu razy musiał wymieniać dętkę. Zużył dwie opony i jedno koło. Poza tym rower dobrze zniósł całą eskapadę.
- Po powrocie do Polski muszę oddać go do serwisu i powolutku wracać do treningów rowerowych, żeby tę formę jeszcze poprawić - zaznacza.
Przeczytaj również
Przewoźnik zawiesił niektóre kursy minibusów
ZKKM Chrzanów wprowadza zmianę zasad korzystania z biletów na autobus
Piłkarka z Trzebini powołana do reprezentacji Polski
Od wtorku przejazd pod wiaduktem kolejowym będzie zamknięty. Jak długo?
Zobaczcie postęp prac na przystanku kolejowym w Dulowej (WIDEO, ZDJĘCIA)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz