Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Derby dla Trzebini. Nie zabrakło kontrowersji (WIDEO, ZDJĘCIA)

28.09.2019 14:45 | 10 komentarzy | 3 805 odsłony | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 28.09.2019 15:35

Piłkarze czwartoligowego MKS Trzebinia pokonali w sobotnim meczu Unię Oświęcim.

10
Derby dla Trzebini. Nie zabrakło kontrowersji (WIDEO, ZDJĘCIA)
Przemysław Knapik (z prawej) zdobył swojego pierwszego gola w barwach MKS
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

PIŁKA NOŻNA

IV liga

MKS Trzebinia - Unia Oświęcim 2-1 (1-0)

1-0 Eryk Adamski - samobójcza (20), 2-0 Przemysław Knapik (52), 2-1 Konrad Powała (80)

MKS: Wróbel - Gałka, Kiczyński, Górka, M. Marszałek (46. Jarosz), Wierzba (67. Sochacki), Zybiński, Horawa, Szczurek (90. J. Pająk), Kowalik, P. Knapik (75. Sz. Kurek)

Unia: Adamski (71. Kucz) - Ryszka, Rzeszutko, Powała, Szewczyk, Pacyga (81. Gąsiorek), Brania (60. Ryś), Lichota (75. Graniczkowski), Snadny, Czapla, Wilczak (69. Mrowiec)

Trzebinianie wygrali derby zachodniej Małopolski, rewanżując się tym samym Unii za czerwcową porażkę w meczu rundy wiosennej poprzedniego sezonu.
W przeciwieństwie do zeszłotygodniowego, przegranego spotkania z Wisłą II Kraków, tym razem gospodarze nie stworzyli sobie aż tak wielu sytuacji bramkowym. Za to tym razem zainkasowali komplet punktów, a w futbolu o to przede wszystkim chodzi.
Pierwszy gol dla MKS padł po błędzie golkipera Unii. Po centrze Mateusza Marszałka z rzutu rożnego Eryk Adamski wrzucił sobie futbolówkę do bramki. Golkiper Unii z pewnością nie będzie dobrze wspominał sobotniej wizyty w Trzebini, bo w drugiej połowie doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.
Warto zaznaczyć, że chwilę przed golem otwierającym wynik, pojedynek z Dariuszem Wilczakiem wygrał Tomasz Wróbel.
Niedługo po zdobyciu gola, MKS mógł podwyższyć prowadzenie. Michał Kowalik wpadł w pole karne, ale jego strzał obronił Eryk Adamski.
Zaraz potem miejscowi domagali się (wydaje się, że słusznie) podyktowania jedenastki po faulu na Kowaliku, ale arbiter uznał, że przewinienie miało miejsce poza polem karnym.
Kilka minut po zmianie stron miała miejsce kolejna sytuacja, która wzbudziła spore kontrowersje.
Sędzia podyktował wówczas karnego po faulu na szarżującym w pole karne Kowalik. Zawodnik MKS przyznał po meczu, że przewinienie miało miejsce ewidentnie w szesnastce. Gracze gospodarzy przekonywali (podobnie jak w przypadku rywali w pierwszej odsłonie, także ich pretensje wydawały się słuszne) , że faul nastąpił jeszcze przed linią pola karnego. Podobne opinie można było usłyszeć także od osób oglądających mecz na trybunach.
Jedenastkę pewnie wykorzystał Przemysław Knapik, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach trzebińskiego klubu.
W kolejnych minutach „żółto-czarni" mieli okazje, aby skutecznie sfinalizować jedną z kontr i „zamknąć" spotkanie. W decydujących momentach brakowało im jednak dobrych decyzji lub precyzji w podaniu.
W 80. minucie po rzucie rożnym goście strzelili kontaktowego gola (jego autorem był Konrad Powała). Podopieczni Mariusza Wójcika nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa, dzięki czemu drugi raz w tym sezonie zainkasowali pełną pulę na swoim stadionie.


Klasa A - Chrzanów

Fablok Chrzanów - Start Kamień 2-0 (Szymon Stach 39, 43)